Na co zwrócić uwagę przy zakupie autoklawu?
Czym jest i do czego służy autoklaw, wie doskonale każdy lekarz stomatolog. W artykule zrezygnujemy więc z podstawowych informacji dotyczących sposobu jego działania. Zamiast tego wspólnie z serwisantami Dentomaxu odpowiemy na kilka istotnych pytań związanych z obsługą tego urządzenia. Wyjaśnimy, czym należy się kierować przy wyborze autoklawu, jak dbać o jego czystość oraz dlaczego nie należy panikować w momencie pojawienia się na wyświetlaczu sygnalizacji błędu.

Jaki zapis danych?
Pierwsza kwestia to wybór autoklawu. Rzeczą, na którą warto zwrócić uwagę, jest sposób zapisu danych – nowsze modele pozwalają na archiwizowanie ich na karcie SD, po czym z łatwością można przenieść je na komputer. Zwykłe autoklawy drukują dane sterylizacji, co wiąże się z koniecznością zbierania wydruków, które niestety (o ile wcześniej ich nie skserujemy) prędzej czy później wyblakną. Wygodniejszym i bardziej skutecznym rozwiązaniem staje się więc zapis w postaci cyfrowej.
Demineralizator ułatwia pracę
– Przy wyborze autoklawu nie można również zapomnieć o procesie demineralizacji. Jak powszechnie wiadomo, do sterylizacji używamy wody destylowanej – w przeciwnym razie od razu po skończonym cyklu w komorze urządzenia i na narzędziach pojawi się osad. Mamy więc do wyboru autoklawy, w których sami musimy zadbać o odpowiedni poziom wody zbiorniku oraz takie, które są wyposażone w demineralizator – mówi Paweł Aleksiejuk, kierownik serwisu Dentomaxu.
Pierwszy sposób, czyli ręczne napełnianie zbiornika, wymaga kontrolowania przez nas poziomu wody zarówno tej czystej, jak i tej brudnej. Autoklaw zasygnalizuje, co w danym momencie trzeba zrobić. Zwykle jedno uzupełnienie baniaka starcza na 4 cykle sterylizacji, bowiem mieści się w nim ok. 4 l wody. W momencie napełniania zbiornika wody czystej najlepiej jest od razu spuszczać wodę brudną, żeby tej czynności za moment nie powtarzać.
Jednak jeśli tylko mamy taką możliwość, lepszym i wygodniejszym rozwiązaniem będzie autoklaw wyposażony (lub też doposażony, gdyż niektórzy producenci uwzględniają taką możliwość) w demineralizator.
– Takie rozwiązanie wymaga co prawda wcześniejszego dostosowania gabinetu – w miejscu, w którym będzie stało urządzenie, należy utworzyć podłączenie wody sieciowej i instalację odpływową, jednak efekt końcowy na pewno okaże się wart zachodu. Demineralizacja odbywa się wtedy automatycznie – woda jest pobierana z sieci, przechodzi przez tzw. filtr osmozy, po czym od razu nadaje się do sterylizacji – dodaje serwisant.
Planując ustawienie autoklawu w gabinecie pamiętajmy o tym, by nie dosuwać go zbyt blisko ściany, gdyż niezachowanie niewielkiej nawet odległości (ok. 5 cm) może spowodować brak wentylacji i w konsekwencji uszkodzenie urządzenia.
Źródło:







