Oszuści znowu atakują dentystów i lekarzy
Co jakiś czas dentyści i lekarze stają się obiektem działania oszustów. Pieniądze zwłaszcza czyjeś są ogromnym magnesem i wciąż będą osoby, które przyciąga magia ich zdobycia i to w sposób nieuczciwy. A dodatkowo, jeżeli dentysta prowadzi gabinet czy klinikę to istnieje domniemanie, że zarabia nie wiadomo jak wielkie pieniądze i nawet nie zauważy, że coś mu zniknęło. A jeszcze jak do tego włączymy dbałość o zachowanie dobrego imienia to rodzi się pomysł na oszustwo.

Każda działalność ma to do siebie, że nie jesteśmy w stanie zadowolić wszystkich. Skargi pacjentów się zdarzają, ale jeden z nieuczciwych podmiotów znalazł tu dla siebie pożywkę. To sposób dosyć perfidny. Firma, podająca się za kancelarię, wysyła na adres gabinetu czy kliniki pismo z informacją, że na dzialalność lekarza wpłynęła skarga. I kancelaria w tej sytuacji oferuje wstrzymanie biegu sprawy, oczywiście za opłatą. To faktycznie próba wyłudzenia, a że bliższych szczegółów brak, to u adresata sieje się niepokój i niepewność.
O tym, że skala zjawiska jest niemała, świadczy ostrzeżenie na stronie internetowej Izby Lekarskiej w Opolu. Samorząd zaleca, aby w przypadku takiego pisma od „Kancelarii Legion” Global Gateway 3, Rue de la Perle, Province Mahe, Seychelles, natychmiast zgłaszać próbę oszustwa do organów ścigania.
To nie jedyna forma wyłudzeń jakie oszuści podejmują wobec dentystów i lekarzy. Nadal dostają oni pisma z Rejestru Krajowych Świadczeniodawców Leczniczych. Dotyczy to właścicieli klinik i gabinetów, a w szczególności nowo powstałych. Pisaliśmy o tym już wcześniej tutaj, ale warto przypomnieć.
Do dentystów i lekarzy prowadzących firmy medyczne przychodzą niepodpisane pisma od Rejestru Krajowych Świadczeniodawców Leczniczych. Jest w nich prośba o wpłatę za wpis do rejestru. Pismo ma formę sugerującą, że rejestracja i opłata są obowiązkowe, chociaż nie mówi tego wprost. Autorzy liczą, że w powodzi wielu obowiązkowych opłat, zabiegany stomatolog po prostu zapłaci.
Tymczasem nie ma takiego obowiązku, a rejestr należy do komercyjnego podmiotu i najogólniej, nie jest do niczego potrzebny. A jak pisze na swojej stronie Naczelna Izba Lekarska „należy podzielić stanowisko szeregu urzędów państwowych oraz innych organów samorządów zawodowych odnośnie omawianej oferty zalecające zachowanie ostrożności w tej sprawie i dokładne rozważanie zasadności zawierania umowy ze spółką Rejestr Krajowych Świadczeniodawców Leczniczych.” W sytuacjach budzących zaniepokojenie i wątpliwości samorząd lekarski zaleca skorzystanie z obsługi prawnej.
ab
źródło: izbalekarska.opole, nil






