Przejdź do treści
Dentonet.pl Lekarz Pożegnanie „srebrnej plomby” – krótka historia amalgamatu

Pożegnanie „srebrnej plomby” – krótka historia amalgamatu

Tomasz

Chociaż amalgamat stomatologiczny jest już przeszłością w państwach Unii Europejskiej, jeszcze przez jakiś czas do gabinetów dentystycznych będą trafiali pacjenci, którzy wciąż mają założone wiele lata temu uzupełnienia, popularnie zwane „srebrną plombą”. Kiedy pojawił się amalgamat? Kiedy uznano, że mimo jego zalet, szkodzi zdrowiu pacjentów?

Pożegnanie „srebrnej plomby” – krótka historia amalgamatu

Amalgamat to jeden z najstarszych i najczęściej stosowanych w stomatologii materiałów do wypełnień. Jego historia sięga VII w. n.e., a rozwój tego materiału był możliwy dzięki pracy wielu osób na przestrzeni wieków.

Pierwsze wzmianki o materiale, który można określić tym mianem, pochodzą z Chin czasów dynastii Tang. W 659 r. lekarz Su Gong opisał w swoich tekstach użycie stopu srebra i rtęci w leczeniu ubytków zębowych. Z przekazów wynika, że technika ta była następnie stosowana także w innych regionach Azji, ale nie zachowały się szczegółowe informacje na temat proporcji obu składników i metod leczenia z ich użyciem.

Stop srebra i rtęci w Europie

Na Starym Kontynencie amalgamat zaczął być używany znacznie później. W 1528 r. stosowanie mieszaniny srebra i rtęci jako wypełnienia stomatologicznego zaproponował niemiecki lekarz Johannes Stockerus z Ulm. Jednak brak precyzyjnych metod mieszania sprawił, że materiał te nie przyjął się – może również dlatego, że nawet w okresie renesansu najpopularniejszą, a w zasadzie powszechną metodą leczenia stomatologicznego była wciąż ekstrakcja bolących zębów. Na zmianę tej sytuacji trzeba było czekać jeszcze trzy stulecia.

W 1818 r. Regnart opublikował „Amemoir of a new method of filling teeth”, a rok później angielski chemik i dentysta o nazwisku Bell napisał pracę na temat zastosowania amalgamatu stomatologicznego. W tym czasie pojawiły się także pierwsze próby standaryzacji tego materiału i opracowania optymalnych metod jego użycia. Zaledwie kilka lat później – w 1826 r. – dwóch francuskich dentystów, Auguste i Louis Crawcour, opracowało amalgamat znany pod handlową nazwą „Royal Mineral Succedaneum”. Operatywni bracia zdecydowali się także wprowadzić amalgamat na rynek amerykański.

„Wojna amalgamatowa” w Stanach Zjednoczonych

Pojawienie się amalgamatu w USA w 1833 r. nieoczekiwanie wywołało wiele kontrowersji. W kraju, w którym jeszcze parę lat temu dużą część wypełnień stanowiły „srebrne plomby”, europejski amalgamat spotkał się (prawie 200 lat temu!) z licznymi zarzutami, że nie powinien być stosowany z powodu jego toksyczności.

Co więcej, w latach 40. XIX w. wybuchła tzw. „wojna amalgamatowa”. Była to niekończąca się debata między zwolennikami i przeciwnikami stosowania tego materiału. Krytycy argumentowali, że rtęć zawarta w materiale stanowi zagrożenie dla zdrowia pacjentów i stosowanie amalgamatu przez dentystów należy uznać za nieetyczne, ponieważ zawiera truciznę – rtęć.

Rozłam w środowisku sprawił, że w 1856 r. nastąpił upadek Amerykańskiego Towarzystwa Chirurgów Stomatologicznych (ASDS) i utworzenie przez zwolenników amalgamatu Amerykańskiego Towarzystwa Stomatologicznego (ADA). Ponadto w odpowiedzi na kontrowersje wokół stopu wprowadzono surowsze standardy i rozpoczęto badania nad bezpieczeństwem tego materiału, co pozwoliło na jego dalszy rozwój.

Jedną z najważniejszych postaci w historii amalgamatu był dentysta ze stanu Illinois Greene Vardiman Black, nazywany „ojcem współczesnej stomatologii amerykańskiej”. Po latach prób w 1895 r. Black opracował standardowy skład amalgamatu. W składzie stopu znalazło się srebro, cyna, cynk, miedź i – oczywiście – rtęć w minimalnej ilości, niezbędnej do uzyskania plastycznej i trwałej masy. Prowadzone przez Blacka badania przyczyniły się do poprawy jakości, trwałości i bezpieczeństwa tego materiału, dlatego amalgamat według jego receptury był stosowany przez następne sto lat.

