Ankieta OZZL: lekarze chcą pracować w jednym miejscu
Zarząd OZZL przedstawił wyniki ankiety przeprowadzonej wśród lekarzy na temat ich gotowości do pracy w jednym miejscu – w publicznej albo w prywatnej ochronie zdrowia. W ankiecie wzięło udział około 2 tysiące osób.

Wyniki ankiety nie były dotychczas publikowane ze względu na epidemię wirusa SARS-CoV-2, ale OZZL zdecydował się na publikację ze względu na podjęte przez ministra zdrowia prace nad zmianą treści ustawy z dnia 8 czerwca 2017 r. o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego niektórych pracowników zatrudnionych w podmiotach leczniczych. – W ocenie OZZL, ustawa ta mogłaby odegrać przełomową rolę w poprawie wynagrodzeń lekarzy, gdyby przyjęte w niej „współczynniki pracy”, określające wysokość gwarantowanej płacy zasadniczej lekarzy, były odpowiednie. Współczynniki te określają relacje między płacą pracownika, a kwotą przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia brutto w gospodarce narodowej. Dla lekarza specjalisty współczynnik ten wynosi 1,27 i w ocenie OZZL jest karygodnie niski, co powoduje, że ustawa nie poprawia sytuacji finansowej lekarzy etatowych, ale utrwala dotychczasowy stan albo go nawet pogarsza, jeśli wziąć pod uwagę, że podwyżka przyznana w wyniku porozumienia z lutego 2018 r. przewidywała płacę zasadniczą dla specjalisty (6750 zł), której relacja do „średniej krajowej” wynosiła 1,6, a nie 1,27, jak proponuje ustawa. OZZL postuluje, aby współczynnik ten dla lekarzy specjalistów wynosił 3, związek jest jednak otwarty na negocjacje w tej sprawie – informuje OZZL w komunikacie.
Związek przyznaje, że praca lekarza w jednym miejscu ułatwia odpowiednią opiekę nad pacjentami, zapewnia lepsza koordynację tej opieki, przyczynia się do większego zaangażowania lekarza w pracy, zmniejsza ryzyko błędów lekarskich i zwykłego niedopatrzenia, eliminuje przemęczenie. Korzyści z pracy lekarza w jednym miejscu widzą i doceniają także pacjenci.
Z ankiety wynika, że znacząca mniejszość lekarzy nie godzi się – bezwzględnie – na obowiązek pracy w jednym miejscu pracy (zakaz łączenia pracy w publicznej i prywatnej ochronie zdrowia). Takich lekarzy jest 16%. Z drugiej strony, większość lekarzy jest gotowa pracować w jednym miejscu pracy – w publicznej albo w prywatnej ochronie zdrowia – pod warunkiem uzyskiwania w tym miejscu odpowiednio wysokiego wynagrodzenia. – Im wyższe byłoby to wynagrodzenie, tym odsetek lekarzy gotowych do pracy w jednym miejscu byłby wyższy. Przy poziomie wynagrodzeń powyżej 15 tys. zł netto za jeden etat gotowych do pracy wyłącznie w jednym miejscu w publicznej ochronie zdrowia jest 84% ankietowanych lekarzy – dodano.
Jak wskazują wyniki ankiety, dzisiaj w jednym miejscu pracy pracuje zaledwie 24% lekarzy i łączą oni najczęściej pracę w publicznej ochronie zdrowia z pracą w prywatnych podmiotach. Główną przyczyną pracy w kilku miejscach, jak wskazują ankietowani, jest „konieczność dorobienia”. – Ankieta wskazuje również jakie zdaniem lekarzy są zalety i wady pracy w publicznej i w prywatnej ochronie zdrowia. Głównymi zaletami pracy w publicznej ochronie zdrowia są „możliwość lepszego leczenia pacjentów” i „możliwość rozwoju zawodowego lekarza”, głównymi wadami „niskie zarobki” i „zła organizacja pracy”. Głównymi zaletami pracy w prywatnej ochronie zdrowia są „organizacja pracy ” i „dobre wynagrodzenia”, czyli dokładnie to, co jest postrzegane jako zasadnicze wady publicznego sektora – czytamy.
Jeszcze jej w koszyku świadczeń NFZ nie ma, ale dyskusje o potrzebie jej wprowadzenia trwają od lat, a nasiliły się od początku pandemii koronawirusa. Mowa oczywiście o teleporadzie, która może być bardzo przydatną formą kontaktu lekarza dentysty z pacjentem. Współpracujący z NFZ-em lekarze dentyści mają nadzieję, że w najbliższym czasie taki zapis pojawi się w koszyku świadczeń. Jak powinna taka usługa być wyceniona? Dyskutowali o tym prof. dr hab. n. med. Beata Kawala, konsultant krajowy w dziedzinie ortodoncji oraz dr Dariusz Paluszek, członek Prezydium Naczelnej Rady Lekarskiej.
Oprac. AF, źródło: OZZL
Fot. Myriams-Fotos, pixabay.com
Przewiń, aby wideo odtworzyło się z dźwiękiem
Lazy loading aktywny – odtwarzanie rozpocznie się po pojawieniu się nagrania w kadrze




