Specjalizacja z psychoterapii nie dla dentystów. „To dyskryminujące”
Ministerstwo zdrowia chce wprowadzić nową specjalizację - psychoterapię. Do szkolenia specjalizacyjnego z psychoterapii będą mogli przystąpić m.in. lekarze, pielęgniarki, psycholodzy i pedagodzy, ale nie… lekarze dentyści. - Jest to wręcz dyskryminujące - twierdzi Dariusz Paluszek, wiceprezes Okręgowej Rady w Warszawie i przewodniczący Komisji ds. Lekarzy Dentystów ORL, który zwrócił się z prośbą o interwencję do Naczelnej Izby Lekarskiej.

Przypomnijmy - na początku listopada światło dzienne ujrzał projekt nowelizacji rozporządzenia ministra zdrowia w sprawie specjalizacji w dziedzinach mających zastosowanie w ochronie zdrowia, zakładający wprowadzenie nowej dziedziny specjalizacji: psychoterapii. Z projektu wynika, że do szkolenia specjalizacyjnego będą mogli przystąpić m.in. lekarze, pielęgniarki, psycholodzy i pedagodzy, ale nie… lekarze dentyści. Pisaliśmy o tym TUTAJ.
„Stomatologia jest dziedziną zapomnianą”
Brak lekarzy dentystów na liście zawodów mogących przystąpić do szkolenia specjalizacyjnego z psychoterapii wzburzył środowisko stomatologów. - Mam nadzieję, że jest to tylko pomyłka legislacyjna, a nie celowe działanie. Bez względu na to jest to niestety świetny przykład, że stomatologia jest przez osoby kreujące państwowy system ochrony zdrowia dziedziną zapomnianą - powiedział Dariusz Paluszek, wiceprezes Okręgowej Rady w Warszawie i przewodniczący Komisji ds. Lekarzy Dentystów ORL, cytowany w komunikacie na stronie internetowej warszawskiej OIL.
- Jest to wręcz dyskryminujące. Niestety w uzasadnieniu projektu rozporządzenia brakuje wytłumaczenia, czemu na liście zawodów uprawnionych do odbycia specjalizacji nie ma lekarzy dentystów, a są na przykład socjologowie, którzy - nie bagatelizując w żaden sposób tej ważnej skądinąd dziedziny nauki - z ochroną zdrowia mają niewiele wspólnego - dodał.
W konsultacjach publicznych dotyczących projektu bierze udział Naczelna Rada Lekarska, więc wiceprezes Okręgowej Rady w Warszawie zwrócił się do niej o interwencję. - Lekarze dentyści nie narzekają na brak pracy, ale należy brać pod uwagę, że są wśród nas osoby, które z przyczyn zdrowotnych czy w związku jakimś stopniem niepełnosprawności nie mogą wykonywać zabiegów. To znakomita kadra, z której prawodawcy nie próbują skorzystać, choć tak wiele mówią na temat zwiększenia liczby profesjonalistów medycznych - dodał wiceprezes ORL.
W komunikacie zauważono, że brak lekarzy dentystów w rozporządzeniu to kolejny dowód na pomijanie stomatologów w dostępie do szkolenia specjalizacyjnego. - W jesiennym postępowaniu kwalifikacyjnym na specjalizacje minister zdrowia przyznał 4218 miejsc rezydenckich. W tym na specjalizacje lekarskie ponad 4000, a na lekarsko-dentystyczne… 108 - podsumowano.
- Jeśli lekarz dentysta ma na głowie mniej formalnych obowiązków związanych z wykonywanym zawodem, ma więcej czasu dla pacjentów. Będziemy dążyć, by lekarze mogli skupić się na wykonywaniu własnego zawodu, bo dziś jest mnóstwo zadań, które lekarz musi wypełnić urzędowo - mówi przewodniczący Komisji Stomatologicznej Naczelnej Rady Lekarskiej i wiceprezes NRL dr Paweł Barucha.
Źródło: https://izba-lekarska.pl
Przewiń, aby wideo odtworzyło się z dźwiękiem
Lazy loading aktywny – odtwarzanie rozpocznie się po pojawieniu się nagrania w kadrze


