Pacjent bez dowodu ubezpieczenia zapłaci kaucję?
Według NFZ, wymóg niektórych przychodni wpłacania przez pacjenta ustalonej kwoty, która jest traktowana, jako kaucja podlegająca zwrotowi w przypadku przedstawienia dokumentu potwierdzającego ubezpieczenie, nie narusza ustawy o świadczeniach zdrowotnych finansowanych ze środków publicznych.

Tak przynajmniej twierdzi rzecznik prasowy Małopolskiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ.
Na powyższe zareagował Rzecznik Praw Pacjenta. Poinformował, że świadczeniodawcy nie mają podstaw prawnych do żądania kaucji od pacjenta, który korzystając w stanie nagłym z pomocy lekarskiej nie przedstawi dokumentu ubezpieczenia zdrowotnego.
Co zatem robić z „nagłym” pacjentem?
W przypadku, gdy ubezpieczony pacjent korzysta ze świadczeń zdrowotnych w stanie nagłego zagrożenia życia lub zdrowia i nie posiada przy sobie dokumentu potwierdzającego ubezpieczenie zdrowotne, ma prawo taki dokument przedstawić w terminie 7 dni od dnia zakończenia udzielania świadczenia – przypomina Rzecznik.
Jeśli chory przebywa w szpitalu, może to zrobić w terminie nie późniejszym niż 30 dni od dnia rozpoczęcia udzielania świadczenia lub, jeśli nie jest to możliwe, w ciągu 7 dni od dnia zakończenia udzielania świadczenia. Po upływie tego terminu świadczeniodawca ma prawo żądać zwrotu środków poniesionych w związku z udzielonymi świadczeniami – wyjaśnia RPP.
Co zatem robić, jeśli w naszej nfz-towskiej praktyce pojawi się bólowy pacjent bez odpowiednich dokumentów?
Pomijając aspekt moralny (cierpiący pacjent), można mu nieodpłatnie udzielić świadczenia po uzyskaniu przez placówkę pisemnego oświadczenia o tym, że: jest ubezpieczony, zobowiązuje się w określonym terminie przedstawić dowód ubezpieczenia, a w razie jego nieprzedstawienia, zobowiązuje się pokryć koszty udzielonego mu świadczenia.
Można też takiego pacjenta „skasować”, ale w przypadku przedstawienia stosownych dokumentów, wpłacone pieniądze, zgodnie z ustawą, winny mu być zwrócone.
(opr.tch)







