Jak dżuma wpłynęła na współczesny mikrobiom jamy ustnej
Z opublikowanego przed dwoma tygodniami badania naukowców z USA i Australii wynika, że pandemia „czarnej śmierci” (prawdopodobnie dżumy) w XIV-wiecznej Europie wymusiła modyfikację diety, która mogła doprowadzić do zmian w mikrobiomie jamy ustnej. Jak zakładają autorzy badania, nie pozostało to bez wpływu na zdrowie współcześnie żyjących ludzi, w tym choroby ogólnoustrojowe, na które zapadamy.

DNA wyodrębnione z próbek zębów dawnych mieszkańców Wielkiej Brytanii ujawniło istnienie dwóch odrębnych zbiorowisk bakterii: Streptococcus, wywołujących choroby przyzębia występującego u współcześnie żyjących ludzi, oraz Methanobrevibacter, gatunku beztlenowych archeonów, występujących także współcześnie.
Jak napisali autorzy, badając historię tych grup bakteryjnych, stwierdzono, że prawie 11% z nich można wytłumaczyć zmianami, jakie zaszły w pewnym okresie, w tym wraz z pandemią „czarnej śmierci”, co może świadczyć o nieoczekiwanych, długoterminowych konsekwencjach chorób układu oddechowego.
– Mikrobiomy osób żyjących w epokach przedindustrialnych były bardziej zróżnicowane, niż wcześniej sądzono, co pogłębiło naszą wiedzę o pochodzeniu przewlekłych chorób niezakaźnych w populacjach uprzemysłowionych – napisali autorzy z zespołu kierowanego przez prof. Laurę S. Weyrich z Wydziału Antropologii Uniwersytetu Pensylwanii.
Próbki kamienia nazębnego osób żyjących na przestrzeni 4000 lat
Aby dokładniej zbadać związek między pandemią „czarnej śmierci” (wskutek której w latach 1346-1353 zmarło od 30% do 60% mieszkańców Europy) a mikrobiomem jamy ustnej współczesnego człowieka, wykorzystano 235 próbek kamienia nazębnego od osób mieszkających w Wielkiej Brytanii pomiędzy rokiem około 2200 p.n.e. a 1853 rokiem n.e., w tym 127 dorosłych zamieszkujących teren współczesnego Londynu. Próbki te posłużyły do odtworzenia historii drobnoustrojów bytujących w jamie ustnej ówczesnych mieszkańców Wielkiej Brytanii.
W swoim badaniu naukowcy wykazali istnienie 954 różnych gatunków drobnoustrojów, które podzielono na dwie odrębne grupy bakterii. Bakterie z grupy zdominowanej przez Streptococcus wykazywały cechy funkcjonalne silnie powiązane ze współczesną dietą bogatą w węglowodany i nabiał, a ubogą w błonnik, a także związek z występowaniem chorób przyzębia. Autorzy badania dodali, że obecność choroby przyzębia może prowadzić do rozwoju chorób układu oddechowego, reumatoidalnego zapalenia stawów, choroby wieńcowej oraz wahań poziomu cukru we krwi u osób chorych na cukrzycę.
Z kolei w przypadku grupy zdominowanej przez Methanobrevibacter wykazano brak cech powiązanych ze spożywaniem nabiału i cukru – cech częściej łączonych z dietą osób żyjących w epokach przedprzemysłowych, ale także z markerami chorób (np. patologii stawów). Chociaż postępujące z czasem zmiany przyczyniły się częściowo do modyfikacji składu mikrobiomu jamy ustnej, do zmian mógł doprowadzić również postęp w higienie jamy ustnej, kulturze i żywieniu po pandemii „czarnej śmierci”.
Autorzy artykułu wskazali, że potrzebne są dalsze badania, które pozwolą poznać inne czynniki przyczyniające się do nieobecności grupy zdominowanej przez Methanobrevibacter, w tym zmiany w opiece medycznej i nowoczesnej stomatologii. – Co ważne, badanie to pomaga nam lepiej zrozumieć współcześnie występujące przewlekłe choroby niezakaźne – dodał Weyrich.
Praca pt. „Ancient dental calculus reveals oral microbiome shifts associated with lifestyle and disease in Great Britain” została opublikowana 29 listopada w czasopiśmie naukowym „Nature Microbiology”.
T.H.






