Kiedy wejdą w życie nowe wyceny świadczeń stomatologicznych?
Od kilku miesięcy gotowe jest zarządzenie zwiększające wyceny świadczeń stomatologicznych, m.in. w zakresie stomatologii zachowawczej i chirurgii. NFZ wciąż go jednak nie opublikował, więc tak naprawdę nie wiadomo, czy i kiedy wejdzie w życie. Tymczasem Polacy są coraz bardziej zainteresowani leczeniem stomatologicznym na NFZ, bo inflacja i rosnące ceny w gabinetach prywatnych sprawiają, że coraz mniej osób stać na leczenie prywatne – informuje serwis Prawo.pl.

Z środków NFZ-u na 2023 r. przeznaczono 2,7 mld zł na leczenie stomatologiczne. Za te pieniądze będzie można jednak wykonać mniej świadczeń, bo w życie powinno wkrótce wejść – przynajmniej w teorii – zarządzenie zwiększające wycenę niektórych procedur. – Ta zakłada (w przybliżeniu, bo wycena punktu różni się w zależności od oddziału wojewódzkiego) wzrost w przypadku wypełnienia z około 60 zł do około 100 zł, co – jak podkreślają dentyści – z komercyjnymi stawkami nie ma i tak wiele wspólnego (stawki na prywatnym rynku są znacznie wyższe), a w przypadku ekstrakcji zęba z obecnych 45 zł do 110 – 120 zł, a nawet 140 zł – czytamy w serwisie Prawo.pl.
Sęk w tym, że choć ministerstwo zdrowia zaakceptowało przygotowaną przez AOTMiT nową taryfę już ponad 9 miesięcy temu, to jednak NFZ nadal nie ogłosił w tej sprawie zarządzenia i nie wiadomo, kiedy to zrobi – zgodnie z przepisami, powinno to nastąpić w ciągu maksymalnie 4 miesięcy. Fundusz ogłasza nowe konkursy dotyczące leczenia stomatologicznego, ale dentyści obawiają się do nich zgłaszać, bo nie wiedzą jaka będzie wycena świadczeń. – Konkursy odbywają się w sytuacji, gdy przedmiot zamówienia jest niejasny. Stomatolodzy liczą, że zarządzenie prezesa NFZ zakładające podniesienie wyceny wjedzie jednak w życie, ale pewności nie ma – powiedział cytowany przez Prawo.pl Andrzej Cisło, stomatolog, były wiceprezes Naczelnej Rady Lekarskiej.
Tymczasem Polacy są coraz bardziej zainteresowani leczeniem stomatologicznym na NFZ, bo inflacja i rosnące ceny w gabinetach prywatnych sprawiają, że coraz mniej osób stać na leczenie prywatne. – Gdy sytuacja gospodarcza się pogarsza, w stomatologii finansowanej z publicznych środków jest to szybko zauważalne – dodał Andrzej Cisło.
Kolejki do publicznych gabinetów stomatologicznych są jednymi z najdłuższych w systemie. Według danych przytoczonych przez Prawo.pl, pod koniec trzeciego kwartału na przyjęcie do poradni stomatologicznej czekało ponad 270 tys. osób.
- Cała stomatologia w ramach programów dotowanych przez państwo jest dramatycznie niedoszacowana i wskazuje na absolutny brak kompetencji osób, które mają takie decyzje podejmować - mówi o sytuacji w publicznej opiece stomatologicznej w Polsce dr n. med. Marcin Aluchna, specjalista stomatologii ogólnej i stomatologii zachowawczej, współpracownik Działu Kształcenia Podyplomowego WUM, autor i współautor ponad 50 publikacji.
Źródło: https://www.prawo.pl/
Przewiń, aby wideo odtworzyło się z dźwiękiem
Lazy loading aktywny – odtwarzanie rozpocznie się po pojawieniu się nagrania w kadrze







