Rośnie liczba zachorowań na czerniaka
Liczba zachorowań na czerniaka w Polsce gwałtownie rośnie. W ostatniej dekadzie uległa ona niemal podwojeniu – mówili eksperci na spotkaniu prasowym zorganizowanym w Warszawie w ramach Tygodnia Świadomości Czerniaka. Jest on w tym roku obchodzony po raz 13. – przyświeca mu hasło „Chroń skórę zawodowo”. Tegoroczna edycja kampanii jest bowiem poświęcona zawodowemu ryzyku zachorowania na czerniaka.
Prof. Piotr Rutkowski – kierownik Kliniki Nowotworów Tkanek Miękkich, Kości i Czerniaków Narodowego Instytutu Onkologii im. Marii Skłodowskiej-Curie – PIB w Warszawie – podkreślił, że wzrost zachorowań na czerniaka jest większy niż w przypadku zachorowań na raka płuca, który jest najczęstszym nowotworem złośliwym w naszym kraju. – W ostatnich 10 latach liczba zachorowań na czerniaka prawie się podwoiła i wynosi obecnie około 4200 – powiedział onkolog, który jest przewodniczącym Rady Naukowej Akademii Czerniaka. Dodał, że na podstawie prognoz z USA można przewidywać, iż ten trend będzie się utrzymywał. Dane dotyczące USA wskazują, że w 2040 r. czerniak będzie tam drugim najczęstszym nowotworem.
Rośnie liczba zachorowań, ale nie śmiertelność
Jak zaznaczył prof. Rutkowski, pozytywną informacją jest fakt, że choć rośnie liczba zachorowań, to nie wzrasta śmiertelność z powodu tego nowotworu. – W Polsce znacznie wzrosła przeżywalność osób chorych na czerniaka. Prawie 80% Polek i Polaków, którzy na niego zachorują, ma szansę na wyleczenie. W przerzutowym czerniaku przeżywalność wynosi obecnie ponad 50%, a gdy zaczynałem pracę wynosiła około 2%. To się nie wydarzyło w żadnym innym nowotworze – powiedział ekspert.
Ocenił, że jest to związane zarówno z wykrywaniem czerniaka na wcześniejszych etapach, jak i z dostępem do nowoczesnych metod leczenia. – W Polsce wszystkie najistotniejsze terapie na nowotwory skóry są refundowane i dostępne. Od kwietnia 2024 r. mamy pełen standard leczenia chorych na czerniaki – podkreślił prof. Rutkowski.
Dodał, że ciągle pojawiają się nowe metody leczenia, które poprawiają rokowania chorych na czerniaka. W ostatnich miesiącach prowadzone są na świecie, w tym w kilku ośrodkach w Polsce, badania nad szczepionką mRNA na czerniaka, która ma zapobiegać jego nawrotom. Szczepionka jest spersonalizowana, czyli indywidualnie opracowywana dla każdego pacjenta. Po jej podaniu układ odporności działa na komórki czerniaka obecne w organizmie danego chorego. Badania nad nią mają się zakończyć w 2024 r. Prof. Rutkowski ocenił, że są bardzo obiecujące. – Jeżeli po 1,5 roku ponad 90% pacjentów nie ma nawrotu choroby, to zbliżamy się do ideału – powiedział onkolog. Dodał, że szczepionki opracowywane w technologii mRNA mogą znaleźć zastosowanie również w innych nowotworach złośliwych.
Konieczna edukacja społeczna w zakresie profilaktyki
Eksperci podkreślili, że wciąż konieczna jest edukacja społeczna na temat profilaktyki czerniaka – zarówno pierwotnej, związanej z ochroną skóry przed oparzeniami UV (jest to główny czynnik ryzyka czerniaka), jak i wtórnej, związanej z wczesnym wykrywaniem tego nowotworu – w stadium, w którym szanse na wyleczenie wynoszą niemal 100%.
Prof. Rutkowski zwrócił uwagę, że dzięki działaniom Fundacji Gwiazda Nadziei w Polsce udało się objąć edukacją na temat czerniaka ponad 1 mln uczniów. Patronat nad tymi działaniami objęło ministerstwo zdrowia.
