Lekarze nie chcą się dokształcać. Czy rzeczywiście?
Tylko 8 proc. medyków wykonuje obowiązek doskonalenia zawodowego. Z danych Naczelnej Rady Lekarskiej (NRL) przekazanych ministrowi zdrowia w 2014 r. wynika, iż zaledwie 13 634 lekarzy na 161 356 złożyło w terminie wymagane w tym zakresie informacje. Zdaniem przedstawicieli Medycznej Platformy Edukacyjnej, Izby Lekarskie, bagatelizując ten problem, działają krótkowzrocznie i lekkomyślnie.

W polskich szpitalach i przychodniach pracuje 161 356 lekarzy. Tymczasem w latach 2008–2012 dokształcało się ich tylko 13 634. Tak przynajmniej wynika ze zbiorczej statystyki przekazanej Ministerstwu Zdrowia przez Naczelną Izbę Lekarską.
Pogłębianie wiedzy i stałe doskonalenie swoich umiejętności zawodowych jest jednym z obowiązków zawodowych lekarzy, w tym lekarzy dentystów. Stomatolog może realizować ten obowiązek w rozmaity sposób, uszczegółowiony w Rozporządzeniu Ministra Zdrowia z dnia 6 października 2004. Za każdą wymienioną w rozporządzeniu formę aktywności otrzymuje określoną liczbę puntów. W 4-letnim okresie rozliczeniowym powinien uzyskać takich punktów 200. Powinien również poinformować o tym fakcie swoją Izbę lekarską, przedstawiając do wglądu stosowną dokumentację.
Katarzyna Strzałkowska, rzecznik NRL, podkreśla, że brak adnotacji w rejestrach nie oznacza, że lekarze się nie douczają. – Niektórzy zdobywają nawet więcej punktów niż minimum określone w rozporządzeniu, ale nie zgłaszają ich do oficjalnej ewidencji. Dlatego tak naprawdę nie wiemy, ilu faktycznie tego obowiązku dopełniło – mówi.
To ostatnie wyznanie jest o tyle zastanawiające, że Izby Lekarskie mają obowiązek prowadzić rejestr lekarzy, w tym dokształcających się. Jest to jedno z zadań zleconych przez ministra zdrowia, który w 2014 r. przekazał izbom na prowadzenie rejestrów 517 tys. zł. Tyle tylko, że w praktyce wszystko zależy od dobrej woli lekarzy – izby nie dysponują żadnymi sankcjami, które pomogłyby im ten obowiązek realizować.
W opinii Andrzej Ludwickiego z Medycznej Platformy Edukacyjnej, Izby lekarskie, nie egzekwując od lekarzy obowiązku samokształcenia, działają krótkowzrocznie i robią im krzywdę. – Gdy roszczeniowy pacjent będzie żądał odszkodowania za błąd, wykorzysta fakt, że operował go niedouczony lekarz – podkreśla Ludwicki.
Nie kształcą się czy nie zgłaszają?
Warto sobie zadać pytanie, czy polscy lekarze rzeczywiście nie chcą się dokształcać, czy też nie mają żadnej motywacji do informowania izb lekarskich o odbytych kursach, warsztatach i szkoleniach. Rosnący z roku na rok rynek szkoleń medycznych dowodzi, iż olbrzymia rzesza lekarzy (a zwłaszcza lekarzy dentystów) docenia rolę samokształcenia i sumiennie wywiązuje się z obowiązku doskonalenia zawodowego. Być może więc należałoby się przyjrzeć procedurom związanym z informowaniem izb lekarskich o zdobytych punktach i znacznie uprościć sam mechanizm ich zgłaszania.
Przypomnijmy, że obecnie każdy lekarz i lekarz dentysta powinien złożyć w swojej Izbie Lekarskiej „Indeks doskonalenia zawodowego” z wpisanymi chronologicznie rodzajami aktywności zawodowej, kserokopiami (poświadczonymi za zgodność z oryginałem) zaświadczeń, dyplomów, certyfikatów i faktur oraz zestawieniem zbiorczym wszystkich zdarzeń edukacyjnych (zgodnie z indeksem). Ponadto powinien uwzględnić ograniczenia dotyczące maksymalnej liczby punktów z danej formy aktywności edukacyjnej, analizując w tym celu rozbudowaną tabelę. Te biurokratyczne wymagania raczej nie zachęcają do składania sprawozdań i dla wielu zapracowanych do granic możliwości lekarzy są po prostu zwykłą stratą czasu.
Zamiast więc karcić Izby Lekarskie za opieszałość w egzekwowaniu wymogu, którego spełnienie jest – jak na razie – całkowicie dobrowolne, może należałoby podjąć szerszą dyskusję o tym, jak ułatwić lekarzom realizację ich zawodowego obowiązku. Na przykład krokiem w dobrym kierunku byłaby realizacja postulatu Naczelnej Izby Lekarskiej, aby nie dzielić poszczególnych rodzajów aktywności edukacyjnych, traktować je równorzędnie i znieść limity możliwych do zdobycia punktów w każdej z nich.
Jak dotąd, ten powszechny postulat środowiska lekarskiego nie został uwzględniony, mimo iż znacznie ułatwiłby lekarzom prowadzenie edukacyjnej sprawozdawczości.
B.Sz.






