Potrzeby stomatologiczne pacjentów z zespołem Ehlersa-Danlosa
Maj jest w wielu państwach, w tym także w Polsce, Miesiącem Świadomości Zespołu Ehlersa-Danlosa (Ehlers-Danlos syndrome; EDS). Z tej okazji brytyjski portal Dentistry.co.uk przybliżył specyfikę tego syndromu oraz jego skutki, z jakimi stomatolodzy mogą spotkać się podczas leczenia pacjentów z EDS.

Zgodnie z aktualną klasyfikacją Villiefranche (2017) EDS to grupa trzynastu zespołów genetycznych, w których dochodzi do zaburzenia tkanki łącznej (przede wszystkim kolagenu). Syndrom ten charakteryzuje się nadmierną ruchomością stawów, nadmierną rozciągliwością skóry oraz kruchością tkanek. Cechą EDS jest ponadto występowanie licznych zaburzeń, m.in. zaburzenia snu, uczucia zmęczenia, tachykardii ortostatycznej, zespołu jelita drażliwego (IBS), zaburzeń lękowych i depresji.
Częstość występowania zespołu szacowana jest na 1 na 5000 żywych urodzeń. Towarzystwo Ehlersa-Danlosa podaje, że średni czas potrzebny do zdiagnozowania EDS wynosi 10–12 lat, przy czym często syndrom ten jest błędnie diagnozowany np. jako fibromialgia, mialgiczne zapalenie mózgu i rdzenia lub atypowy ból twarzy. Opóźnienie w postawieniu prawidłowej diagnozy ma jednak swoje konsekwencje – zarówno fizyczne, jak i psychiczne.
Jak EDS objawia się w jamie ustnej?
Ponieważ zespół Ehlersa-Danlosa jest zaburzeniem tkanki łącznej, może mieć wpływ na tkanki miękkie, kości oraz zęby pacjenta. Z tego powodu problemy z kośćcem oraz choroby przyzębia są u osób z EDS bardziej powszechne niż w zdrowej populacji, a tkanki miękkie mogą łatwo ulegać uszkodzeniu z powodu defektów w budowie kolagenu.
Pacjenci z EDS często skarżą się na problemy ze stawami skroniowo-żuchwowymi i więzadłami. Stosunkowo powszechne są zwichnięcia, szyjne bóle głowy, migreny, bóle mięśni oraz niestabilność czaszkowo-szyjna (CCI). Chorzy z EDS są często uznawani za „pacjentów z zaburzeniami skroniowo-żuchwowymi”, co samo w sobie jest problematyczne, ponieważ nie jest to diagnoza, a tylko kolejny objaw złożonego zespołu.
Co charakterystyczne, aż 88% osób z zespołem Ehlersa-Danlosa zgłasza oporność na znieczulenie – oporność może być całkowita, częściowa lub szybko ustępująca. Dotyczy ona wszystkich dostępnych środków znieczulających stosowanych w stomatologii, przy czym zastosowanie 4-procentowej artykainy daje jedynie minimalne korzyści.
Czy dentysta może rozpoznać EDS?
O tym, jak pomagać osobom z zespołem Ehlersa-Danlosa – niemałej, a przy tym źle zarządzanej grupie pacjentów – wspomniała dr Audrey Kershaw, stomatolog ze Szkocji z 35-letnim doświadczeniem. Problematyką hipermobilności dr Kershaw bliżej zainteresowała się w 2017 roku i jej zdaniem jest to obszar, w którym dentysta może realnie zmienić życie pacjenta. Kershaw podkreśliła, że prawidłowe rozumienie EDS może też znacznie ułatwić pracę zespołu stomatologicznego.
Dr Kershaw powiedziała: – Przed czterema laty zaczęłam dostrzegać pewien wzorzec u moich pacjentów, u których występowały problemy ze znieczuleniem miejscowym, pewne problemy medyczne, a przy tym osoby te miały określony typ charakteru. Dużo czytałam na ten temat i ukończyłam kurs ECHO, prowadzony przez Ehlers-Danlos Society. Pozwoliło mi to rozpoznać pacjentów z EDS oraz ich problemy. Każdego tygodnia spotykam się z co najmniej jednym lub dwoma takimi przypadkami.
– Jako dentyści jesteśmy w idealnym miejscu, aby rozpoznać osoby z zespołem Ehlersa-Danlosa. Niektóre typowe problemy, z którymi borykają się pacjenci z EDS, to niepowodzenia znieczulenia miejscowego, hipomineralizacja szkliwa trzonowców i siekaczy, w leczeniu ortodontycznym – szybkie tempo zmian i znaczne dolegliwości bólowe, a także problemy ze stawami skroniowo-żuchwowymi, stany lękowe i liczne zaburzenia wieloukładowe – kontynuowała Audrey Kershaw.
– U pacjentów, którzy przyjeżdżają na oddziały kardiologiczne z ostrymi zespołami wieńcowymi, czyli zawałami, stan zdrowia jamy ustnej bywa dramatyczny. Po udzieleniu pierwszej pomocy kardiologicznej wielu z nich jest kierowanych na sanację jamy ustnej – mówi dr hab. n. med. Maciej Czerniuk, specjalista w zakresie chirurgii stomatologicznej i periodontologii, adiunkt Zakładu Chorób Błony Śluzowej i Przyzębia WUM. Jakie są związki między chorobami kardiologicznymi a zdrowiem jamy ustnej? Czy u pacjentów po rozpoznaniu choroby sercowo-naczyniowej świadomość dotycząca roli prawidłowej higieny jamy ustnej się zmienia? Zachęcamy do obejrzenia materiału filmowego!
T.H.
źródło: https://dentistry.co.uk/



