Kiedy fiskus może zażądać zwrotu ulgi na kasę fiskalną?
Aby zrekompensować podatnikom wysokie koszty zakupu kasy rejestrującej, Ministerstwo Finansów – w geście hojności – zobowiązało się do refinansowania owego wydatku, aczkolwiek w dosyć ograniczonym zakresie. Tak więc podatnik – po spełnieniu kilku warunków – może złożyć we właściwym ze względów podatkowych urzędzie skarbowym wniosek „O zwrot kwoty wydatkowanej na zakup kasy rejestrującej” i otrzymać nie więcej niż 700 złotych za jedno urządzenie.
Niestety, fiskus zwróci nam ulgę jedynie w takim przypadku, gdy jest to nasza pierwsza kasa fiskalna. Jeśli więc po jakimś okresie działalności będziemy zmuszeni dokupić kolejne urządzenie lub wymienić starą kasę na nowy model – ich zakup sfinansujemy już z własnej kieszeni. Tymczasem nowa kasa fiskalna stanowi naprawdę spory wydatek (ceny kas mobilnych i jednostanowiskowych oscylują w granicach 900 – 3500 zł).
Warto również wiedzieć, iż fiskus – zwracając nam część kwoty wydatkowanej na zakup kasy rejestrującej – będzie odtąd bacznie śledził nasze poczynania. I jeżeli złamiemy obowiązujące przepisy, zażąda natychmiastowego zwrotu całej kwoty ulgi.

Kto daje i odbiera…
Rozporządzenie Ministra Finansów z dnia 19 grudnia 2008 r. w sprawie odliczania i zwrotu kwot wydatkowanych na zakup kas rejestrujących stanowi, iż do zwrotu ulgi zobowiązani są podatnicy, którzy:
– nie przeprowadzili w wyznaczonym terminie obowiązkowych przeglądów technicznych,
– w okresie trzech lat od dnia instalacji kasy ogłosili upadłość, sprzedali przedsiębiorstwo lub zamknęli działalność gospodarczą
– których firma została postawiona w stan likwidacji,
– trwale zaprzestali użytkowania kasy.
Ważne! Właściel kasy, który zapomniał o obowiązkowym przeglądzie technicznym, będzie zmuszony nie tylko do zwrotu całej kwoty dofinansowania, lecz również do zapłacenia karnych odsetek. Są one naliczane od dnia wystąpienia wykroczenia (pierwszy dzień po wygaśnięciu ważności przeglądu) do dnia stwierdzenia wykroczenia (czyli momentu, w którym urząd skarbowy wychwyci nieprawidłowość i postanowi nas ukarać przynajmniej 200 złotowym mandatem).
Przy czym właściele kas fiskalnych nie powinni się łudzić, iż ich opieszałość umknie uwadze fiskusa. Sprawdzenie adnotacji na temat przeglądów w książce serwisowej jest bowiem rutynową czynnością inspektorów skarbówki. Warto również przypomnieć, iż nieprzestrzeganie terminów obowiązkowych przeglądów technicznych tak czy siak zostanie ujawnione podczas operacji wyrejestrowania kasy (przepisy stanowią bowiem, iż sporządzenie odczytu końcowego musi się odbyć w obecności pracownika fiskusa).
Trudno więc nie zauważyć, iż ulga na kasę stanowi swoisty straszak, za pomocą którego Ministerstwo Finansów dyscyplinuje podatników lub wręcz wymusza na nich pożądane zachowania. Trudno również nie dostrzec, iż choć fiskus refunduje nam część wydatków poniesionych na zakup urządzeń fiskalnych, jednak bardzo chętnie to dofinansowanie pod różnymi pretekstami odbiera.
„Trwałe zaprzestanie” – czyli jak urząd skarbowy bawi się słowami
Teraz niespodzianka – tak naprawdę każde zaprzestanie użytkowania kasy fiskalnej, charakteryzujące się trwałością i nieodwracalnością – jest dla fiskusa wygodnym pretekstem do odebrania nam ulgi. Jeśli więc stracimy kasę przed upływem trzech lat od dnia jej fiskalizacji, np. w wyniku:
– kradzieży (kasa została skradziona i nigdy się nie odnalazła lub też się odnalazła po upływie roku),
– awarii (czyli uszkodzenia modułu fiskalnego, którego w żaden sposób nie da się już naprawić),
– zdarzeń losowych, takich jak pożar, zalanie lub upadek z wysokości (czyli wydarzeń, które doprowadziły do całkowitego zniszczenia kasy) …
..to będziemy musieli zwrócić całą kwotę dofinansowania, mimo iż owe czynniki były od nas niezależne. Dla fiskusa nie jest bowiem w tym momencie istotna przyczyna, która doprowadziła do „trwałego zaprzestania użytkowania”, lecz jedynie fakt, iż w ogóle miało ono miejsce (orzeczenie Dyrektora Izby Skarbowej w Gdańsku z dnia 13 października 2006 r., nr PI/443-33/06/Z/09).
„Trwałe” – czyli jakie?
Zdaniem Dyrektora Izby Skarbowej w Gdańsku każdy podatnik, który przez dłuższy czas nie używał kasy do ewidencjonowania obrotów, jest zobligowany do oddania całej kwoty ulgi. Jednak nawet po dogłębnej analizie rozporządzenia Ministra Finansów oraz indywidualnych interpretacji urzędów skarbowych – nie jesteśmy w stanie samodzielnie ustalić, co oznacza „trwałe” zaprzestanie użytkowania (trzy miesiące? dwa tygodnie? rok? a może pół roku?). Ów brak precyzji jest powodem licznych wątpliwości, trapiących zwłaszcza tych podatników, którzy zamierzają na jakiś czas zawiesić działalność gospodarczą.
Na zakończenie – mała zagadka dla Czytelników.
Jeżeli z powodu uszkodzenia pamięci fiskalnej kasa była nieczynna przez cztery miesiące, to urząd skarbowy zaklasyfikuje to zdarzenie:
a) jako „czasowe wyłączenie kasy z czynności ewidencjonowania”?
b) jako „trwałe zaprzestanie użytkowania”?
B.Sz.





