Lekarze stomatolodzy narażeni na przeciążenia układu ruchu
Według WHO, 30% miejsc pracy ma negatywny wpływ na zdrowie osób je zajmujących. Praca w wymuszonej pozycji prowadzi do urazów układu mięśniowo-szkieletowego. Problem ten dotyczy m.in. stomatologów.

Eksperci podkreślają, że kolejne pokolenia wchodzące na rynek pracy będą musiały pracować dłużej, a zbliżający się kryzys demograficzny związany ze starzeniem się społeczeństwa wymusi traktowanie wydatków na zdrowie jako inwestycji w utrzymanie produktywności i konkurencyjności gospodarki. Do tego potrzebna też będzie poważna zmiana codziennych nawyków. – W Europie przygotowanie to jest dość słabe. Musimy to zmienić i pokazywać, jakie konsekwencje może przynieść niedbałe i niehigieniczne życie – powiedziała agencji informacyjnej Newseria Danuta Jazłowiecka, posłanka do Parlamentu Europejskiego.
Dla zachowania dobrego zdrowia bardzo ważna jest higiena pracy. Zagrożenia wynikające z pracy mogą mieć dwojaki charakter: psychiczny lub fizyczny. Obciążenia psychiczne najczęściej wynikają z przewlekłego stresu, co może skutkować także pogorszeniem stanu fizycznego. Stres bowiem, zaburzając nerwowe i hormonalne mechanizmy regulujące funkcjonowanie serca, zwiększa ryzyko rozwoju choroby wieńcowej. Według naukowców z Uniwersytetu Harvarda, kobiety wykonujące stresujące prace są o 43% bardziej podatne na zawał, nadciśnienie i zatrzymanie akcji serca niż panie mające spokojniejsze obowiązki zawodowe. – Ponad 30% miejsc pracy w Europie wymaga niewygodnego ułożenia ciała oraz jednostajnej powtarzalności czynności – dodała Danuta Jazłowiecka. Najczęstsze skutki pracy w wymuszonej pozycji ciała to zmęczenie fizyczne, a co za tym idzie – obniżenie wydajności i tempa pracy.
Na ogół problem ten dotyczy stomatologów, kierowców, mechaników samochodowych oraz osób bardzo dużo pracujących na komputerze. Także długotrwałe pozostawanie w jednej pozycji ma negatywny wpływ na zdrowie: może prowadzić do urazów karku, ramion lub nadgarstków.
Mimo oczywistych efektów, nie tylko zdrowotnych, zasady ergonomii w stomatologii wciąż są nieczęsto praktykowane przez lekarzy. Sama ergonomia jako nauka bywa natomiast niedoceniana. O przyczynach i skutkach takiej sytuacji rozmawiamy z dr. Tomaszem Dzieniakowskim.
AF
Fot. Archiwum







