Kolejna odsłona dyskusji nt. leczenia ortodontycznego bez specjalizacji
Nie milknie dyskusja na temat możliwości leczenia ortodontycznego przez lekarzy dentystów nieposiadających specjalizacji z ortodoncji. Głos w sprawie ponownie zabrał dr Andrzej Cisło, wiceprezes NRL i przewodniczący Komisji Stomatologicznej NRL.

Przypomnijmy - 21 stycznia na łamach portalu Dentonet.pl pojawił się tekst, w którym przedstawiono stanowisko Naczelnej Rady Lekarskiej w sprawie możliwości prowadzenia leczenia ortodontycznego przez lekarzy dentystów nieposiadających specjalizacji z ortodoncji. Było to odniesienie do korespondencji prowadzonej między NRL, ministerstwem zdrowia a prof. Joanną Lis oraz prof. Beatą Kawalą, odpowiednio konsultant wojewódzką oraz konsultant krajową ds. ortodoncji.
– W stanowisku Naczelnej Izby Lekarskiej wskazano, że wykonywanie zawodu lekarza dentysty w poszczególnych rodzajach świadczeń nie jest przez ustawę uzależnione od posiadania przez lekarza dentystę stosownej specjalizacji lekarsko-dentystycznej. Zatem lekarz dentysta, który posiada nieograniczone prawo wykonywania zawodu, może prowadzić leczenie stomatologiczne w pełnym zakresie, a co za tym idzie również leczenie ortodontyczne – argumentowała wówczas NRL. Artykuł przeczytać można TUTAJ.
Ortodoncja tylko dla specjalistów ortodoncji
3 lutego w portalu Dentonet.pl na żądanie prof. Joanny Lis i prof. Beaty Kawali opublikowane zostało ich stanowisko w tej sprawie. Uznały one, że korespondencja została upubliczniona bez ich wiedzy i zgody, a fragmenty ich stanowiska wyrwano z kontekstu. Obszernie uargumentowały również swoją opinię, że leczenie ortodontyczne powinno być prowadzone wyłącznie przez specjalistów ortodoncji – w innym przypadku nosi to znamiona przestępstwa.
Powołując się na ustawę o zawodach lekarza i lekarza dentysty, a także rozporządzenie ministra zdrowia prof. Lis i prof. Kawala napisały, że "ortodontą w Polsce może zostać tylko lekarz dentysta, który po ukończeniu stażu specjalizacyjnego z ortodoncji zdał Państwowy Egzamin Specjalizacyjny. Lekarz bez specjalizacji niezależnie od posiadanych umiejętności nie ma uprawnień do rozpoczęcia żadnej terapii ortodontycznej, bowiem: 1. nie ma potwierdzonej dyplomem PES wiedzy pozwalającej na ocenę, czy wada jest słabo, czy mocno nasilona, 2. w konsekwencji: nie może stwierdzić, czy leczenie (trwające dwa lata) będzie w swym przebiegu wymagało dużych czy małych umiejętności, a w razie powikłań nie może zastosować skomplikowanych procedur specjalistycznych w celu naprawy błędu". Całość stanowiska konsultantek ds. ortodoncji znaleźć można TUTAJ.
Kolejny głos w sprawie
Teraz głos w sprawie ponownie zabrał dr Andrzej Cisło. Jak podkreślił, Naczelna Rada Lekarska akcentuje wagę rzetelnego szkolenia i zdaje sobie sprawę, że sytuacja udzielania świadczeń specjalistycznych przez lekarzy niespecjalistów nie jest modelowa, ale pomiędzy stwierdzeniem tego faktu, a określeniem tej sytuacji jako przestępstwa, jest ogromna przepaść.
– Dodatkowym powodem, dla którego nie można było "odpuścić sobie" dyskusji, był zaproponowany w piśmie Pań Profesor sposób określania zakresu naszych uprawnień zawodowych (źródeł katalogu procedur, do których jesteśmy uprawnieni). Wedle tej bowiem propozycji, lekarzowi nie wolno podejmować się leczenia, o którym nie uczył się na studiach lub które nie było przedmiotem szkolenia specjalizacyjnego. Wedle tej propozycji więc ucierpieliby wszyscy (włącznie ze specjalistami), gdyż mogłaby powstać wątpliwość o uprawnienia np. specjalistów z innych dziedzin niż protetyka stomatologiczna do zaopatrzenia pacjenta mostem protetycznym czy nawet pojedynczą koroną. Wobec powszechnego charakteru niektórych świadczeń, o których rzeczywiście nie wykładano na studiach i zaledwie 18-procentowego odsetku specjalistów w stomatologii, mogłoby to doprowadzić do niezłego zamieszania – argumentuje dr Cisło. Całość jego stanowiska znaleźć można TUTAJ.
Źródła:
https://dentonet.pl/stanowisko-ws-prowadzenia-leczenia-ortodontycznego-bez-specjalizacji/