Specjaliści ocenili, że chociaż świadomość dotycząca czerniaka rośnie, to wciąż istnieją grupy osób, które należy edukować. Zalicza się tu przede wszystkim mężczyzn, którzy z powodu zawodu wykonują swoją pracę na zewnątrz i podlegają długiej ekspozycji na promieniowanie UV. Są to np. pracownicy budowlani, rolnicy, pszczelarze, osoby pracujące na wysokościach, przy remontach dróg.
– Większość czynników zachorowania na raka skóry i na czerniaka można modyfikować – oceniła prof. Grażyna Kamińska-Winciorek, kierownik Zespołu ds. Raka i Czerniaka Skóry w Narodowym Instytucie Onkologii im. Marii Skłodowskiej-Curie – PIB w Gliwicach. Jak wymieniała, chodzi m.in. o zapobieganie poparzeniom słonecznym, ograniczanie ekspozycji na słońce, niekorzystanie z solarium, ochronę skóry kosmetykami z filtrami (minimum SPF 30+, a najlepiej 50+) oraz odzieżą przeciwsłoneczną, która ma odpowiednią liczbę splotów (od SPF 25+), noszenie kapelusza i okularów przeciwsłonecznych. W ramach profilaktyki wtórnej czerniaka konieczne są coroczna kontrola znamion u lekarza dermatologa lub chirurga onkologa i regularne (raz w miesiącu) samobadanie skóry, a w przypadku pojawienia się niepokojących zmian lub nowych znamion – wizyta u lekarza.
Potrzebne zmiany w prawie
Uczestnicy spotkania podkreślili, że nowotwory skóry spowodowane ekspozycją na promieniowanie UV nie są w polskim prawie klasyfikowane jako choroba zawodowa. Dlatego osoby wykonujące pracę na zewnątrz nie są objęte obowiązkową opieką profilaktyczną. Nie mają też prawa do odpowiednich ubrań ochronnych. Inaczej niż w Polsce, w Australii czy Nowej Zelandii narażenie na promieniowanie UV jest zaliczane do zagrożeń związanych z wykonywaną pracą. – W Australii są wprowadzone różne regulacje prawne, dzięki którym pracownik jest absolutnie chroniony przed ekspozycją na UV. Chodzi nie tylko o odzież i kosmetyki z filtrami, ale też odpowiedni czas pracy – wymieniała prof. Kamińska-Winciorek.
Dodała, że w Polsce o zmianach w prawie, dzięki którym nowotwory skóry spowodowane ekspozycją na promieniowanie UV stałyby się chorobami zawodowymi, mówi się już od kilku lat. – Takie podejście pozwoliłoby objąć odpowiednią opieką osoby, które prywatnie nie mogą lub nie widzą potrzeby kontroli znamion u specjalisty. I nie chodzi tu tylko o rolników, ale wszystkie osoby wykonujące swoją pracę na zewnątrz – podsumowała.
Więcej informacji na temat czerniaka i jego profilaktyki można znaleźć na stronie Akademii Czerniaka.
Lekarz dentysta ma doskonałe warunki do dokładnego zbadania pacjenta pod kątem zmian nowotworowych. Nie należy ograniczać się jednak do kontroli jamy ustnej pacjenta, o czym w kontekście lekarzy dentystów mówi się najczęściej. – Większość nowotworów skóry znajduje się na głowie i szyi. Mało który dermatolog może tak dobrze przyjrzeć się twarzy spokojnego pacjenta, w doskonałym świetle. Takie warunki mają tylko stomatolodzy – mówi w rozmowie z Dentonetem dr n. med. Bartłomiej Kwiek, dermatolog. Ekspert wskazuje też pierwsze oznaki zmian nowotworowych na skórze, które muszą skłonić lekarza dentystę do skierowania pacjenta na dalszą diagnostykę.
Źródło: https://naukawpolsce.pl/
Przewiń, aby wideo odtworzyło się z dźwiękiem
Lazy loading aktywny – odtwarzanie rozpocznie się po pojawieniu się nagrania w kadrze






