MZ wprowadziło limity w wystawianiu recept. NIL: „Na jakiej podstawie?”
Ministerstwo zdrowia błyskawicznie wprowadziło limit, który ogranicza liczbę wystawianych przez lekarzy recept. Zgodnie z przepisami, wystawionych może zostać maksymalnie 300 e-recept dla 80 pacjentów w ciągu 10-godzinnego dyżuru. – Zwracam się z prośbą o niezwłoczne wyjaśnienie, na jakiej podstawie prawnej została podjęta taka decyzja, a także wyciągnięcie konsekwencji wobec osób odpowiedzialnych za ograniczenie możliwości wykonywania zawodu przez lekarzy – pisze prezes NIL Łukasz Jankowski w specjalnym komunikacie.

Przypomnijmy – pod koniec ubiegłego tygodnia minister zdrowia Adam Niedzielski zapowiedział działania w odpowiedzi na „nadużycia przy wystawianiu recept” przez lekarzy. Jak informował, analiza danych Centrum e-Zdrowia wykazała, że są lekarze, którzy wystawiali rocznie od 100 do 400 tys. recept. – Mamy tu do czynienia z biznesem, a nie z troską o pacjenta – mówił minister i zarzucił Naczelnej Izbie Lekarskiej, że ta nie reagowała na sygnały o tego typu przypadkach.
Prezes NIL w odpowiedzi poinformował, że postępowania prowadzone pod nadzorem Naczelnego Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej w sprawie nadużyć przy wystawianiu e-recept wszczęto w Warszawie, Lublinie, Łodzi, Poznaniu, Gdańsku, Koszalinie, Katowicach, Wrocławiu, Olsztynie i Toruniu. Wszystkie są objęte nadzorem Naczelnego Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej. – Sprzeciwiamy się temu, by oskarżać lekarzy na podstawie wystąpień ministra. Żyjemy w państwie prawa, w którym każdy ma prawo do obrony, a nawet silne podejrzenie popełnienia przewinienia zawodowego nie zwalnia samorządu lekarskiego z przestrzegania procedur – mówił Łukasz Jankowski.
Limity już obowiązują
Jednym z elementów, które zapowiedział Adam Niedzielski, miało być wprowadzenie limitu na wystawianie recept przez lekarzy. I jak się okazuje, zrealizowano to błyskawicznie, bo już w poniedziałek 3 lipca. Zgodnie z przepisami, wystawionych może zostać maksymalnie 300 e-recept dla 80 pacjentów w ciągu 10-godzinnego dyżuru. Pierwsi lekarze zaczęli zgłaszać, że przekroczyli limity i pacjenci odsyłani są z kwitkiem.
Sprawa doczekała się natychmiastowej reakcji Naczelnej Izby Lekarskiej. – Zwracam się z prośbą o niezwłoczne wyjaśnienie, na jakiej podstawie prawnej została podjęta taka decyzja, a także wyciągnięcie konsekwencji wobec osób odpowiedzialnych za ograniczenie możliwości wykonywania zawodu przez lekarzy, a w konsekwencji za ograniczenie praw pacjentów do świadczeń opieki zdrowotnej – napisał prezes NIL Łukasz Jankowski.
Jak dodał, samorząd w pełni popiera racjonalne działania służące uregulowaniu rynku podmiotów wystawiających recepty w trybie komercyjnym (tzw. receptomatów) i wielokrotnie proponował zarówno rozwiązania systemowe uniemożliwiające rejestrację takich podmiotów, jak też np. ograniczenie możliwości wykonywania teleporady jedynie do osób, które pierwszą wizytę w podmiocie odbyły w trybie stacjonarnym lub – w niektórych specjalnościach np. psychiatrii – z wykorzystaniem narzędzi przekazujących obraz i dźwięk w czasie rzeczywistym. Propozycje te nie zostały jednak przedyskutowane ani wprowadzone w życie.
– Samorząd lekarski stanowczo protestuje przeciwko ograniczaniu praw pacjentów do świadczeń opieki zdrowotnej i arbitralne ustalanie sposobu, w jaki lekarz może używać narzędzi takich jak e-recepta, żeby świadczyć pomoc chorym. Domagamy się również niezwłocznego wycofania się z wprowadzania limitów wystawianych recept i wypracowanie rozwiązań systemowych w porozumieniu ze środowiskiem lekarskim – podkreślił prezes NIL.
Źródło: https://nil.org.pl/




