Polskie Towarzystwo Stomatologiczne w obronie lekarzy dentystów
W związku z pojawiającymi się ostatnio w przestrzeni publicznej głosami, że to lekarze dentyści są winni problemom z dostępem do opieki stomatologicznej, specjalne stanowisko opublikowało Polskie Towarzystwo Stomatologiczne.

Na forach internetowych czy w mediach społecznościowych można ostatnio znaleźć wiele negatywnych opinii i komentarzy, uderzających w lekarzy dentystów. Pacjenci zarzucają im m.in. trudności z realizacją wizyt oraz wzrost cen usług. Jak podkreśliła w stanowisku prof. Marzena Dominiak, prezes PTS-u, pandemia koronawirusa uderzyła niespodziewanie w cały sektor ochrony zdrowia, również w stomatologię.
– Wiele gabinetów stomatologicznych ograniczyło swoją działalność w trosce o Państwa zdrowie i życie. W pierwszej fazie epidemii brakowało jasnych wytycznych dla lekarzy dentystów, w jaki sposób mają leczyć w obliczu koronawirusa. A przecież należy pamiętać, że zespół stomatologiczny to również higienistki, asystentki czy recepcjonistki. Wszyscy obawiają się o własne zdrowie i swoich rodzin – napisała prof. Dominiak.
Gabinety stomatologiczne w całym kraju borykają się z ogromnymi problemami z dostępnością środków ochrony indywidualnej: maseczek, rękawic, fartuchów, przyłbic. Brakuje ich w sklepach i hurtowniach, a jeśli są – osiągają ogromne ceny. Dodatkowo, obowiązujące od kilku tygodni oficjalne wytyczne dla stomatologów, przygotowane przez ministerstwo zdrowia, ograniczają działalność gabinetów stomatologicznych tylko i wyłącznie do pomocy pacjentom w przypadkach pilnych, np. z silnym bólem. Oznacza to, że inne zabiegi nie mogą być realizowane. – Aktualne przepisy ograniczają dostępność do lekarza dentysty, ale zaprzeczamy, że polscy pacjenci zostali zupełnie pozbawieni opieki stomatologicznej. Część placówek nigdy nie zaprzestała pracować, a wiele – po chwilowej przerwie – wróciło do pracy – dodała prof. Dominiak.
Choć PTS nie może jednoznacznie potwierdzić, czy ceny usług stomatologicznych w ostatnim czasie faktycznie wzrosły, to nawet jeśli się tak stało, jest to po prostu efekt obecnej sytuacji rynkowej. – Właściciele praktyk mogą prowadzić działalność w ograniczonym stopniu (mniejszy zakres, mniej pacjentów), ponoszą stałe koszty bieżącej działalności, a dodatkowo muszą sfinansować z własnej kieszeni środki umożliwiające leczenie zgodnie z przepisami sanitarnymi. Nikt nie refunduje dentystom zakupu środków, które pacjentom pozwalają czuć się bezpiecznie na fotelu dentystycznym. My również wielokrotnie jesteśmy zaskakiwani wysokimi cenami, a większość naszych środków ochrony indywidualnej jest jednorazowego użytku – podkreśliła prof. Dominiak, prosząc jednocześnie o wyrozumiałość dla dentystów.
– Zachęcamy do lokalizowania czynnych gabinetów na Mapie PTS oraz do codziennej, właściwej higieny jamy ustnej. W tym trudnym czasie nie zapominajmy, że zdrowie zaczyna się właśnie tam – podsumowała.
Dlaczego lekarze dentyści są grupą szczególnie zagrożoną? – Powodów jest kilka, m.in. taki, że powstaje aerozol, który jest emitowany w większości zabiegów. Nie bagatelizujemy tych informacji. Natomiast wiemy, że ten aerozol był i zawsze potrafiliśmy się ochronić – mówiła prof. dr hab. n. med. Marzena Dominiak, prezydent Polskiego Towarzystwa Stomatologicznego o leczeniu stomatologicznym w dobie pandemii koronawirusa.
Oprac. AF, źródło: PTS
Fot. PTS
Przewiń, aby wideo odtworzyło się z dźwiękiem
Lazy loading aktywny – odtwarzanie rozpocznie się po pojawieniu się nagrania w kadrze






