Przejdź do treści
Dentonet.pl Lekarz Lekarze apelują o uregulowanie rynku saszetek z nikotyną

Lekarze apelują o uregulowanie rynku saszetek z nikotyną

Aleksandra

Saszetki z nikotyną są dostępne na rynku od kilku lat, ale nadal nie ma żadnych krajowych ani unijnych regulacji dotyczących ich oznakowania, reklamy czy sprzedaży. To powoduje, że tzw. pouches są bardzo łatwo dostępne – bez większych problemów można je kupić nawet przez Internet, co przekłada się na ich rosnącą popularność, także wśród dzieci i młodzieży. Eksperci apelują o pilne uregulowanie tego rynku – saszetki zawierają nikotynę, która uzależnia tak samo jak ta znajdująca się w tradycyjnych papierosach, a ich stosowanie może powodować poważne skutki uboczne, m.in. w obrębie jamy ustnej.

Lekarze apelują o uregulowanie rynku saszetek z nikotyną

Zdecydowanie potrzebujemy regulacji w zakresie saszetek nikotynowych, ponieważ brak regulacji powoduje, że każdy może je sprzedawać i nabywać – tutaj nie ma żadnych ograniczeń – mówi agencji Newseria Biznes dr Janusz Krupa, prezes Stowarzyszenia Instytutu Człowieka Świadomego.

Niewielkie, doustne saszetki nikotynowe (pouches) to produkt, który od niedawna zdobywa na rynku coraz większą popularność. Zawierają nikotynę, często również aromaty i dodatki smakowe oraz środki zagęszczające i stabilizujące stosowane w produktach spożywczych. Umieszcza się je pomiędzy wargą i dziąsłem, co powoduje, że poprzez błonę śluzową nikotyna powoli uwalnia się do krwiobiegu. W ten sposób pouches zaspokajają głód nikotynowy, a producenci przedstawiają je jako innowacyjny zamiennik papierosów, ponieważ nie zawierają tytoniu. Są też dostępne w wielu różnych wersjach, np. miętowej, owocowej, a nawet o smaku kawy czy coli.

Stosowanie takich saszetek wcale nie jest jednak pozbawione konsekwencji. Po pierwsze – pouches zawierają nikotynę, która uzależnia tak samo jak np. ta w tradycyjnych papierosach. Po drugie – specjaliści wskazują też na możliwe do wystąpienia skutki uboczne, jak np. podrażnienie i stany zapalne dziąseł, problemy żołądkowe czy podwyższone ciśnienie.

Saszetki wymykają się regulacjom

Problemem jest jednak fakt, że saszetki nikotynowe – głównie ze względu na brak tytoniu w składzie i sposób użytkowania inny niż palenie – wymykają się wszelkim regulacjom. Nie spełniają przesłanek ustawy o ochronie zdrowia przed następstwami używania tytoniu i wyrobów tytoniowych ani wymogów ustawy Prawo farmaceutyczne, nie podlegają też przepisom właściwym chociażby dla e-papierosów i nie są objęte akcyzą.

W praktyce nie ma obecnie żadnych unijnych ani krajowych standardów, jakie musi spełniać taki wyrób, ani żadnych wytycznych dotyczących ich oznakowania, reklamy, produkcji czy sprzedaży. To powoduje, że saszetki nikotynowe są bardzo łatwo dostępne, bez większych problemów można je kupić nawet przez Internet. A ponieważ są też nieco tańsze niż tradycyjne papierosy, przekłada się to na ich rosnącą popularność, także wśród dzieci i młodzieży.

Dzisiaj młodzież i dzieci mogą sobie zamówić saszetki nikotynowe w Internecie albo kupić je w dowolnym sklepie, na straganie, na bazarku osiedlowym. To nie jest w żaden sposób regulowane ani kontrolowane. I dlatego zdecydowanie potrzebujemy regulacji w zakresie saszetek nikotynowych – mówi dr Janusz Krupa.