Pożegnanie z amalgamatem

W XX w. nadal udoskonalano proces produkcji amalgamatu. Wprowadzono nowe stopy, takie jak amalgamat wysokomiedziowy, który wykazuje większą odporność na korozję i mniejsze ryzyko przecieku brzeżnego. Ale w drugiej połowie minionego wieku ze zdwojoną siłą odżyły kontrowersje wokół niebezpieczeństw, jakie wiążą się ze stosowaniem rtęci u pacjentów. W oparciu o przeprowadzone badania naukowe, na podstawie regulacji międzynarodowych (np. Konwencji z Minamaty w 2013 r.) coraz bardziej ograniczono stosowanie amalgamatu, zwłaszcza u dzieci i kobiet w ciąży.

Źródło: https://www.ncbi.nlm.nih.gov/

Najnowsze

Wyciek danych pacjentów: NIL pyta UODO o obowiązki lekarzy i lekarzy dentystów Wyciek danych pacjentów: NIL pyta UODO o obowiązki lekarzy i lekarzy dentystów

Wyciek danych pacjentów: NIL pyta UODO o obowiązki lekarzy i lekarzy dentystów

Czy lekarz korzystający z systemu MyDr powinien sam zgłaszać naruszenie ochrony danych? Co w sytuacji, gdy dostawca systemu nie potwierdził jeszcze, że dane konkretnej placówki zostały objęte incydentem? Naczelna Izba Lekarska zwróciła się do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych o jednoznaczne wyjaśnienie tych kwestii. Do Naczelnej Izby Lekarskiej zwrócili się lekarze, lekarze dentyści oraz podmioty lecznicze korzystające z systemu elektronicznej dokumentacji medycznej MyDr. Powodem były pojawiające się […]
Zęby sprzed 5000 lat. Co powiedzą o człowieku pochowanym pod Wrocławiem? Zęby sprzed 5000 lat. Co powiedzą o człowieku pochowanym pod Wrocławiem?

Zęby sprzed 5000 lat. Co powiedzą o człowieku pochowanym pod Wrocławiem?

Pod koniec tegorocznych prac wykopaliskowych archeolodzy z Uniwersytetu Wrocławskiego natrafili w okolicy podwrocławskiej Żórawiny na niezwykły pochówek: niemal kompletny szkielet dorosłego mężczyzny i przedmioty mogące świadczyć o wysokim statusie zmarłego, fragmenty dwóch ludzkich czaszek oraz naszyjnik z 42 przewierconych zębów dużych ssaków. Znalezisko jest wstępnie datowane na około 2900 r. p.n.e. Teraz do pracy przystąpią także antropolodzy. Szczególnie interesująca będzie ocena zębów, które mogą pomóc odtworzyć […]
Australia: Prawie 4 mln mniej przypadków próchnicy dzięki podatkowi cukrowemu? Australia: Prawie 4 mln mniej przypadków próchnicy dzięki podatkowi cukrowemu?

Australia: Prawie 4 mln mniej przypadków próchnicy dzięki podatkowi cukrowemu?

Czy podatek od słodzonych napojów może być narzędziem profilaktyki stomatologicznej? Nowe badanie naukowców z Australii sugeruje, że 20-procentowy podatek od napojów słodzonych mógłby w ciągu najbliższego ćwierćwiecza zapobiec kilku milionom przypadków próchnicy, 191 tys. przypadków periodontitis oraz 115 tys. przypadków całkowitej utraty uzębienia. Podatek w wysokości 20% miałby być nałożony na napoje bezalkoholowe zawierające dodany cukier. Badacze z Griffith University w Brisbane przeanalizowali potencjalny wpływ podatku […]
Strategie zwiększania lojalności pacjentów – marketing relacji w praktyce Strategie zwiększania lojalności pacjentów – marketing relacji w praktyce

Strategie zwiększania lojalności pacjentów – marketing relacji w praktyce

Pozyskanie nowego pacjenta jest zwykle znacznie droższe i czasochłonne niż utrzymanie osoby, która już korzysta z usług gabinetu. W realiach rosnącej konkurencji oraz coraz większych oczekiwań pacjentów o sukcesie praktyki stomatologicznej decyduje nie tylko jakość leczenia, ale także umiejętność budowania długofalowych relacji. Marketing relacji nie polega na agresywnej sprzedaży usług, lecz na tworzeniu doświadczeń, dzięki którym pacjent chce wrócić do tego samego dentysty i polecić go swoim bliskim. Jeszcze kilkanaście lat temu […]

Treści przeznaczone wyłącznie dla profesjonalistów medycznych

Zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa, dostęp do części treści portalu Dentonet.pl jest przeznaczony wyłącznie dla profesjonalistów medycznych: lekarzy dentystów, higienistek stomatologicznych, asystentek stomatologicznych, techników dentystycznych oraz innych osób wykonujących zawód medyczny.

Ważne zastrzeżenie

Jeżeli nie jesteś profesjonalistą medycznym, możesz korzystać wyłącznie ze strefy ogólnej, przeznaczonej dla pacjentów i osób niezwiązanych zawodowo z medycyną.