Problemy z leczeniem stomatologicznym osób z Alzheimerem
Choroby zębów i przyzębia mogą przyczyniać się do rozwoju choroby Alzheimera. Tymczasem w Polsce opieka stomatologiczna nad osobami z Alzheimerem w praktyce nie istnieje.

Udowodniono już związek złego stanu zębów i przyzębia z chorobami sercowo-naczyniowymi, cukrzycą, przewlekłą chorobą nerek, reumatoidalnym zapaleniem stawów i innymi poważnymi chorobami ogólnymi. Niedawno pojawiły się doniesienia na temat związku bakterii występujących w zapaleniu przyzębia z chorobą Alzheimera.
Naukowcy z USA, Polski, Australii i Nowej Zelandii w badaniu na myszach wykazali, że jedna z głównych bakterii odpowiedzialnych za ciężki przebieg choroby przyzębia: Porphyromonas gingivalis jest powiązana z chorobą Alzheimera. Ich zdaniem zakażenie jamy ustnej tą bakterią powoduje pojawienie się jej w mózgu, co daje początek uszkodzenia tkanki mózgowej. – W swoich badaniach dowiedli, że wzrost stężenia toksyn produkowanych przez baketrie P. gingivalis jest powiązany ze wzrostem stężenia białka tau i beta-amyloidu – dwóch kluczowych w patogenezie choroby Alzheimera białek – tłumaczy prof. Maria Barcikowska, przewodnicząca Sekcji Alzheimerowskiej Zarządu Głównego Polskiego Towarzystwa Neurologicznego.
Po tym odkryciu opracowano cząsteczkę, która ma za zadanie neutralizować szkodliwe działanie bakterii na mózg. Badania wciąż trwają, ale rozbudziły wielkie nadzieje na stworzenie skutecznej metody leczenia choroby Alzheimera – Do tego jeszcze daleka droga. Od ponad 15 lat nie opracowano żadnej nowej metody leczenia demencji, dlatego ważne jest, aby wykorzystać każdą szansę, która może mieć wpływ na zmniejszenie ryzyka. To ważne, aby dokładnie ocenić wszystkie potencjalne metody leczenia i prewencji – komentuje prof. Maria Barcikowska.
Choroby przyzębia to problem szczególnie trudny u osób z otępieniem, których w naszym kraju jest około 500 tys. – U chorych na Alzheimera prawie w ogóle nie stosuje się leczenia stomatologicznego. W szpitalu MSWiA jest jedyny w Warszawie oddział alzheimerowski i kiedy trafia mi się tam pacjent z jakimś problemem w jamie ustnej, nie mam gdzie go wysłać. Przydałaby się specjalna przychodnia stomatologiczna dedykowana ludziom cierpiącym na demencję – uważa prof. Barcikowska.
Jej zdaniem, konieczne jest stworzenie specjalistycznych ośrodków stomatologicznych dla ludzi z otępieniem, bo ich leczenie nie jest proste. Specjalistka apeluje o zrozumienie tych cierpiących pacjentów. – Oni boją się otwierać jamę ustną, boją się bólu. Jeśli pacjent jest pobudzony czy agresywny, nie pozwala sobie umyć zębów, a nawet zajrzeć do jamy ustnej. To może być symptom bólu, tylko on nie umie nam tego powiedzieć – mówi specjalistka.
Według prof. Barcikowskiej, część specjalistów powinna się wykwalifikować w leczeniu tej grupy pacjentów i nauczyć się porozumienia z nimi. Zdarza się bowiem, że do leczenia zębów czy chorób przyzębia trzeba takiego chorego znieczulać ogólnie, bo to jedyny sposób, aby mu pomóc.
Czy przy coraz doskonalszym instrumentarium, zastosowaniu zaawansowanych technologii w endodoncji są takie problemy kliniczne, w których lekarze są bezradni lub przynajmniej mają świadomość, że leczenie nie jest wciąż optymalne? Na te pytania odpowiada lek. dent. Bartłomiej Karaś, endodonta, wykładowca wielu krajowych i międzynarodowych konferencji.
Źródło: Zdrowie PAP
Fot. pexels, pixabay.com
Przewiń, aby wideo odtworzyło się z dźwiękiem
Lazy loading aktywny – odtwarzanie rozpocznie się po pojawieniu się nagrania w kadrze