Dzieci i młodzież najbardziej narażeni na negatywne skutki

Eksperci wskazują, że to właśnie dzieci i młodzież, która coraz chętniej sięga po tzw. pouches, są grupą najbardziej narażoną na negatywne skutki stosowania nikotyny w tak młodym wieku.

Saszetki nikotynowe są takim samym produktem jak tradycyjne papierosy czy e-papierosy, w których przenosi się substancja biologicznie czynna, czyli w tym przypadku czysta nikotyna, do której czasami dodaje się jeszcze jakieś substancje smakowe. A nikotyna jest toksyną tkankową, która prowadzi przede wszystkim do uszkadzania tkanki mózgu. Na jej toksyczne działanie szczególnie podatny jest młody, szybko rosnący mózg, u dzieci w okresie między 9. a 14. rokiem życia. Wydajność mózgu u takich młodych ludzi, którzy stale używają nikotyny, jest mniejsza – mówi prof. dr hab. Witold Zatoński, prezes Fundacji Promocja Zdrowia.

Saszetki nikotynowe mogą też stanowić dla nich pierwszy krok w stronę konsumpcji innych używek. Tymczasem w tej chwili nie istnieją żadne regulacje, które ograniczałyby ich sprzedaż osobom niepełnoletnim. – Dostęp do trucizn, a szczególnie do trucizn mózgowych, powinien być nie tylko ograniczony, ale wręcz wykluczony. Zapewnienie dostępu do substancji toksycznych dzieciom, których mózgi jeszcze rosną, jest po prostu wbrew logice. To jest oczywiście dość skomplikowane, ponieważ młody człowiek jest ciekawy różnych „przyjemności”, które mogą wynikać ze stosowania toksycznych, biologicznie aktywnych substancji. Dlatego – zanim młodzi ludzie zaczną być eksponowane na takie produkty, na których producenci zarabiają kokosy i zbijają miliony kosztem zdrowia tej rosnącej populacji – to państwo jest odpowiedzialne za to, żeby wykluczyć do nich dostęp – podkreśla prof. dr hab. Witold Zatoński.

Uzależnienia dzieci i młodzieży w ogóle są w tej chwili jednym z największych problemów polskiego systemu ochrony zdrowia. Dzieci są obecnie bardzo często eksponowane i podatne na szereg różnych uzależnień – od papierosów, nowych produktów tytoniowych czy saszetek po innego rodzaju substancje psychotropowe. Te obszary wymagają szczególnej troski, żeby dziecko, które początkowo z ciekawości korzysta z różnych tego typu produktów, nie wpadało w nałóg uzależnienia, z którego bardzo ciężko jest wyjść – dodaje dr Jerzy Gryglewicz, ekspert Instytutu Zarządzania w Ochronie Zdrowia na Uczelni Łazarskiego.

Zagrożenie także dla dorosłych

Problematyczna jest też kwestia bezpieczeństwa i zdrowia konsumentów, również tych pełnoletnich. Jedna saszetka może zawierać nawet kilkukrotnie wyższe stężenie nikotyny niż zwykły papieros, co stanowi zagrożenie np. dla osób z chorobami układu sercowo-naczyniowego. Jednak w tej chwili nie ma żadnych regulacji zdrowotnych określających maksymalny limit mg/g nikotyny. Przyjmuje się, że jej maksymalna, bezpieczna dawka nie powinna przekraczać 20 mg, ale na rynku zdarzają się saszetki zawierające nawet 40 mg. Producenci i dystrybutorzy nie mają też obowiązku umieszczania na opakowaniu etykiet z ostrzeżeniami o uzależniającym i szkodliwym wpływie nikotyny. Co więcej, w praktyce nikt nie kontroluje tego, co rzeczywiście zawierają w składzie dostępne na rynku saszetki.

Wprowadzenie na rynek saszetek nikotynowych musi być uregulowane. Każdy produkt powinien podlegać pewnym regulacjom, mającym na celu zabezpieczenie zdrowia konsumentów – podkreśla dr Jerzy Gryglewicz.

