Polska nie kupi maseczek ochronnych razem z krajami UE
Polski rząd za późno dołączył do unijnego mechanizmu zakupu środków ochrony osobistej dla lekarzy i z tego powodu nie trafią one do naszego kraju – informuje „Gazeta Wyborcza”.

Mechanizm wspólnych przetargów na zakup środków i wyrobów medycznych powstał w Unii Europejskiej po wybuchu epidemii świńskiej grypy. Decyzja o tym, że polska do niego nie przystąpi, została podjęta jeszcze za czasów rządów PO. Argumentowano to obawami dotyczącymi odpowiedzialności producentów.
Minister zdrowia Łukasz Szumowski jeszcze 6 marca przyznał, że decyzja ta była słuszna, ale w obliczu rozprzestrzeniania się pandemii koronawirusa trzeba ją zmienić. Problem w tym, że zrobił to zdecydowanie za późno. Unia Europejska rozpisała zbiorczy przetarg na zakup środków ochronnych – maseczek, rękawiczek, gogli oraz kombinezonów – jeszcze pod koniec lutego. Polska nie będzie mogła kupić potrzebnych akcesoriów, bo za późno dołączyła do mechanizmu.
W postępowaniu zakupowym wzięło udział 25 państw UE. – Producenci złożyli oferty pokrywające, a w niektórych przypadkach nawet przekraczające ilości wymagane przez państwa członkowskie uczestniczące w zamówieniu – podała Komisja Europejska. Sprzęt ma być dostępny dwa tygodnie po podpisaniu przez państwa członkowskie umów z oferentami.
Czytaj też:
Maseczki zdrożały 40-krotnie, ale… nie chronią przed koronawirusem
Ubiór w gabinecie stomatologicznym w kwestii bezpieczeństwa jest nie mniej ważny, niż skuteczna dezynfekcja. O tym, jak niebezpieczne mogą być zaniedbania w tym zakresie – w materiale filmowym.
Źródło: Gazeta Wyborcza
Fot. coyot, pixabay.com
Przewiń, aby wideo odtworzyło się z dźwiękiem
Lazy loading aktywny – odtwarzanie rozpocznie się po pojawieniu się nagrania w kadrze





