RPP apeluje o ustalenie maksymalnego czasu pracy lekarzy
Rzecznik Praw Pacjenta Krystyna Kozłowska zwróciła się do ministra zdrowia oraz Głównego Inspektora Pracy o ustalenie maksymalnego czasu pracy lekarzy. To efekt doniesień o śmierci dwóch lekarzy: 44-letniej anestezjolog z Białogardu oraz 57-letniego anestezjologa z Sosnowca. Oboje zmarli w trakcie pracy.

W piśmie do ministra zdrowia Krystyna Kozłowska przypomniała, że obowiązek takiej organizacji pracy, aby personel medyczny miał czas na odpoczynek, spoczywa na danym podmiocie leczniczym. Zgodnie z art. 93 ust. 1 ustawy o działalności leczniczej, czas pracy osób zatrudnionych w szpitalach czy przychodniach nie może przekraczać 7 godz. 35 min. dziennie oraz 37 godz. 55 min. tygodniowo w pięciodniowym tygodniu pracy. – W praktyce przedmiotowa norma nie będzie miała powszechnego zastosowanie z uwagi na wielość stosunków prawnych regulujących podstawę udzielania świadczeń zdrowotnych, co w konsekwencji może prowadzić do naruszenia różnych aspektów praw pacjentów – poinformowano w piśmie. Dodatkowo, rzecznik zwróciła uwagę na niedobory personelu pielęgniarskiego, położniczego oraz kadr medycznych określonych specjalizacji w wielu podmiotach leczniczych i zwróciła się do ministra zdrowia o podjęcie działań zmierzających do zapewnienia personelowi medycznemu odpowiednich warunków pracy.
Z kolei w piśmie do Głównego Inspektora Pracy poruszono kwestię ewentualnych kontroli przeprowadzanych w szpitalach i przychodniach przez PIP. – Uprzejmie proszę o przekazanie posiadanych informacji związanych z działalnością Państwowej Inspekcji Pracy w zakresie czasu pracy personelu medycznego, w szczególności lekarzy, w tym personelu udzielającego świadczeń zdrowotnych na podstawie innej aniżeli umowa o pracę – napisano.
Przypomnijmy – 8 sierpnia podczas czwartej doby swojego dyżuru w Szpitalu Powiatowym w Białogardzie zmarła 44-letnia anestezjolog. Nie była ona pracownikiem szpitala, prowadziła własną działalność gospodarczą. Śledztwo w tej sprawie prowadzi prokuratura w Białogardzie, kontrolę przeprowadza też zachodniopomorski NFZ. Z kolei 18 sierpnia w szpitalu w Sosnowcu zmarł w trakcie dyżuru 57-anestezjolog. Tą sprawą również zajęła się prokuratura.
Samorząd lekarski alarmuje: polscy lekarze pracują w kilku miejscach jednocześnie, przez co są przemęczeni. To niebezpieczne zarówno dla nich, jak i dla pacjentów. Dlaczego pracują tak dużo? – odpowiada Jerzy Jakubiszyn, członek Naczelnej Rady Lekarskiej, Przewodniczący Konwentu Prezesów Okręgowych Rad Lekarskich.
AF






