Niwolumab niedostępny dla chorych na nowotwory głowy i szyi
W skierowanej do ministerstwa zdrowia interpelacji posłanka Małgorzata Zwiercan pyta, czy resort planuje wprowadzenie programu lekowego z zastosowaniem niwolumabu dedykowanego chorym na nowotwory głowy i szyi.

Rak głowy i szyi jest 6. pod względem częstotliwości występowania schorzeniem nowotworowym na świecie. Co roku zostaje on zdiagnozowany u 350 tys. osób, a z jego powodu umiera 62 tys. chorych. Najczęściej dotyczy jamy ustnej, gardła, krtani, nosa, wargi oraz skóry twarzy. W Polsce w 2013 r. nowotwory głowy i szyi stanowiły 6% wszystkich nowotworów – w sumie zdiagnozowano prawie 11 tys. zachorowań oraz odnotowano blisko 6 tys. zgonów.
Jedną z najnowocześniejszych metod leczenia nowotworów szyi i głowy jest niwolumab – pierwszy na świecie inhibitor immunologicznego punktu kontrolnego PD-1, który został zarejestrowany jako lek na czerniaka. W lipcu 2014 r. zdecydowała się na to Japonia, zaś obecnie jest zarejestrowany w ponad 37 krajach, w tym w Stanach Zjednoczonych i Unii Europejskiej. Badania dowiodły, że niwolumab sprawdza się także w terapii nowotworów szyi i głowy. W badaniach klinicznych wzięło udział ponad 350 osób ze zdiagnozowanymi nowotworami w obrębie głowy i szyi. Okazało się, że osoby, które przyjmowały niwolumab miały o wiele większe szanse na przeżycie niż pacjenci leczeni standardową chemioterapią. Po 12 miesiącach terapii przy życiu pozostało 36% osób z grupy przyjmującej niwolumab przy zaledwie 17% pacjentów leczonych chemioterapią.
Niestety w polskich terapiach onkologicznych brakuje programu lekowego z zastosowaniem niwolumabu w leczeniu nawrotowego lub z przerzutami płaskonabłonkowego raka głowy i szyi, który uległ progresji podczas lub po zakończeniu terapii opartej na pochodnych platyny. Posłanka Małgorzata Zwiercan w interpelacji skierowanej do ministra zdrowia pyta, czy resort planuje wprowadzenie programu lekowego z zastosowaniem niwolumabu dedykowanego chorym na nowotwory głowy i szyi – jeśli tak, to kiedy, a jeśli nie, to dlaczego. – Według mojej wiedzy niwolumab jest jednym z popularniejszych wśród lekarzy preparatów, ale co ważniejsze, lek ten umożliwia chorym rezygnację z operacji, która zazwyczaj zaburza funkcjonowanie narządów zmysłów oraz pracę układów m.in. oddechowego, pokarmowego i limfatycznego. Niwolumab ma także pozytywną opinię Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji – podkreśliła posłanka w interpelacji.
Ministerstwo zdrowia jeszcze nie udzieliło odpowiedzi na pytania.
Najczęstszą przyczyną nowotworów jamy ustnej jest dym tytoniowy. O tym, jakie są pierwsze objawy i jak zapobiegać rozwojowi choroby, mówi dr hab. n. med. Sebastian Kłosek z Zakładu Periodontologii i Chorób Błony Śluzowej Jamy Ustnej Uniwersytetu Medycznego w Łodzi.
AF
Fot. jarmoluk, pixabay.com
Przewiń, aby wideo odtworzyło się z dźwiękiem
Lazy loading aktywny – odtwarzanie rozpocznie się po pojawieniu się nagrania w kadrze







