NFZ to instytucja, która zdecydowanie nie pozwala nam się nudzić…
Narodowy Fundusz Zdrowia to instytucja znana nam doskonale, ale jednocześnie (jak wykazują badania) – najbardziej przez nas nielubiana (Aż ponad 80% badanych ocenia negatywnie funkcjonowanie NFZ). Czy można się temu dziwić?

Dziś internet obiegła wiadomość, że wicedyrektor oraz radca prawny mazowieckiego NFZ zostali zatrzymani przez funkcjonariuszy Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Powód? Posądza się ich o przyjęcie łapówki. W jakiej kwocie i za co? 2 mln zł za podpisanie ugody z jedną z podwarszawskich placówek medycznych. Interes dość opłacalny, gdyż w zamian za to klinika miała dostać z budżetu NFZ „jedynie” 17 mln zł za nadwykonania. Informację tę potwierdził rzecznik CBA Jacek Dobrzyński – faktycznie zatrzymano dziś dwie osoby w związku ze sprawą prowadzoną przez Prokuraturę Okręgową w Warszawie.
Z drugiej strony – NFZ raczej nie oszczędza na premiach dla pracowników – dla osób zatrudnionych w centrali NFZ przeznaczył 3,3 mln zł, co daje ok. 8,4 tys. na osobę. Na Warmii i Mazurach pracownicy otrzymali po 5,3 tys. zł na osobę, w Wielkopolsce 5 tys. Razem to kilkadziesiąt mln zł. Magdalena Góralczyk z działu prasowego łódzkiego NFZ wyjaśnia, że wypłata premii jest dokonywana w ramach kosztów administracyjnych, czyli zupełnie innej pozycji budżetowej niż ma to miejsce w przypadku kosztów świadczeń opieki zdrowotnej. Czy to nas przekonuje?
Zachęcamy także do przeczytania:
"Absurdalne zarządzenie NFZ"
"NFZ-owskie reality show"
Źródło: Medexpress
BZ






