Przyjmowanie małego pacjenta – zbuduj historię
Dzieci się nudzą, są niecierpliwe i głodne przygód. Stwierdzenia te stały się tylko frazesami, wypominanymi przy każdej okazji, gdy poruszany jest temat przyjmowania małych pacjentów. Jak przełożyć wiedzę nt. usposobienia dzieci na praktykę? Jak zacząć pracę z małym pacjentem, aby wykazał on zainteresowanie i był chętny do współpracy?
Odpowiedź jest prosta – buduj historie!

Dzieci kochają bajki. Wszystkie. Niezależnie od wieku, charakteru i usposobienia. Dlatego też budowanie historii jest jednym z lepszych pomysłów na urozmaicenie wizyty dziecka w gabinecie stomatologicznym.
Czy wystarczy opowiedzieć bajkę o Czerwonym Kapturku, Jasiu i Małgosi, albo Śpiącej Królewnie? Oczywiście, że nie. Opowieść musi być związana z wykonywanymi przez nas czynnościami. Niewątpliwie wymyślanie samemu historii może okazać się trudne, a nazywanie narzędzi stomatologicznych w sposób przyjazny dziecku wręcz niemożliwe. Skoro w ciągu dnia setki razy powtarzamy „zgłębnik…,lusterko…, ślinociąg”, to nagłe przestawienie się na język przyjazny dziecku okazuje się niesamowicie wymagające.
Jednak warto podjąć trud i opowiedzieć dziecku, że podczas używania ślinociągu poimy małe słonie – przecież dźwięk wydawany przez zasysaną ślinę do złudzenia przypomina picie przez słomkę (albo trąbę – jak kto woli). Ważne jest, żeby nasze historie brzmiały autentycznie, tak by dziecko było skłonne w nie uwierzyć. Dlatego też opłukiwanie ząbków wodą możemy nazwać podlewaniem kwiatków – w obu przypadkach mamy przecież do czynienia z wodą.
Dobra historia pozwoli nam wyegzekwować od dziecka konkretne zachowania np. konieczność siedzenia bez ruchu z otwartymi szeroko ustami podczas używania lampy polimeryzacyjnej. Powiedzmy dziecku, że będziemy zapalać małe lampeczki. Przypomnijmy przy tym, że lampki zapala się w nocy, kiedy wszyscy smacznie śpią, bez ruchu. Możemy poprosić, żeby mały pacjent też udawał przez chwilę że śpi. Może nawet chrapać byleby wykazał zainteresowanie i zaangażowanie.
A co, jeśli brakuje nam pomysłów? Jeśli po wykonaniu kilku wypełnień, leczenia kanałowego i ekstrakcji w naszej głowie nie ma już miejsca na miłą historię – skorzystajmy z gotowca. Są przecież psychologowie, copywriterzy i cały sztab ludzi, których głównym zadaniem jest opowiadanie historii. Tym bardziej, jeśli gotowiec ten dostępny jest za darmo!
Można go znaleźć na stronie www.pierwszawizyta.pl w strefie lekarza pod hasłem scenariusz wizyty.
Zachęcamy także do przeczytania:
Nie taki mały pacjent straszny…







