Już wkrótce – Uniwersytet Medyczny im. Piastów Śląskich we Wrocławiu
Skąd ten pęd do zmiany nazwy uczelni z akademii na uniwersytet medyczny?

Wyjaśnia to prof. Marek Ziętek, osoba doskonale znana w naszym środowisku, obecny rektor wrocławskiej uczelni.
Na zachodzie "akademie" są to towarzystwa naukowe, grupy wsparcia uczelni, grupy przyjaciół uczelni. Zmiana nazwy na "uniwersytet" jest jak najbardziej uzasadniona – tłumaczył prof. Ziętek.
Przy okazji dodaje, że formalne kryteria – wymagane, aby nazywać się "uniwersytetem" – jego uczelnia spełnia dziś z nawiązką.
Przypomnijmy, że zmianę nazwy uczelni umożliwiają przepisy ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym z 2005 roku. Prawo do używania nazwy "uniwersytet" (w tym wypadku – uzupełniony przymiotnikiem "medyczny") daje ona uczelniom, których jednostki organizacyjne, np. wydziały, posiadają co najmniej sześć uprawnień do nadawania stopnia doktora.
Uczelnia wrocławska spełnia te kryteria. Stopień doktora nauk medycznych nadaje w dziedzinie medycyny (na trzech wydziałach), a stopień doktora w dziedzinie biologii medycznej, stomatologii i nauk farmaceutycznych – na trzech różnych wydziałach.
Nic zatem dziwnego, że Sejmowa Komisja Edukacji, Nauki i Młodzieży przyjęła w pierwszym czytaniu rządowy projekt ustawy o zmianie nazwy Akademii Medycznej im. Piastów Śląskich we Wrocławiu na "Uniwersytet Medyczny im. Piastów Śląskich we Wrocławiu".
na podstawie RynekZdrowia.pl