Projekt ustawy jeszcze przed końcem roku

Na początku listopada br. minister zdrowia Izabela Leszczyna poinformowała, że woreczki z syntetyczną nikotyną mają zostać w Polsce zakazane, a projekt ustawy w tej sprawie ma być gotowy jeszcze przed końcem tego roku. Ostateczna decyzja o jego wprowadzeniu będzie uzależniona od wyników konsultacji i procesu legislacyjnego.

Część ekspertów – w tym m.in. z Federacji Przedsiębiorców Polskich oraz Związku Przedsiębiorców i Pracodawców – ocenia, że segment saszetek nikotynowych trzeba uregulować i objąć akcyzą, ale nie należy wprowadzać zakazu ich sprzedaży. W praktyce może on skutkować m.in. wzrostem szarej strefy i sprowadzaniem tego rodzaju wyrobów za pośrednictwem chińskich platform internetowych. Z kolei regulacja i opodatkowanie ograniczyłyby dostęp do takich produktów dla osób poniżej 18. roku życia, a z drugiej strony zapewniłyby dochód dla budżetu państwa.

Włączenie saszetek nikotynowych do grupy wyrobów podlegających opodatkowaniu jest zgodne z postulatami branży tytoniowej Dzięki temu takie wyroby byłyby wyłącznie dla dorosłych konsumentów, a na ich producentów i dystrybutorów nałożony zostałby szeroko pojęty nadzór państwa – wynika z ubiegłorocznej analizy Instytutu Staszica („Beztytoniowe woreczki nikotynowe jako alternatywa dla tradycyjnych papierosów”). Branża wskazuje też, że mogą one stanowić mniej szkodliwą, przejściową alternatywę dla osób, które chcą zerwać z paleniem tradycyjnych papierosów.

Projekt zakładający objęcie saszetek i grupy innych wyrobów nikotynowych podatkiem akcyzowym przygotowało ministerstwo finansów. Zaproponowana przez resort nowelizacja ustawy akcyzowej (UD53) zakłada opodatkowanie ich od 2025 roku stawką 100 zł/kg, w 2026 roku – 200 zł/kg, a rok później docelowo ta stawka ma wzrosnąć już do 300 zł za każdy kilogram.

Wprowadzenie akcyzy doprowadzi do tego, że każde opakowanie będzie śledzone – od momentu sprowadzenia do kraju aż od momentu, kiedy to trafia do konsumenta – mówi prezes Stowarzyszenia Instytutu Człowieka Świadomego. – Produkty objęte akcyzą są tak monitorowane chociażby przez urzędy skarbowe, bo z tego są przecież odprowadzane podatki dla państwa. Każde opakowanie jest też dobrze śledzone przez służby nadzoru i jeśli gdzieś znika duża partia, to znaczy, że one wyszły poza legalny system. Ja tak rozumiem legalizację tego rodzaju wyrobów, polski model kontroli tego rodzaju substancji uzależniających – podsumowuje.

Jednym z najważniejszych czynników ryzyka rozwoju nowotworów obszaru szyi i głowy – w tym jamy ustnej – jest palenie papierosów. Dużą rolę w diagnozowaniu palaczy i zwracaniu uwagę na zwiększone ryzyko pojawienia się u nich raka odgrywają lekarze dentyści. – Lekarz dentysta jako jeden z pierwszych może podczas badania pacjenta zauważyć, że pali on papierosy. W takiej sytuacji warto wykonać tzw. minimalną interwencję, czyli wprost zapytać, czy pacjent pali, a jeśli uzyska się twierdzącą odpowiedź, dać mu kontakt np. do poradni leczenia uzależnień, gdzie otrzyma pomoc w walce z nałogiem – mówi dr n. med. Paweł Koczkodaj, absolwent zdrowia publicznego na WUM, specjalista zdrowia publicznego, adiunkt w Narodowym Instytucie Onkologii im. Marii Skłodowskiej-Curie – Państwowym Instytucie Badawczym, ambasador Europejskiego Kodeksu Walki z Rakiem w Polsce.

