Przymusowe miejsce specjalizacji? Na wszelki wypadek i w czasie epidemii
Ministerstwo zdrowia odpowiedziało na interpelację posła Dariusza Jońskiego, który pytał, czy resort zamierza wycofać niekorzystne dla lekarzy i lekarzy dentystów przepisy, umożliwiające przymusowe kierowanie ich na specjalizację. – Przepisy umożliwiające skierowanie lekarzy do odbywania szkolenia specjalizacyjnego w jednostce akredytowanej, w której występuje szczególnie duże zapotrzebowanie na lekarzy, zostały wprowadzone na tzw. wszelki wypadek – twierdzi ministerstwo. Ponadto, jest to wyjątek, który może zostać wykorzystany tylko i wyłącznie w okresie ogłoszenia stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii.

Na mocy rozporządzenia ministra zdrowia można skierować lekarza/lekarza dentystę na szkolenie specjalizacyjne z pominięciem wyników kwalifikacji i jego preferencji – w trakcie epidemii może on trafić na szkolenie specjalizacyjne do szpitala, który wskaże wojewoda, a w którym np. występują braki kadrowe Może być więc tak, że wojewoda skieruje lekarza/lekarza dentystę na specjalizację do ośrodka oddalonego od jego miejsca zamieszkania o kilkaset kilometrów. Szkolenie specjalizacyjne trwa 5-6 lat, a zmiana miejsca specjalizacji w jej trakcie jest w praktyce niemożliwa.
Poseł KO Dariusz Joński skierował w tej sprawie interpelację do ministerstwa zdrowia. Pisaliśmy o tym tutaj -> https://dentonet.pl/przymusowe-kierowanie-dentystow-na-specjalizacje/.
Przepisy „na wszelki wypadek”
Ministerstwo zdrowia udzieliło posłowi odpowiedzi, z której wynika, że z przepisów wycofywać się nie zamierza, ale nie będzie ich również nadużywać. – W czasie epidemii w niektórych jednostkach akredytowanych do prowadzenia szkolenia specjalizacyjnego występuje szczególnie duże zapotrzebowanie na personel medyczny, w tym w szczególności na lekarzy. Dlatego w sytuacji kryzysowej, jaką jest niewątpliwie stan zagrożenia epidemicznego oraz stan epidemii, może nastąpić konieczność skierowania lekarzy do odbywania szkolenia specjalizacyjnego w jednostkach akredytowanych w danej dziedzinie medycyny, gdzie występuje duże zapotrzebowanie na lekarzy – poinformowano.
Wojewoda kierujący lekarza do jednostki akredytowanej niezgodnie z preferencjami danego lekarza/lekarza dentysty, ma brać pod uwagę jego miejsce zamieszkania, aby dojazdy były możliwe najmniej uciążliwe. – Przepisy umożliwiające skierowanie lekarzy do odbywania szkolenia specjalizacyjnego w jednostce akredytowanej, w której występuje szczególnie duże zapotrzebowanie na lekarzy, zostały wprowadzone na tzw. wszelki wypadek. Nie obligują one wojewody do skierowania danego lekarza niezgodnie z jego preferencjami, a jedynie dają taką możliwość, w przypadku kiedy sytuacja kadrowa jest szczególnie trudna – dodano.
Ilu lekarzy skierowano do innych jednostek niż preferowane?
Zgodnie z informacjami przekazanymi przez urzędy wojewódzkie, jak dotąd jedynie dwóch lekarzy w województwie dolnośląskim zostało skierowanych do odbywania szkolenia specjalizacyjnego niezgodnie z ich preferencjami. – Jednostka, do której został skierowany pierwszy z lekarzy była na liście jednostek wskazanych we wniosku jako preferowane, ale na drugim miejscu i znajduje się ona w tej samej miejscowości, co jednostka preferowana na pierwszym miejscu. Drugi lekarz natomiast został skierowany do innej kliniki tego samego szpitala w którym znajduje się klinika przez niego preferowana – poinformowano w odpowiedzi.
Podlaski Urząd Wojewódzki poinformował, że planuje skierować w tym trybie trzech lekarzy do jednostek znajdujących się w ich miejscu zamieszkania. Część urzędów poinformowała, że nie było konieczności kierowania lekarzy niezgodnie z ich preferencjami, niektóre natomiast poinformowały, że pomimo potrzeby skierowania lekarzy do jednostek innych niż preferowanie, wobec sprzeciwu lekarzy skierowano ich do jednostek preferowanych. – Trzeba zauważyć, że fakt, iż wojewodowie nie skorzystali z możliwości kierowania lekarzy do odbywania szkolenia specjalizacyjnego wskazuje, że sytuacja kadrowa na terenie danego województwa nie jest jeszcze na tyle zła, aby skorzystać z możliwości kierowania lekarzy do jednostek innych niż preferowane przez nich – dodano i podkreślono, że minister zdrowia dając wojewodom taką możliwość upewniał się, że nie będzie ona nadużywana i zostanie wykorzystana tylko wtedy, gdy będzie to naprawdę konieczne. Ponadto, jest to wyjątek, który może zostać wykorzystany tylko i wyłącznie w okresie ogłoszenia stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii.
O prawnych aspektach funkcjonowania gabinetów stomatologicznych w czasie pandemii rozmawiamy z mec. Ewą Mazur-Pawłowską, prawnikiem specjalizującym się w obsłudze gabinetów stomatologicznych. – Dokument, w którym pacjent zwalnia gabinet i lekarza z odpowiedzialności w kwestii ewentualnego zakażenia, może obrócić się przeciwko lekarzowi – przestrzega nasza rozmówczyni.
Źródło: https://www.sejm.gov.pl/
Przewiń, aby wideo odtworzyło się z dźwiękiem
Lazy loading aktywny – odtwarzanie rozpocznie się po pojawieniu się nagrania w kadrze





