Pożegnanie „srebrnej plomby” – krótka historia amalgamatu
Chociaż amalgamat stomatologiczny jest już przeszłością w państwach Unii Europejskiej, jeszcze przez jakiś czas do gabinetów dentystycznych będą trafiali pacjenci, którzy wciąż mają założone wiele lata temu uzupełnienia, popularnie zwane „srebrną plombą”. Kiedy pojawił się amalgamat? Kiedy uznano, że mimo jego zalet, szkodzi zdrowiu pacjentów?

Amalgamat to jeden z najstarszych i najczęściej stosowanych w stomatologii materiałów do wypełnień. Jego historia sięga VII w. n.e., a rozwój tego materiału był możliwy dzięki pracy wielu osób na przestrzeni wieków.
Pierwsze wzmianki o materiale, który można określić tym mianem, pochodzą z Chin czasów dynastii Tang. W 659 r. lekarz Su Gong opisał w swoich tekstach użycie stopu srebra i rtęci w leczeniu ubytków zębowych. Z przekazów wynika, że technika ta była następnie stosowana także w innych regionach Azji, ale nie zachowały się szczegółowe informacje na temat proporcji obu składników i metod leczenia z ich użyciem.
Stop srebra i rtęci w Europie
Na Starym Kontynencie amalgamat zaczął być używany znacznie później. W 1528 r. stosowanie mieszaniny srebra i rtęci jako wypełnienia stomatologicznego zaproponował niemiecki lekarz Johannes Stockerus z Ulm. Jednak brak precyzyjnych metod mieszania sprawił, że materiał te nie przyjął się – może również dlatego, że nawet w okresie renesansu najpopularniejszą, a w zasadzie powszechną metodą leczenia stomatologicznego była wciąż ekstrakcja bolących zębów. Na zmianę tej sytuacji trzeba było czekać jeszcze trzy stulecia.
W 1818 r. Regnart opublikował „Amemoir of a new method of filling teeth”, a rok później angielski chemik i dentysta o nazwisku Bell napisał pracę na temat zastosowania amalgamatu stomatologicznego. W tym czasie pojawiły się także pierwsze próby standaryzacji tego materiału i opracowania optymalnych metod jego użycia. Zaledwie kilka lat później – w 1826 r. – dwóch francuskich dentystów, Auguste i Louis Crawcour, opracowało amalgamat znany pod handlową nazwą „Royal Mineral Succedaneum”. Operatywni bracia zdecydowali się także wprowadzić amalgamat na rynek amerykański.
„Wojna amalgamatowa” w Stanach Zjednoczonych
Pojawienie się amalgamatu w USA w 1833 r. nieoczekiwanie wywołało wiele kontrowersji. W kraju, w którym jeszcze parę lat temu dużą część wypełnień stanowiły „srebrne plomby”, europejski amalgamat spotkał się (prawie 200 lat temu!) z licznymi zarzutami, że nie powinien być stosowany z powodu jego toksyczności.
Co więcej, w latach 40. XIX w. wybuchła tzw. „wojna amalgamatowa”. Była to niekończąca się debata między zwolennikami i przeciwnikami stosowania tego materiału. Krytycy argumentowali, że rtęć zawarta w materiale stanowi zagrożenie dla zdrowia pacjentów i stosowanie amalgamatu przez dentystów należy uznać za nieetyczne, ponieważ zawiera truciznę – rtęć.
Rozłam w środowisku sprawił, że w 1856 r. nastąpił upadek Amerykańskiego Towarzystwa Chirurgów Stomatologicznych (ASDS) i utworzenie przez zwolenników amalgamatu Amerykańskiego Towarzystwa Stomatologicznego (ADA). Ponadto w odpowiedzi na kontrowersje wokół stopu wprowadzono surowsze standardy i rozpoczęto badania nad bezpieczeństwem tego materiału, co pozwoliło na jego dalszy rozwój.
Jedną z najważniejszych postaci w historii amalgamatu był dentysta ze stanu Illinois Greene Vardiman Black, nazywany „ojcem współczesnej stomatologii amerykańskiej”. Po latach prób w 1895 r. Black opracował standardowy skład amalgamatu. W składzie stopu znalazło się srebro, cyna, cynk, miedź i – oczywiście – rtęć w minimalnej ilości, niezbędnej do uzyskania plastycznej i trwałej masy. Prowadzone przez Blacka badania przyczyniły się do poprawy jakości, trwałości i bezpieczeństwa tego materiału, dlatego amalgamat według jego receptury był stosowany przez następne sto lat.
Pożegnanie z amalgamatem
W XX w. nadal udoskonalano proces produkcji amalgamatu. Wprowadzono nowe stopy, takie jak amalgamat wysokomiedziowy, który wykazuje większą odporność na korozję i mniejsze ryzyko przecieku brzeżnego. Ale w drugiej połowie minionego wieku ze zdwojoną siłą odżyły kontrowersje wokół niebezpieczeństw, jakie wiążą się ze stosowaniem rtęci u pacjentów. W oparciu o przeprowadzone badania naukowe, na podstawie regulacji międzynarodowych (np. Konwencji z Minamaty w 2013 r.) coraz bardziej ograniczono stosowanie amalgamatu, zwłaszcza u dzieci i kobiet w ciąży.
Źródło: https://www.ncbi.nlm.nih.gov/



