Publiczna stomatologia w zapaści, Polacy przedwcześnie tracą zęby
Sytuacja publicznej stomatologii jest dramatyczna – informuje serwis prawo.pl. Nakłady finansowe na leczenie stomatologiczne na NFZ nie wzrosły od 10 lat, dentyści nie chcą podpisywać umów z Funduszem, a przeciętny 30-40-letni Polak z powodu próchnicy nie ma już czterech zębów.

Jak informuje serwis prawo.pl, z roku na rok w Polsce spada zarówno liczba gabinetów mających podpisane umowy z Narodowym Funduszem Zdrowia, jak i liczba publicznych świadczeń przez nie udzielanych. – W 2016 r. kontrakt z narodowym płatnikiem miało podpisanych 7 703 gabinety, zaś 2018 r. liczba ta spadła do 7 121. W obecnym roku kontrakt na usługi ogólnostomatologiczne ma 6 378 gabinetów oraz 2 057 ma podpisany kontrakt na leczenie dzieci i młodzieży – czytamy na łamach serwisu. Największe spadki liczby gabinetów współpracujących z NFZ-em zanotowano w województwie śląskim, dolnośląskim, wielkopolskim oraz łódzkim.
Powodem są oczywiście pieniądze. Stomatologom po prostu nie opłaca się współpracować z Funduszem – za badanie stomatologiczne pacjenta dentysta otrzymuje 10 zł, a za ekstrakcję zęba – 30 zł. – Poza tym zasady refundacji ze strony NFZ są tak absurdalne, że wręcz nie do przyjęcia. Na przykład kanały u dorosłego pacjenta możemy leczyć tylko w jedynkach, dwójkach i trójkach – mówi cytowany przez prawo.pl dr Rafał Kiełkowski, stomatolog i wiceprezes Okręgowej Rady Lekarskiej w Katowicach. W ostatnich 10 latach nakłady na publiczną stomatologię wzrosły tylko iluzorycznie – w 2016 r. NFZ przeznaczył na nie 1,69 mld zł, a w 2018 r. – 1,8 mld zł. Dla porównania – nakłady na podstawową opiekę zdrowotną w 2010 r. wynosiły 7,2 mld zł, a w 2019 r. – już 12 mld zł.
Polacy mogą więc albo czekać w długich kolejkach na wizytę u dentysty (nawet kilka miesięcy) albo płacić za leczenie z własnej kieszeni, co dla wielu z nich jest wydatkiem nie do przejścia. – Płacimy składkę na NFZ, więc powinniśmy mieć zapewniony także dostęp do usług stomatologicznych. Tymczasem przyzwyczaja się nas, że do stomatologa należy chodzić tylko prywatnie – dodaje na łamach serwisu Marek Wójcik ze Związku Miast Polskich.
W Naczelnej Izbie Lekarskiej, przy okazji Światowego Dnia Zdrowia Jamy Ustnej 2019, odbyła się konferencja poświęcona "braku zrozumienia, jaki wpływ na zdrowie ogólne Polek i Polaków mają choroby jamy ustnej". Podano podczas niej liczne przykłady pomijania stomatologii przez decydentów.
Oprac. Aleksandra Filipiak-Graczykowska
Fot. e-gabi, pixabay.com
Przewiń, aby wideo odtworzyło się z dźwiękiem
Lazy loading aktywny – odtwarzanie rozpocznie się po pojawieniu się nagrania w kadrze