Źródło: https://biznes.newseria.pl

Przewiń, aby wideo odtworzyło się z dźwiękiem

Lazy loading aktywny – odtwarzanie rozpocznie się po pojawieniu się nagrania w kadrze

Proponowane

Gdy lokalizacja staje się problemem – sprawa gabinetu z Nowego Jorku Gdy lokalizacja staje się problemem – sprawa gabinetu z Nowego Jorku

Gdy lokalizacja staje się problemem – sprawa gabinetu z Nowego Jorku

Czy duża liczba pacjentów może stać się problemem prawnym? W Nowym Jorku – tak. Znany dentysta pozwał zarząd budynku po wprowadzeniu zasad, które w praktyce oznaczały dla jego gabinetu nawet 180 000 USD dodatkowych kosztów rocznie. Sprawa pokazuje, że prowadzenie gabinetu to nie tylko leczenie, ale także funkcjonowanie w określonym otoczeniu prawnym i społecznym. Dr Marc Lowenberg – współwłaściciel kliniki stomatologicznej Lowenberg, Lituchy and Kantor na nowojorskim Manhattanie […]
Coraz częstsze i dłuższe zwolnienia lekarskie Coraz częstsze i dłuższe zwolnienia lekarskie

Coraz częstsze i dłuższe zwolnienia lekarskie

W 2025 r. ZUS zarejestrował 27,5 mln zaświadczeń lekarskich o czasowej niezdolności do pracy. Przełożyło się to na 290,5 mln dni absencji – o 0,5 mln dni więcej niż rok wcześniej i o 8 mln dni więcej niż w 2021 r. – Zjawisko rosnącej absencji chorobowej w Polsce staje się coraz bardziej zauważalne. Polacy chorują częściej i coraz dłużej. Absencja chorobowa jest zjawiskiem dynamicznym i zmiennym sezonowo – podkreślił […]
UK: program nadzorowanego szczotkowania zębów obejmuje coraz więcej dzieci UK: program nadzorowanego szczotkowania zębów obejmuje coraz więcej dzieci

UK: program nadzorowanego szczotkowania zębów obejmuje coraz więcej dzieci

Liczba dzieci objętych programem nadzorowanego szczotkowania zębów w Anglii wzrosła ponad dwukrotnie w ciągu trzech lat. Eksperci podkreślają, że to jedno z najskuteczniejszych i najbardziej opłacalnych narzędzi walki z próchnicą oraz nierównościami w zdrowiu jamy ustnej najmłodszych. Program nadzorowanego szczotkowania zębów BRUSH, realizowany przy udziale badaczy z University of Sheffield oraz University of Leeds, znacząco zwiększył swój zasięg w ostatnich latach. Obecnie jest prowadzony już w 81% lokalnych […]
Iran: Coraz więcej kobiet wybiera stomatologię, ale droga do równości wciąż daleka Iran: Coraz więcej kobiet wybiera stomatologię, ale droga do równości wciąż daleka

Iran: Coraz więcej kobiet wybiera stomatologię, ale droga do równości wciąż daleka

W ostatnich tygodniach uwagę mediów zwróciła tragedia, do której doszło na Uniwersytecie Medycznym w mieście Qazvin. Jak podano, we wczesnych godzinach porannych student ostatniego roku stomatologii wszedł do kliniki Wydziału Stomatologii w Qazvin i śmiertelnie postrzelił swoją koleżankę z roku. Wydarzenie odbiło się szerokim echem nie tylko w środowisku akademickim, ale także w debacie publicznej. Jednocześnie zwróciło uwagę mediów na szerszy kontekst funkcjonowania kobiet w irańskim społeczeństwie, w tym także w zawodach medycznych. Tym […]

Najnowsze

NSK Blue Prize. Nowa globalna nagroda dla badaczy, którzy zmieniają stomatologię NSK Blue Prize. Nowa globalna nagroda dla badaczy, którzy zmieniają stomatologię

