Dentistry IQ: pacjent odchudzający się na fotelu dentysty
Portal Dentistry IQ podaje, że wraz ze wzrostem odsetka dorosłych Amerykanów zmagających się z nadwagą i otyłością, szybko rośnie zapotrzebowanie na leki odchudzające, takie jak Ozempic (semaglutyd). Tylko w ciągu ostatnich trzech miesięcy w USA wypisano ponad 9 mln recept na leki odchudzające. Co dla stomatologa oznacza, gdy na jego fotel trafia pacjent przyjmujący Ozempic?
Semaglutyd (dostępny w sprzedaży jako Ozempic, Rybelsus lub Wegovy) – pierwotnie przeznaczony do leczenia cukrzycy typu 2 – w USA cały czas zyskuje na popularności (wzrost sprzedaży o 150% w 2023 r.). Lek ten jest bowiem skuteczny w zwalczaniu otyłości oraz obniżaniu poziomu cukru we krwi. Dodatkowo, pod koniec ubiegłego roku amerykańska Agencja ds. Żywności i Leków (FDA) do arsenału środków stosowanych w ograniczaniu masy ciała dodała kolejną substancję: tyrzepatid (m.in. Mounjaro i Zepbound).
Pacjent przyjmujący semaglutyd przychodzi do dentysty
Co dla stomatologa oznacza, gdy na jego fotel trafia pacjent przyjmujący Ozempic? Warto zapytać pacjenta, czy wziął Ozempic tego dnia, w jakich dawkach bierze ten lek oraz z jakiego powodu go przyjmuje. Przyczyną może być otyłość albo cukrzyca typu 2. W tym drugim przypadku lekarz powinien dowiedzieć się więcej: czy choroba jest kontrolowana, jak objawia się u pacjenta oraz jakie są ostatnie wyniki poziomu glukozy.
Nawet jednak bez względu na powód przyjmowania Ozempicu lub podobnych leków, ma to swoje konsekwencje. Przykładowo, jeśli pacjent odchudza się przy użyciu semaglutydu, warto dowiedzieć się, na ile zmieniła się jego masa ciała – pomoże to dentyście dostosować odpowiednie dawki leków czy środków znieczulających. Warto dowiedzieć się, czy pacjent nie jest zagrożony hipoglikemią – takie zagrożenie może pojawić się zwłaszcza wtedy, gdy odchudzający się pacjent nie jest pod stałą opieką lekarza. Hipoglikemia może być niebezpieczna zwłaszcza w sytuacjach silnego stresu, a taką dla wielu osób jest wizyta u dentysty.
Stomatolog powinien także wziąć pod uwagę zagrożenie, jakim jest pancreatitis – zapalenie trzustki, które u dużej części pacjentów bywa niezdiagnozowane. Wraz z utratą masy ciała w związku z przyjmowaniem semaglutydu pacjent bywa przekonany, że odczuwa mniejsze łaknienie i pewne dolegliwości żołądkowe, podczas gdy problemem może być trzustka. W tym przypadku potwierdza się stwierdzenie, że stomatolodzy w wielu przypadkach mogą ratować życie swoich pacjentów.
Pacjenci przyjmujący leki z tej grupy (zwłaszcza preparat Victoza) mogą być także w większym stopniu zagrożeni rozwojem raka tarczycy – na niepokojące objawy uwagę mogą zwrócić zarówno lekarze dentyści, jak i higienistki.
Halitoza i znieczulenie w stomatologii
Skutkiem ubocznym stosowania Ozempicu jest nieświeży oddech. W jednym z badań wykazano, że 10% pacjentów przyjmujących semaglutyd zgłosiło efekt uboczny – odbijanie się (w porównaniu z 1% zgłaszającym ten sam objaw w przypadku osób otrzymujących placebo). Wielu uczestników badania zgłaszało, że podczas odbijania się odczuwało woń siarki.
Z kolei doniesienia o zarzucaniu treści żołądkowej i aspiracji podczas zabiegów wymagających zastosowania znieczulenia ogólnego i głębokiej sedacji skłoniły Amerykańskie Towarzystwo Anestezjologów (American Society of Anesthesiologists; ASA) do wydania wytycznych, w których zaleca się nieprzyjmowanie leków takich jak Ozempic przed zabiegami przeprowadzanymi w znieczuleniu ogólnym.
- Zaburzenia krzepnięcia krwi u pacjentów to zagadnienie, które budzi obawy u lekarzy praktycznie każdej specjalności - mówi w rozmowie z Dentonetem dr n. med. Magdalena Górska-Kosicka z Kliniki Zaburzeń Hemostazy i Chorób Wewnętrznych IHIT w Warszawie.
T.H.
Źródło: https://www.dentistryiq.com/
Przewiń, aby wideo odtworzyło się z dźwiękiem
Lazy loading aktywny – odtwarzanie rozpocznie się po pojawieniu się nagrania w kadrze



