„Ręka rękę myje”, czyli Światowy Dzień Mycia Rąk
15 października to Światowy Dzień Mycia Rąk, ustanowiony przez ONZ w 2008 roku. Pewnie niewielu z nas zwróciłoby uwagę na tę datę, gdyby higiena rąk nie stała się – przy braku szczepionki i leczenia celowanego – jednym z najważniejszych sposobów na ochronę przed koronawirusem SARS-CoV-2.

Nie bez powodu coraz częściej mówi się o triadzie DDM – dezynfekcji, dystansie społecznym oraz (prawidłowo noszonej) maseczce jako najpewniejszych (i dostępnych dla każdego!) metodach ochrony przez zachorowaniem na COVID-19.
W przeprowadzonej w ostatnich dniach rozmowie z cyklu „Spotkania w Dentonecie” wirusolog dr hab. n. med. Tomasz Dzieciątkowski z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego powiedział, że przez zmianę nawyków higienicznych (czytaj: częstsze mycie rąk) w pierwszej połowie 2020 roku liczba przypadków zachorowania na tzw. „choroby brudnych rąk” spadła w Polsce o 30%.
Przy okazji Światowego Dnia Mycia Rąk każdy z nas powinien zadać sobie pytanie, czy w tym zakresie robi wszystko, co trzeba, i jak trzeba… I czy znajduje czas, by na ten niestomatologiczny bądź co bądź problem zwracać uwagę swoim pacjentom.
Niezależnie od tego, czy stosujemy środki do dezynfekcji, czy wodę z mydłem, w higienie rąk niezwykle ważna jest technika… Mijając w miejscach publicznych dziesiątki osób widzimy przecież jak nieprawidłowo noszone są maski. Czy sądzą Państwo, że mycie i dezynfekcja rąk są przez naszych rodaków przeprowadzane z lepszym skutkiem? Można mieć co do tego wątpliwości.
Nie każdy pacjent zapewne wie, że kilkusekundowe obmycie rąk to w obecnej sytuacji zbyt mało. Zaleca się staranne namydlenie i umycie wewnętrznych powierzchni rąk, splecenie dłoni i dokładne umycie palców (oraz przestrzeni między nimi), staranne umycie kciuków, następnie wierzchnich części obu dłoni z użyciem wewnętrznych powierzchni dłoni, a następnie umycie nadgarstków. Nie bez powodu czynność mycia rąk w takiej sekwencji powinna trwać około 20–30 sekund.
Znany w języku polskim zwrot „Ręka rękę myje” (w oryginale łacińskie Manus manum lavat) ma jednoznacznie pejoratywny wydźwięk. W czasach pandemii może jednak zykać nowe, mniej złowieszcze znaczenie.
Wielu mieszkańców Czarnobyla nie wierzyło, że niewidoczne promieniowanie może zabijać. Wielu polskich stomatologów wciąż nie przyjmuje do wiadomości, że źródła zakażenia mogą kryć się w każdym zakamarku gabinetu.
T.H.
Fot. Archiwum
Przewiń, aby wideo odtworzyło się z dźwiękiem
Lazy loading aktywny – odtwarzanie rozpocznie się po pojawieniu się nagrania w kadrze







