Otyłość u dzieci – skutki zdrowotne przez całe życie
Według naukowców z brytyjskiego Narodowego Instytutu Badań nad Zdrowiem i Opieką (NIHR), dramatyczny wzrost wskaźników otyłości wśród dzieci podczas pandemii będzie kosztować prawie 9 mld funtów szterlingów. Naukowcy z Centrum Badań Biomedycznych NIHR w Southampton (BRC) oraz Uniwersytetu w Southampton, we współpracy z badaczami z NIHR Imperial BRC, przeanalizowali dane z Narodowego Programu Pomiarów Dzieci.

Badacze przyjrzeli się danym dotyczącym BMI dzieci w pierwszym roku nauki (klasa zerowa, wiek: 4 i 5 lat) oraz w ostatnim roku szkoły podstawowej (klasa szósta, wiek: 10 i 11 lat). Jak podali, poziom otyłości u dzieci wzrósł w czasie pandemii COVID-19, a główne przyczyny tej zmiany to:
- ograniczenie aktywności fizycznej,
- niezdrowe nawyki żywieniowe,
- nauka w domu i nieobecność w szkole,
- odwołanie zorganizowanych zajęć sportowych,
- wydłużony czas spędzany przez dzieci przed ekranem smartfona, komputera i telewizora,
- zmiany w porach i długości snu.
Podczas pandemii odsetek otyłości wśród najmłodszych uczniów (wiek: 4 i 5 lat) wzrósł z 10 do 14%. Jednak po zakończeniu pandemii i związanych z nią ograniczeń wskaźniki nadwagi i otyłości powróciły do oczekiwanych poziomów dla tej grupy wiekowej. Natomiast wśród dzieci liczących 10 i 11 lat wskaźniki nadwagi i otyłości wzrosły w czasie pandemii z 35 do 41%. Wskaźnik ten również spadł po pandemii, ale nadal był o 4% wyższy od poziomu oczekiwanego przed pandemią.
Ten procentowy wzrost oznacza, że 56 000 dzieci jest w grupie zwiększonego ryzyka zachorowania na takie choroby, jak cukrzyca, udar, zapalenie stawów i niektóre rodzaje nowotworów. Dane te sugerują zarazem, że skuteczny powrót do prawidłowej masy ciała u dzieci starszych jest trudniejszy niż u kilkulatków.
Otyłość najłatwiej zwalczyć u najmłodszych dzieci
Aby oszacować przyszłe koszty społeczne, badacze ocenili wpływ zmian w BMI dzieci na ich stan zdrowia w wieku dorosłym. Wykazali, że wzrost częstości występowania nadwagi i otyłości wśród 10- i 11-latków może kosztować Narodową Służbę Zdrowia (NHS) 800 milionów funtów. Koszt dla całego społeczeństwa może wynieść co najmniej 8,7 mld funtów szterlingów. Kwota ta obejmuje koszty związane z mniejszą produktywnością i obniżoną jakością życia.
Jeden z autorów badania, prof. Keith Godfrey z NIHR Southampton BRC i Uniwersytetu w Southampton, powiedział: – Wzrost wskaźnika otyłości u dzieci w czasie pandemii ilustruje jej głęboki wpływ na rozwój dzieci. Nasza prognoza, że wygeneruje to dodatkowe koszty opieki zdrowotnej, koszty ekonomiczne i społeczne na kwotę ponad 8,7 mld funtów, jest niezwykle niepokojąca. Oprócz wyższych kosztów epidemii otyłości u dzieci potrzebujemy nowych, bardziej radykalnych działań systemowych. Pomoże to ograniczyć zjawisko otyłości oraz zapewni dobrostan i dobrobyt całemu krajowi.
Mark Hanson, współautor badania i emerytowany profesor NIHR Southampton BRC, dodał: – Raz stwierdzona otyłość jest trudna do zwalczenia. Od 60 do 85% otyłych dzieci pozostaje otyłych w wieku dorosłym, co zwiększa ryzyko złego stanu zdrowia w przyszłości. Nasze odkrycie dotyczące szybkiego powrotu nadwagi i otyłości u najmłodszych dzieci do poziomu sprzed pandemii sugeruje, że nowa polityka powinna być ukierunkowana na dzieci poniżej 5. roku życia. Prawdopodobnie będzie to skuteczny sposób rozwiązania narastającego problemu otyłości u dzieci.
Otyłość dzieci cechą mniej zamożnych społeczności
W badaniu wykazano, że dzieci z obszarów o największych potrzebach są dwukrotnie bardziej narażone na wystąpienie otyłości niż ich rówieśnicy z bardziej zamożnych grup społecznych. Oznacza to, że dzieci dziś zmagające się z otyłością będą musiały przez całe życie ponosić wyższe koszty ekonomiczne w porównaniu z przedstawicielami bogatszych społeczności.
Współautorka badań, prof. Neena Modi z Imperial College London stwierdziła: – Zjawisko otyłości w nieproporcjonalnie dużym stopniu dotyka dzieci z ubogich społeczności, a przepaść między grupami mającymi najmniejsze i największe potrzeby w tym zakresie pogłębiła się w ciągu ostatniej dekady. Potrzebujemy ukierunkowanych działań, aby zlikwidować tę niepokojącą przepaść, szczególnie w przypadku dzieci poniżej piątego roku życia, u których – jak wynika z naszego badania – nadwagę i otyłość można najłatwiej odwrócić. Dla każdego dziecka to szansa na dalszy zdrowy rozwój.
– W trakcie pandemii wiele gabinetów stomatologicznych było niedostępnych albo miało ograniczoną dostępność. W tym czasie dzieci przebywały w domach, bo szkoły były zamknięte, więc doszły do tego niekorzystne nawyki, takie jak oglądanie filmów, gry komputerowe i wieczne przekąski. Zauważyliśmy więc pogorszenie stanu zdrowia jamy ustnej u dzieci – mówi o wpływie pandemii COVID-19 na stan zdrowia jamy ustnej wśród polskich dzieci prof. dr hab. n. med. Dorota Olczak-Kowalczyk, dziekan Wydziału Lekarsko-Stomatologicznego Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, konsultant krajowy ds. stomatologii dziecięcej, prezes Polskiego Towarzystwa Stomatologii Dziecięcej.
T.H.
Źródło: https://www.dental-nursing.co.uk/
Przewiń, aby wideo odtworzyło się z dźwiękiem
Lazy loading aktywny – odtwarzanie rozpocznie się po pojawieniu się nagrania w kadrze