NSK Blue Prize. Nowa globalna nagroda dla badaczy, którzy zmieniają stomatologię

Fundacja NSK Nakanishi ustanowiła międzynarodową nagrodę akademicką NSK Blue Prize, która ma wyróżniać osiągnięcia naukowe przekładające się na zdrowie jamy ustnej i jakość życia ludzi na całym świecie. Organizatorzy stawiają sobie ambitny cel – chcą, aby w przyszłości wyróżnienie zyskało miano „Stomatologicznego Nobla” i znaczenie wykraczające poza środowisko stomatologiczne. Pierwszych laureatów poznamy już w 2027 r. 1 lipca 2026 r. otwarto nabór kandydatur do pierwszej edycji […]
Dentysta z Braniewa z 45 zarzutami. Śledczy zakwestionowali około 800 świadczeń Dentysta z Braniewa z 45 zarzutami. Śledczy zakwestionowali około 800 świadczeń

Dentysta z Braniewa z 45 zarzutami. Śledczy zakwestionowali około 800 świadczeń

Ponad 1400 procedur stomatologicznych dotyczących 270 pacjentów sprawdzili śledczy w jednym z gabinetów dentystycznych w Braniewie. Około 800 z nich zakwestionowano. Według prokuratury lekarz miał wykazywać w rozliczeniach z Narodowym Funduszem Zdrowia świadczenia, których nie wykonał, albo wpisywać inne procedury niż te, które rzeczywiście zostały przeprowadzone. Stomatolog usłyszał 45 zarzutów, a wartość świadczeń objętych sprawą wynosi 92 tys. zł. Sprawa dotyczy świadczeń udzielanych między 1 […]
Szkocja: 1,3 mln pacjentów NHS nie było u dentysty od ponad 5 lat Szkocja: 1,3 mln pacjentów NHS nie było u dentysty od ponad 5 lat

Szkocja: 1,3 mln pacjentów NHS nie było u dentysty od ponad 5 lat

Niemal co czwarty pacjent zarejestrowany u dentysty Narodowej Służby Zdrowia w Szkocji przez ponad pięć lat nie miał kontaktu z opieką stomatologiczną. Dane uzyskane w trybie dostępu do informacji publicznej pokazują skalę problemu, który wykracza poza samą dostępność świadczeń – dotyczy również tego, czy pacjent pozostaje w systemie regularnej opieki stomatologicznej. Według danych uzyskanych przez Szkocką Partię Pracy (Scottish Labour) w ramach wniosku o udostępnienie informacji publicznej około 1,3 […]
Pacjent z hemofilią w gabinecie. Wiedza dentysty może uratować życie Pacjent z hemofilią w gabinecie. Wiedza dentysty może uratować życie

Pacjent z hemofilią w gabinecie. Wiedza dentysty może uratować życie

Zabieg, który dla większości pacjentów jest rutynowy, u osoby z hemofilią może zakończyć się ciężkim, trudnym do opanowania krwotokiem. Autorzy nowego przeglądu piśmiennictwa przypominają, że bez odpowiedniego przygotowania nawet prosta ekstrakcja zęba może stanowić zagrożenie życia. Jednocześnie podkreślają, że współczesna stomatologia dysponuje skutecznymi metodami pozwalającymi bezpiecznie leczyć tę grupę chorych. Hemofilia należy do rzadkich, dziedzicznych zaburzeń krzepnięcia krwi, jednak każdy lekarz dentysta może spotkać […]

Treści przeznaczone wyłącznie dla profesjonalistów medycznych

Zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa, dostęp do części treści portalu Dentonet.pl jest przeznaczony wyłącznie dla profesjonalistów medycznych: lekarzy dentystów, higienistek stomatologicznych, asystentek stomatologicznych, techników dentystycznych oraz innych osób wykonujących zawód medyczny.

Ważne zastrzeżenie

Jeżeli nie jesteś profesjonalistą medycznym, możesz korzystać wyłącznie ze strefy ogólnej, przeznaczonej dla pacjentów i osób niezwiązanych zawodowo z medycyną.