Niemcy: 86% napojów dla dzieci jest zbyt słodkich
Aż 86% dostępnych na rynku niemieckim napojów dla dzieci zawiera więcej niż 5 gramów cukru na każde 100 mililitrów. Jak podaje portal stomatologiczny ZM Online, wyniki nowej analizy to kolejny powód, by u naszych zachodnich sąsiadów wprowadzić postulowane od dawna opodatkowanie napojów o wysokiej zawartości cukru.
Organizacja konsumencka Foodwatch poddała ocenie pod kątem zawartości cukru 136 popularnych na rynku niemieckim napojów dla dzieci i młodzieży, takich jak m.in. soki owocowe oraz napoje energetyczne. Wyniki badania są jednoznaczne: 117 z badanych produktów, czyli 86%, zawiera przynajmniej 5 gramów cukru na 100 mililitrów. Cukier stanowił średnio około 8% zawartości napojów gazowanych – to ponad 6,5 kostki cukru na szklankę napoju.
Podatek od napojów słodzonych działa, trzeba go tylko wprowadzić
W państwach, w których podatek od słodzonych napojów już obowiązuje (np. w Wielkiej Brytanii i Polsce), dodatek 5 gramów cukru na 100 mililitrów jest jednoznaczny z obłożeniem takiego produktu opodatkowaniem. Dlatego Foodwatch ponownie wzywa rząd kanclerza Olafa Scholza do wprowadzenia podatku od słodzonych napojów opartego na modelu brytyjskim.
Zdaniem ekspertów, aby skutecznie chronić zdrowie dzieci, potrzebne jest ograniczenie reklam niezdrowych produktów oraz prawny limit wiekowy w przypadku sprzedaży napojów energetycznych. Jak pokazuje m.in. przykład Wielkiej Brytanii, w wyniku wprowadzenia podatku producenci znacznie ograniczyli zawartość cukru w napojach. Tym samym, jak potwierdzają wstępne analizy, spadło również spożycie cukru przez najmłodszych konsumentów.
Aby przeprowadzić badanie, działacze Foodwatch w marketach pięciu największych sieci (Edeka, Rewe, Aldi, Lidl i Kaufland) kupili wszystkie napoje w opakowaniach zaprojektowanych w taki sposób, aby były atrakcyjne dla dzieci i młodzieży, np. poprzez drukowanie zwierząt i postaci z kreskówek. Uwzględniono również napoje przeznaczone wyłącznie przez maluchów, np. sprzedawane w niewielkich butelkach ze smoczkiem. Z badania wykluczono napoje na bazie mleka.
„Zysk korporacji ważniejszy niż ochrona dzieci”
– Ze wszystkich rzeczy na rynku, napoje dla dzieci i młodzieży są najbardziej przesłodzone. To perfidne i nieodpowiedzialne, w jaki sposób przemysł napojów wabi dzieci bombami cukrowymi, narażając w ten sposób ich zdrowie. Jeśli chodzi o zapobieganie chorobom zależnym od diety, niemiecka polityka żywieniowa i zdrowotna zawodzi na całej linii. Najwyraźniej motto brzmi: zysk korporacji ważniejszy niż ochrona dzieci – powiedziała Luise Molling z Foodwatch.
– Zamiast wspierać zdrową dietę u dzieci za pomocą takich narzędzi, jak podatek od napojów gazowanych, kompleksowy zakaz reklamy oraz prawne ograniczenia wiekowe w sprzedaży napojów energetyzujących, nacisk kładzie się na dobrowolne działania przemysłu spożywczego – skrytykowała ekspertka i współautorka badania Foodwatch.
– W trakcie pandemii wiele gabinetów stomatologicznych było niedostępnych albo miało ograniczoną dostępność. W tym czasie dzieci przebywały w domach, bo szkoły były zamknięte, więc doszły do tego niekorzystne nawyki, takie jak oglądanie filmów, gry komputerowe i wieczne przekąski. Zauważyliśmy więc pogorszenie stanu zdrowia jamy ustnej u dzieci – mówi o wpływie pandemii COVID-19 na stan zdrowia jamy ustnej wśród polskich dzieci prof. dr hab. n. med. Dorota Olczak-Kowalczyk, dziekan Wydziału Lekarsko-Stomatologicznego Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, konsultant krajowy ds. stomatologii dziecięcej, prezes Polskiego Towarzystwa Stomatologii Dziecięcej.
T.H.
Źródło: https://www.zm-online.de/
Przewiń, aby wideo odtworzyło się z dźwiękiem
Lazy loading aktywny – odtwarzanie rozpocznie się po pojawieniu się nagrania w kadrze







