NRL nie ustępuje w sprawie amalgamatu stomatologicznego
Naczelna Rada Lekarska zwróciła się z apelem do premier Beaty Szydło, aby polski rząd zaskarżył przepisy rozporządzenia Parlamentu Europejskiego w sprawie rtęci oraz amalgamatu stomatologicznego.
NRL w szczególności sprzeciwia się art. 10 rozporządzenia Parlamentu Europejskiego, który określa warunki stosowania amalgamatu stomatologicznego. Zgodnie z nim, od 1 stycznia 2019 r. podmioty prowadzące gabinety stomatologiczne, w których stosowany jest amalgamat stomatologiczny lub w których usuwane są wypełnienia z amalgamatu bądź zęby zawierające takie wypełnienia, będą miały obowiązek wyposażenia gabinetów w separatory amalgamatu. Jak zauważył jednak samorząd lekarski, przepis ten nie przewiduje odpowiedniej vacatio legis, co czyni go właściwie niewykonalnym.
Zdaniem NRL, rząd polski nie popierał wprowadzenia obowiązku instalacji separatorów amalgamatu, a w szczególności wnioskował o wyznaczenie znacznie późniejszego terminu wprowadzenia takiego obowiązku. Jak podkreślono, w Unii Europejskiej pracuje około 300 tys. lekarzy dentystów. Niezależnie od tego, jaka część gabinetów ma już zainstalowane separatory amalgamatu, liczba stanowisk, w których należałoby w terminie 18 miesięcy zainstalować te urządzenia, powinna być liczona w setkach tysięcy. – Pozbawia to placówki medyczne zupełnie możliwości należytego rozeznania oferty rynkowej, zmusza do działania pod presją czasu i rynku producenta. Sytuację pod względem technicznym komplikuje różnorodność konstrukcji unitów stomatologicznych. Tak krótki okres wdrażania tak szeroko zakreślonego projektu uniemożliwia też potencjalnym nowym producentom uzyskanie niezbędnych pozwoleń i homologacji – podkreślono w komunikacie.
Samorząd lekarski zgłasza ponadto wątpliwości, czy przepis ten został wprowadzony z należytym rozważeniem samej jego racjonalności, w szczególności pod kątem proporcjonalności obciążeń do spodziewanych efektów dla ochrony środowiska.
– Im mam większą wiedzą i doświadczenie, tym rzadziej mam ochotę usuwać złamane narzędzia z kanału zębowego, tym więcej widzę przeciwwskazań – mówi w wywiadzie dla Dentonetu dr n. med. Piotr Wujec, specjalizujący się w endodoncji. Dodaje, że wiedza, sprzęt i umiejętności idą równolegle ze sobą jeśli mówimy o sukcesach w zakresie usuwania złamanych narzędzi. – Przed każdą trzeba zastanowić się, czy usunięcie narzędzia to aby na pewno najlepsza opcja dla pacjenta. Czasami pozostawienie narzędzia będzie bezpieczniejsze i bardziej przewidywalne niż na siłę usuwanie go. Może być tak, że finalnie nam się uda, ale z zęba zostanie tzw. wydmuszka – dodaje dr Wujec.
AF
Fot. rgerber, pixabay.com






