Kobieta przedawkowała, dentysta oskarżony o morderstwo
Dr James Ryan, lekarz stomatolog z Germantown w stanie Maryland (USA) został oskarżony o morderstwo w związku ze śmiercią swojej pacjentki, a zarazem partnerki. Jak podano, przyczyną zgonu kobiety było przedawkowanie leków przepisywanych przez dentystę.

Susan Harris była początkowo pacjentką dr. Jamesa Ryana, następnie zaś, w październiku 2020 roku, rozpoczęła pracę w jego gabinecie jako technik dentystyczny.
Śmierć po przedawkowaniu leków
Po kilku miesiącach znajomości Harris i Ryan zostali parą i wspólnie zamieszkali w domu stomatologa. Związek ten trwał aż do przedawkowania przez kobietę leków, do którego doszło w dniu 26 stycznia 2022 roku. Mimo próby ratowania życia podjętej przez funkcjonariuszy straży pożarnej hrabstwa Montgomery, kobiety nie udało się uratować.
Jak udowodnili śledczy, dr James Ryan dostarczał swojej partnerce leki, przede wszystkim o działaniu znieczulającym i nasennym, takie jak propofol, ketamina, diazepam i midazolam. Cztery dni po śmierci kobiety 48-letni stomatolog usłyszał zarzut morderstwa.
Na konferencji prasowej szef policji hrabstwa Montgomery, Marcus Jones, powiedział, że w telefonie lekarza śledczy znaleźli wiadomości tekstowe, w których Harris prosiła Ryana o leki, których podanie nie miało uzasadnienia medycznego, a on instruował swoją partnerkę, jak wzmocnić ich działanie. Marcus Jones dodał, że w trakcie przeszukiwania mieszkania po śmierci Susan Harris, policjanci znaleźli buteleczki z lekami, strzykawki oraz opaski uciskowe.
Zarzut morderstwa drugiego stopnia dla stomatologa
W trakcie dochodzenia śledczym udało się wykazać, że Susan Harris już wcześniej mogła przedawkować przyjmowane środki, ale przeprowadzona przez nieustaloną osobę resuscytacja krążeniowo-oddechowa uratowała jej życie.
Jak podaje „The Washington Post” oskarżenie o morderstwo drugiego stopnia oznacza, że prokuratorzy nie mają przekonania, iż dr James Ryan zamierzał pozbawić życia Susan Harris. Niemniej uznają, że dostarczając kobiecie leków, które mogły skutkować śmiercią, stomatolog postępował z – jak to określono – „skrajną obojętnością” wobec życia 25-latki.
T.H.


