„Projekt ustawy o jakości w opiece zdrowotnej nie spełnia oczekiwań”
Naczelna Rada Lekarska zapoznała się z rządowym projektem ustawy o jakości w opiece zdrowotnej i bezpieczeństwie pacjenta. Zdaniem samorządu, projekt nie realizuje zamierzeń w zakresie poprawy jakości w ochronie zdrowia, nie spełnia też oczekiwań pacjentów co do stworzenia skutecznego systemu kompensacji szkód medycznych, ani oczekiwań środowisk medycznych związanych z bezpieczeństwem wykonywania zawodu.

Przypomnijmy - ustawa o jakości w opiece zdrowotnej i bezpieczeństwie pacjenta ma wprowadzić m.in. akredytacje podmiotów medycznych udzielających świadczeń publicznych, rejestrowanie i monitorowanie zdarzeń niepożądanych, a także fundusz kompensacyjny, z którego będą wypłacane rekompensaty bez orzekania o winie. Pisaliśmy o niej TUTAJ.
Z projektem zapoznała się Naczelna Rada Lekarska, która w komunikacie poinformowała, że nie spełnia on oczekiwań, a dodatkowo znacząco różni się od projektu, który był poddany konsultacjom publicznym w lipcu 2021 r. - Z uwagi na istotne zmiany w treści obecnego projektu ustawy w stosunku do jej wersji przedstawionej do konsultacji publicznych w lipcu 2021 r. należy przyjąć, że wiele zawartych w ustawie rozwiązań nie było w istocie poddanych konsultacjom publicznym, nie zorganizowano także konferencji uzgodnieniowej, mimo że do projektu zgłoszono liczne uwagi, a dodatkowo mamy niewątpliwie do czynienia z projektem ustawy o szczególnie istotnych skutkach społecznych, prawnych i organizacyjnych dla całego sektora ochrony zdrowia - czytamy.
Jakie uwagi NIL?
W komunikacie opublikowano szereg uwag samorządu lekarskiego dotyczących konkretnych zapisanych w projekcie rozwiązań.
- NIL uważa, że nałożenie na wszystkie podmioty wykonujące działalność leczniczą, które chcą realizować świadczenia finansowane ze środków publicznych, obowiązku uzyskania autoryzacji, a tym samym wdrożenia skomplikowanego i czasochłonnego „wewnętrznego systemu zarządzania jakością i bezpieczeństwem” wydaje się rozwiązaniem zbyt daleko idącym i nadmiernie biurokratyzującym pracę niewielkich podmiotów.
- Zastrzeżenia budzi to, że w myśl projektu ustawy proces autoryzacji i akredytacji ma realizować instytucja, która jest zarazem płatnikiem i organizatorem postępowań o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej, czyli NFZ.
- Zaproponowany w projekcie ustawy system zgłaszania zdarzeń niepożądanych do rejestru jest nadmiernie rygorystyczny, przepisy dotyczące zgłaszania nie są dostatecznie jasne i precyzyjne, a tym samym należy się spodziewać, że system nie będzie efektywny.
- Oczekiwaniom środowisk medycznych nie odpowiada przepis art. 62 ust. 1 ustawy, który miał wprowadzać istotne złagodzenie odpowiedzialności karnej personelu medycznego za nieumyślne zdarzenia, który mówi o nadzwyczajnym złagodzeniu kary, a nie o zwolnieniu od odpowiedzialności karnej za te czyny. Oznacza to, że w stosunku do personelu medycznego trzeba będzie przeprowadzić całe postępowanie karne, skierować do sądu akt oskarżenia i oczekiwać na wydanie wyroku przez sąd karny, który będzie mógł (ale nie będzie musiał) nadzwyczajnie złagodzić karę.
- Przewidywany przez ustawę zespół ds. świadczeń z Funduszu Kompensacyjnego Zdarzeń Medycznych liczący 9 osób prawdopodobnie nie będzie w stanie sprawnie i terminowo obsłużyć wszystkich wniosków składanych z całego kraju.
Z jakimi problemami lekarze dentyści zgłaszają się do prawników? - Jeśli mówimy o skargach pacjentów, to zauważamy, że coraz częściej pacjenci zgłaszają się nie tylko z zastrzeżeniami do samego leczenia, ale do poszanowania praw pacjenta - mówi w rozmowie z Dentonetem mec. Paweł Strzelec, podkreślając rolę dokumentacji medycznej w udowadnianiu racji w przypadku procesu sądowego.
Źródło: https://nil.org.pl
Przewiń, aby wideo odtworzyło się z dźwiękiem
Lazy loading aktywny – odtwarzanie rozpocznie się po pojawieniu się nagrania w kadrze






