Rozbudowa centrum Stomatologia Borowski dzięki współpracy z grupą Dentity
Trzy dodatkowe gabinety wyposażone m.in. w tomograf 3D i skaner wewnątrzustny 3D, gabinety przeznaczone do zabiegów chirurgicznych i zabiegów w znieczuleniu ogólnym – Centrum Implantologii i Stomatologii Estetycznej Stomatologia Borowski w Starachowicach przeszło kompleksową, imponującą rozbudowę dzięki funduszowi THC, który od 2020 r. rozwija centra stomatologiczne z grupy Dentity. – Łącząc siły z grupą Dentity chcemy stać się liderem usług stomatologicznych w regionie – mówi lek. dent. Piotr Borowski, założyciel Centrum Implantologii i Stomatologii Estetycznej w Starachowicach.

W ostatnich miesiącach Centrum Implantologii i Stomatologii Estetycznej Stomatologia Borowski przeszło imponującą rozbudowę. Do dyspozycji pacjentów jest teraz sześć gabinetów wyposażonych w najnowocześniejszy sprzęt diagnostyczny (tomograf 3D, skaner wewnątrzustny 3D, aparat rentgenowski), w tym gabinety przeznaczone do zabiegów chirurgicznych i zabiegów w znieczuleniu ogólnym. Dzięki temu Centrum wychodzi naprzeciw potrzebom pacjentów z dentofobią, oferując leczenie zębów pod narkozą.
Zespołem anestezjologów, stomatologów, chirurgów i protetyków kieruje lek. dent. Piotr Borowski – implantolog, absolwent Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie oraz Szkolenia Podyplomowego Uniwersytetu J. W. Goethe we Frankfurcie, posiadacz Certyfikatu Implantologicznego Uniwersytetu w Nowym Jorku, międzynarodowego Certyfikatu Umiejętności Implantologicznych Niemieckiej Organizacji Implantologicznej DGOI oraz Światowej Organizacji Implantologicznej ICOI.
Jak przebiega współpraca placówki z grupą Dentity i jakie ma dalsze plany rozwoju? O tym lek. dent. Piotr Borowski opowiedział w wywiadzie.
Jak zrodziła się idea rozbudowy kliniki w Starachowicach i otwarcia nowoczesnego Centrum Implantologii i Stomatologii Estetycznej?
- Starachowice nie są dużym miastem, a zawsze twierdziłem, że posiadają przestrzeń do praktykowania nowoczesnej stomatologii, która jakością leczenia pacjentów, sprzętem i wyszkoleniem personelu nie odbiega od wysokich standardów oferowanych przez duże miasta w Polsce lub Europie. Oczywiście ostateczna ocena leży po stronie pacjentów, jednak widzimy pozytywny odbiór naszego centrum stomatologii.
Czy jasna wizja rozwoju prowadzonej od lat praktyki stomatologicznej wpłynęły na decyzję o dołączeniu do grupy Dentity?
- Na moją decyzję wpłynęła możliwość wyboru modelu współpracy z inwestorem, który proponuje zachowanie pewnej specyfiki kliniki, którą prowadziłem będąc sam, a nie jako wspólnik. Każdy stomatolog kładzie nacisk na pewne obszary, które mieszczą się w jego zainteresowaniach, a połączenie z Dentity gwarantowało zachowanie naszej tożsamości, na którą pracowaliśmy blisko 26 lat. Przy podjęciu decyzji o współpracy z inwestorem bardzo ważna jest otwartość – przede wszystkim otwartość na nowe wyzwania oraz gotowość do nauki nowych rzeczy. Jest to szczególnie istotne zwłaszcza po wielu latach posiadania jedynego głosu decydującego w swojej placówce.
Czy na etapie rozmów rozważał Pan także rozpoczęcie współpracy z inwestorem branżowym?
- Tak, oczywiście, rozmawialiśmy z inwestorem branżowym, natomiast nie do końca chciałem być częścią korporacji rozumianej jako unifikacja, narzucenie z góry jakichś standardów, sposobów na prowadzenie medyczne placówki. Model partnerski, w którym lekarze zostają wspólnikami w biznesie, który tworzyli od podstaw – przedstawiony przez Dentity – zapewniał niezależność w obszarze medycznym. Taka możliwość przekonała mnie do nawiązania współpracy, ponieważ chciałem rozwijać swoja placówkę, a nie się jej pozbywać. Do dalszego rozwoju brakowało mi partnera, który byłby profesjonalny w tych obszarach, w których ja się czuję amatorem – czyli w obszarach biznesowych.
Czy za podjęciem decyzji o współpracy z funduszem stała konkretna wizja, jak ma wyglądać rozwój placówki Stomatologia Borowski w najbliższych latach?
- Nie miałem może konkretnej wizji, ale wiedziałem, czego potrzebuję. Profesjonalny partner z kapitałem dal mi impuls do tego, żeby Stomatologia Borowski mogła się rozwijać, w przyszłości także poprzez otwarcie nowych placówek czy filii w innych miastach.
Jak ocenia Pan jest proces przejęcia placówki z perspektywy jej właściciela?
- Ocena całego procesu przejęcia zamyka się w kilku słowach – jest przejrzysty, konkretny, choć zawiera dużo czynności o charakterze prawniczym. Współpraca przebiega dobrze, przewidywalnie, według tego, jakie były ustalenia. Uzgodniliśmy, że fundusz nie ingeruje w merytoryczne obszary działalności placówki. Proces przejęcia zawsze jest stresujący – zastanawiałem się, czy o niczym się nie zapomniałem, czy wszystkie kwestie zostały poruszone, by uniknąć nieporozumienia w przyszłości. Taki stres jest jednak mobilizujący.
Czy oczekiwania co do współpracy są spełniane?
- Tak, dlatego też wspomniałem wcześniej, że proces jest przewidywalny i ta współpraca też jest przewidywalna. Oznacza to, że to, na co się umawialiśmy, jest realizowane w dobrej atmosferze, której nie nazwałbym korporacyjną, tylko raczej butikową.
Czy zmiana wpłynęła na personel? Jeśli tak, to w jaki sposób?
- Początkowe obawy udało się zażegnać. Personel wydaje się zadowolony. Jesteśmy też świeżo po remoncie – nastąpiła poprawa warunków środowiska pracy, wygląd placówki zmienił się na lepsze. Personel cieszy się, że ich miejsce pracy się rozwija.
Czy planuje Pan dalszy rozwój kliniki w Starachowicach?
- Jednym z planów jest otwarcie nowej placówki. Ze szczegółami wstrzymam się, dopóki to nie stanie się faktem. Ale z pewnością bez wsparcia funduszu nie zdecydowałbym się na taki krok.
Informacja prasowa







