Prowadzenie list oczekujących przez protetyków i ortodontów
W piśmie do Prezesa NRL z 15 września br. Minister Zdrowia zadeklarował, że jest zainteresowany lepszym funkcjonowaniem list oczekujących oraz poprawą efektywności w zakresie zarządzania czasem oczekiwania pacjentów na świadczenie. Jednocześnie Minister podkreślił, że konieczna jest szczegółowa analiza rozwiązań zgłoszonych przez Prezydium Naczelnej Izby Lekarskiej.

Postulatem, który – zdaniem Ministra – wymaga bardzo dokładnego oszacowania kosztów, jest wprowadzenie maksymalnego dopuszczalnego czasu oczekiwania na poszczególne świadczenia zdrowotne, objęte koszykiem świadczeń gwarantowanych, po upływie którego pacjent mógłby wykonać świadczenie w dowolnej placówce w kraju lub za granicą, a następnie otrzymać z NFZ zwrot kosztów. Takie rozwiązanie – choć korzystne dla pacjentów i stosowane przez niektóre kraje europejskie – mogłoby się okazać zbyt kosztowne.
Kolejnym postulatem, który w opinii Ministra Zdrowia wymaga pogłębionej dyskusji, jest rezygnacja z prowadzenia list oczekujących w zakresie niektórych świadczeń ambulatoryjnej opieki specjalistycznej. Jak wiemy, z taką propozycją od dawna występują lekarzy dentyści, którzy podkreślają brak rzeczowej potrzeby prowadzenia list oczekujących i oceniają ten wymóg jako zbędą biurokrację obwarowaną sankcjami ze strony NFZ.
Minister Zdrowia odpowiada protetykom oraz ortodontom
Jednocześnie w swoim piśmie Minister Zdrowia odniósł się do licznych wątpliwości dotyczących list oczekujących zgłoszonych przez środowisko lekarzy dentystów. Dotyczą one między innymi statusu procedur przygotowujących do udzielenia świadczenia ortodontycznego lub protetycznego.
W tym przypadku wątpliwość budzi to, czy są one już rozpoczęciem świadczenia, a więc skutkują wykreśleniem z listy oczekujących? Problematyczny jest również fakt, że są one wykonywane przez różnych świadczeniodawców w różnym zakresie usług stomatologicznych.
Ministerstwo – po konsultacji z NFZ – stwierdziło, że zgodnie z przyjętymi w Polsce rozwiązaniami prawnymi określane są rzeczywiste czasy oczekiwania. Umożliwiają one ustalenie, ile czasu upłynęło od zarejestrowania pacjenta na liście oczekujących do momentu wykonania świadczenia. W związku z tym, co do zasady, procedury przygotowujące do udzielania niektórych świadczeń nie mogą powodować skreślenia pacjenta z listy oczekujących. Na listy oczekujących na leczenie protetyczne i ortodontyczne wpisuje się osoby zakwalifikowane na to leczenie. W przypadku leczenia protetycznego będą to osoby oczekujące na wykonanie jednej z procedur ICD9 o kodzie: 23.3102, 23.3103, 23.3104, 23.3105. Natomiast w przypadku leczenia aparatem ortodontycznym są to pacjenci zakwalifikowani do przeprowadzenia jednej z procedur ICD9 o kodzie: 23.2402, 23.2401 i 23.2310. Na listach nie znajdą się zatem pacjenci oczekujący na inne procedury z zakresu leczenia stomatologicznego, np. na ekstrakcję zęba czy leczenie ubytku.
Wobec powyższego pacjent może być wpisany na listę oczekujących na leczenie protetyczne lub aparatem ortodontycznym i mieć udzielone inne świadczenie stomatologiczne u tego samego lub innego świadczeniodawcy, jednak w ramach poradni (np. stomatologicznej, chirurgii stomatologicznej).
Świadczeniodawca skreśla pacjenta protetycznego lub ortodontycznego w momencie, gdy rozpoczynane jest udzielanie świadczenia, czyli pacjent zgłasza się na pierwszą wizytę podczas której są pobierane wyciski.
Problemy z leczeniem wielowizytowym
Minister Zdrowia odniósł się również do wątpliwości związanej z prowadzeniem list oczekujących w przypadku leczenia wielowizytowego – a jak wiemy, taka sytuacja bardzo często ma miejsce w stomatologii, W tym przypadku problematyczne jest to, czy leczenie zęba podczas jednej wizyty jest rozpoczęciem i zakończeniem procedury, a leczenie kolejnego zęba jest nową procedurą i wymaga wpisania ponownie w kolejkę.
W opinii Ministra Zdrowia, jeżeli lekarz dentysta stwierdzi u pacjenta w trakcie pierwszej porady, że kilka zębów wymaga leczenia, wówczas plan leczenia obejmuje zakończenie leczenia wszystkich zębów.
Natomiast jeżeli pacjent po zakończeniu leczenia zechce ponownie udać się do lekarza dentysty, powinien być wówczas potraktowany jako pacjent pierwszorazowy i umieszczony na liście oczekujących.
B.Sz.







