Pakiet dla młodych medyków – są pierwsze szczegóły
Ministerstwo zdrowia pracuje nad Pakietem dla Młodych, który ma zachęcać do studiowania medycyny i nabycia praktycznych umiejętności przed pójściem na specjalizację - powiedział wiceminister Piotr Bromber w czasie środowego posiedzenia sejmowej Komisji Zdrowia.

W czasie środowego posiedzenia Komisja Zdrowia rozpatrzyła informacje wiceministra zdrowia na temat kształcenia lekarzy, zmian w programie i organizacji studiów oraz zasad specjalizacji i pozyskiwania akredytacji. – Ogólna liczba studentów na kierunku lekarskim wynosi przeszło 39 tys., w tym na uczelniach publicznych 37 tys., z tego na uczelniach bezpłatnych kształci się ponad 25 tys. studentów – powiedział Bromber. Zaznaczył, że od roku 2015 wzrosła liczba studenta o 7 tys.740 osób.
Poinformował, że obecnie na kierunku lekarsko-dentystycznym kształci się 5704 studentów, w tym na bezpłatnie 3864. Od roku 2015 ich liczba wzrosła o 233 osoby.
Pakiet dla młodych – pięć elementów
Bromber powiedział, że MZ przygotowało dla studentów tzw. "Pakiet dla Młodych", który ma zachęcać i przekonywać do studiowania medycyny, a podczas jej studiowania ułatwiać tę ścieżkę. Wyjaśnił, że pakiet składa się z pięciu elementów.
– Jednym z nich jest kredyt dla studentów, którego uruchomienie zakładamy jeszcze w tym roku akademickim – zapowiedział wiceminister zdrowia. Poinformował, że została podpisana umowa z Bankiem Gospodarstwa Krajowego. – Zakładamy, że pod koniec maja jeden z banków komercyjnych, z którym toczą się rozmowy, zatwierdzi produkt i ruszy akcja informacyjna i promocyjna – dodał Bromber.
Będą zmiany w standardach kształcenia
Powiedział, że "Pakiet dla Młodych" zakłada również zamiany w standardach kształcenia. Interdyscyplinarny zespół, który zajął się tym tematem, zakończył prace przedkładając je MEiN, który pracuje nad przygotowaniem stosownego rozporządzenia – zapowiedział. Dodał, że pakiet obejmuje także projekt "Praca dla studenta", który zakłada dodatkowe fakultatywne szkolenia i produkt "Młody Dydaktyk", poprzez który ministerstwo zdrowa chce zachęcić młodych do pracy dydaktycznej.
Wiceminister zdrowia powiedział, że w ramach zwiększania kompetencji i umiejętności tzw. miękkich, czyli komunikacji z pacjentem i między zawodami, radzenia sobie ze stresem i odpowiedzialnością oraz pozyskiwania grantów na działalność naukową, przygotowano trzy moduły. – Pierwszy, dotyczący komunikacji, realizowany jest przez zajęcia fakultatywne. Zajęciami z radzenia sobie ze stresem i odpowiedzialnością zawodową ma zająć się Centrum Medyczne Kształcenia Podyplomowego, zaś grantami Agencja Badań Medycznych – wyjaśnił Bromber.
Zaznaczył, że zwiększenie liczby studentów na kierunkach medycznych wymaga poszerzenia kadry naukowej. – Pracujemy nad systemem zachęt do pozostania na uczelni i prowadzenia zajęć dydaktycznych nie tylko po zakończeniu studiów, ale nawet już w ich trakcie – powiedział Bromber. Wspomniał, że rozważana jest możliwość, aby studenci szóstego roku mogli prowadzić zajęcia z kolegami z młodszych lat.
Zaznaczył, że "Pakiet dla Młodych" ma stworzyć ludziom młodym lepszej perspektywy do startu w zawodzie oraz upraktycznienie studiów. Powiedział, że w tym celu przesunięto liczbę godzin z przedmiotów teoretycznych na rzecz przedmiotów praktycznych. – Jest plan wprowadzenia obowiązkowego egzaminu praktycznego na szóstym roku studiów – powiedział Bromber.
Zapowiedział, że planowane są także zmiany kształcenia podyplomowego. – Do końca lipca musimy zatwierdzić nowe programy specjalizacyjne – powiedział wiceminister zdrowia. Przypomniał, że "od jesieni będzie centralny nabór na specjalizacje".
Staż podyplomowy zostanie?
Przewodniczący Komisji Zdrowia Tomasz Latos (PiS) zwrócił uwagę, że uczelnie są samodzielne, a zmiana programowa musi być dokonywana w porozumieniu z Ministerstwem Edukacji i Nauki. Wyraził także obawy wobec nauki studentów przez studentów, chyba że uruchomione zostaną nowe mechanizmy. Zaapelował także o przywrócenie stażu podyplomowego. – Kwestią dyskusji jest to, jak on powinien wyglądać – powiedział Latos.
- Leczenie wielospecjalistyczne, moim zdaniem, jest jedynym leczeniem. My nie możemy zawęzić się do tego brzydkiego określenia "single tooth dentistry", a więc stomatologii jednego zęba. Pomijam już fakt, że człowiek, który tylko w taki sposób do stomatologii się odnosi, nigdy nie będzie miał satysfakcji z wykonywania zawodu - mówi prof. dr hab. n. med. Jan Pietruski.
Źródło: https://naukawpolsce.pl
Przewiń, aby wideo odtworzyło się z dźwiękiem
Lazy loading aktywny – odtwarzanie rozpocznie się po pojawieniu się nagrania w kadrze






