Stres i jego wpływ na zdrowie jamy ustnej
O lęku i stresie w środowisku stomatologicznym mówi się najczęściej w kontekście komfortu pacjenta, który jest właśnie poddawany leczeniu. Jednak wyzwania, przed jakimi stajemy każdego dnia, wykraczają daleko poza mury gabinetu. Dlatego wśród naszych pacjentów nie brakuje osób, które zmagają się z bruksizmem, kompulsywnym jedzeniem lub codzienne troski próbują zagłuszyć, sięgając po alkohol.
Na podstawie przeprowadzonego badania brytyjska Fundacja Zdrowia Psychicznego (Mental Health Foundation) podała, że 73% ogółu populacji odczuwa niepokój w dowolnym dwutygodniowym okresie, a co piąta osoba odczuwa go przez jego większość lub przez cały czas.
Im częstsze objawy lękowe, tym mniej uwagi dla zdrowia jamy ustnej
Gdy lęk w społeczeństwie jest częstym zjawiskiem, lekarze dentyści muszą być przygotowani na to, że trafiać do nich będą pacjenci, u których wszechobecny stres ma przełożenie na stan ich uzębienia i zdrowia całej jamy ustnej. Potencjalne skutki przeżywania sytuacji stresowych mogą być bardzo indywidualne u poszczególnych osób, dlatego niezbędna jest kompleksowa wiedza w tym zakresie.
Na uczucie niepokoju i sytuacje stresogenne każdy reaguje inaczej. W niektórych badaniach wykazano jednak, że pacjenci z objawami lękowymi mniej restrykcyjnie podchodzą do zabiegów szczotkowania zębów, rzadziej też widzą potrzebę leczenia stomatologicznego. Dlatego też osoby gorzej radzące sobie z lękiem zwykle są mniej skłonne do podejmowania działań w związku ze zdrowiem jamy ustnej przed wizytą u dentysty. A to prowadzi do progresji schorzeń stomatologicznych przy częstej bierności pacjenta wobec rozwijającej się choroby.
Zapijane lub zajadane stany lękowe pacjentów
Badania wykazały też, że do zwalczania stresu wiele osób wykorzystuje nieadaptacyjne tryby radzenia sobie, takie jak spożywanie alkoholu lub niezdrowe nawyki żywieniowe. Niektórzy próbują leczyć swój niepokój alkoholem, przy czym pacjenci z tej grupy mają zwykle więcej płytki nazębnej i są trzy razy bardziej zagrożeni utratą zębów, niż osoby unikające alkoholu.
Wykazano też, że objawy lękowe mają związek z jedzeniem kompulsywnym, w którym sięganie po żywność ma łagodzić negatywne emocje, podczas gdy wybierane produkty są zwykle wysokoenergetyczne, ubogie w składniki odżywcze oraz bogate w cukry. Co oczywiste, osoby takie są szczególnie zagrożone próchnicą zębów, a bez odpowiednich procedur higieny jamy ustnej mogą odczuwać silny ból zęba, częstsza jest u nich także konieczność ekstrakcji zębów.
Znak naszych czasów – bruksizm
Uczucie niepokoju niejednokrotnie sprawia, że u pacjentów rozwijają się nawyki, które nawet przez dłuższy czas mogą pozostać niezauważone. Spośród parafunkcji na tym podłożu jedną z najczęstszych jest bruksizm. W gabinecie stomatologicznym pacjenci z bruksizmem mogą odczuwać (przejściowo) niepokój, ale zapytani o zaciskanie żuchwy, często odpowiadają, że nie jest ono zawsze obecne, ale powszechne w sytuacjach stresowych.
Bruksizm związany jest z emocjami i sposobem ich przetwarzania. Nie jest to nowe odkrycie – już w XIX w. Karol Darwin zauważył, że bruksizm zapewnia ulgę w chwilach bólu i agonii, niemniej dziś zjawisko to rozumiemy znacznie lepiej. Dowody naukowe wskazują na to, że żucie ogranicza negatywny nastrój, zmniejsza uwalnianie kortyzolu i produkcję chromograniny ślinowej. W chwilach niepokoju ciało uruchamia mięśnie żucia, aby uzyskać taki skutek.
Jednak u pacjentów, którzy zmagają się z uczuciem lęku przez dłuższy czas, bruksizm wpływa na stan uzębienia. Szczególnie szkodliwe może być ścieranie zębów z powodu kontaktu zębów przeciwstawnych. Efektem tego jest widoczne zużycie uzębienia, które zaburza estetykę, jak również powoduje problemy funkcjonalne.
Lekarze powinni pomóc pacjentom możliwie wcześnie rozpoznać objawy bruksizmu i pomóc im poradzić sobie z tym problemem. Leczenie może obejmować stosowanie szyn okluzyjnych, aparatów wysuwających żuchwę lub większą kontrolę tej parafunkcji. Po zatrzymaniu nawyków związanych z bruksizmem często wskazane jest przeprowadzenie leczenia protetycznego.
– Leczenie bruksizmu tylko za pomocą toksyny botulinowej to nie do końca dobre rozwiązanie, bo problem należy rozwiązać tam, gdzie jest jego przyczyna, a nie tylko objaw – mówi w rozmowie z Dentonetem dr n. med. Michał Paulo.
T.H.
Źródło: https://www.the-dentist.co.uk/
Przewiń, aby wideo odtworzyło się z dźwiękiem
Lazy loading aktywny – odtwarzanie rozpocznie się po pojawieniu się nagrania w kadrze






