NRL „za” obniżeniem limitów przyjęć na studia lekarsko-dentystyczne
Prezydium Naczelnej Rady Lekarskiej negatywnie ocenia proponowany limit miejsc przez ministerstwo na kierunki lekarsko-dentystyczne. NRL uważa, że coroczne podwyższanie liczby miejsc odnosi złe skutki w jakości kształcenia lekarzy dentystów. Zdaniem NRL uczelnie w Polsce nie mają możliwości dydaktycznych, by przyjmować większą liczbę studentów.

Naczelna Rada Lekarska zwraca także uwagę, że rosnąca liczba stomatologów uniemożliwia młodym wejście na rynek pracy. Zapotrzebowanie na lekarzy dentystów jest już teraz mniejsze i wielu studentów nie będzie mieć szansy, by rozwijać swoją praktykę.
„Należy zauważyć, że limit przyjęć na studia stomatologiczne w Polsce co roku wzrasta. W stosunku do roku akademickiego 2011/2012 proponowany limit jest wyższy łącznie o 127 miejsc, w stosunku zaś do roku akademickiego 2004/2005 limit ten jest wyższy łącznie aż o 554 miejsca, co w okresie dekady oznacza wzrost o 77%. Omawiany projekt rozporządzenia w żaden sposób nie uzasadnia przyczyn takiego wzrostu” – czytamy w uzasadnieniu NRL.
NRL wskazuje na to, że projekt ministerstwa opiera się jedynie o propozycje i wytyczne uczelni medycznych, a potrzebne są również statystyki nasycenia rynku, by wiedzieć, czy specjaliści będą mieli po zakończonych studiach pracę w swoim zawodzie.
Projekt ministerialny „nie wskazuje przesłanek, które zgodnie z prawem o szkolnictwie wyższym muszą być uwzględnione przy określaniu limitu miejsc na kierunku lekarsko-dentystycznym, czyli możliwości dydaktycznych uczelni oraz zapotrzebowanie na absolwentów tego kierunku”.
NRL wskazuje, że dostępność pacjentów do świadczeń stomatologicznych w Polsce nie jest ograniczona z uwagi na niedostateczną liczbę lekarzy dentystów, a przede wszystkim jest wynikiem zbyt niskich nakładów publicznych na system opieki stomatologicznej i ograniczeń co do zakresu i ilości świadczeń stomatologicznych przysługujących w ramach NFZ.
KL
źródło: www.nil.org.pl




