Iskrzy w sprawie promieniowania jonizującego
To już kolejna odsłona korespondencji pomiędzy Prezesem NRL Maciejem Hamankiewiczem, a prezesem Zarządu Głównego Polskiego Lekarskiego Towarzystwa Radiologicznego, prof. Markiem Sąsiadkiem. Najogólniej mówiąc wymiana pism dotyczy zarzucania dentystom niekompetencji i niewiedzy w zakresie stosowania promieniowania jonizującego.

Prezes NRL przytacza zdania, zamieszczone w piśmie do ministra zdrowia, mającym być też materiałem do prac legislacyjnych. Prezes Zarządu Głównego Polskiego Lekarskiego Towarzystwa Radiologicznego pisze w nim o osobach wykonujących zdjęcia wewnątrzustne, czyli o lekarzach dentystach, że „wykonuje się olbrzymie ilości zdjęć wewnątrzustnych (…), w większości nieprawidłowo, co prowadzi do wielokrotnego powtarzania ekspozycji”. Zdaniem Macieja Hamankiewicza to oznacza publiczne zarzucanie lekarzom dentystom, że większość wykonywanych przez nich zdjęć jest wykonywana nieprawidłowo, a w konsekwencji naruszenie ich dobrego imienia i podważanie ich autorytetu.
Na tym nie koniec, ponieważ do tego dochodzi zarzut narażania pacjentów na szkodliwe promieniowanie. Profesor Marek Sąsiadek pisze, że
"w naszej opinii środowisku stomatologicznemu brak jest wystarczającej świadomości odpowiedzialności za narażenie pacjenta na promieniowanie jonizujące oraz konieczności działań optymalizacyjnych dotyczących dawki”.
Z kolei zdaniem Prezesa NRLMacieja Hamankiewicza
"obie wypowiedzi stanowią w istocie kierowany pod adresem lekarzy dentystów zarzut braku kompetencji i umiejętności zawodowych oraz działania na szkodę pacjenta. Są to najpoważniejsze zarzuty, jakie można skierować przeciwko lekarzowi". I dodaje że wobec braku konkretnych danych, "wypowiedź ta przez wielu została odebrana jako zwykłe pomówienie".
Prezes NRl apeluje do autora pisma o to, aby dyskusja na temat częstotliwości i wykonywania testów specjalistycznych miała charaktetr bardziej merytoryczny. Pokreśla jednocześnie, że odnosząc się z szacunkiem do prawa wyrażania własnych poglądów przez każdego,
"Naczelna Rada Lekarska musi jednak baczyć, aby w toku tej dyskusji, prowadzonej między lekarzami i lekarzami dentystami, (…) podlegających tym samym regułom Kodeksu Etyki Lekarskiej nie dochodziło do sytuacji naruszających dobre imię żadnej z grup zawodowych."
Maciej Hamankiewicz określa zawarte w piśmie prezesa Marka Sąsiadka sformułowania jako niestosowne i niefortunne. Pisze, że spotkały się także z oburzeniem w środkowisku lekarzy dentystów, a nawet z żądaniem wszczęcia postępowań z zakresu odpowiedzialności zawodowej lub postępowań sądowych.
Osoby wykonujące zawód lekarza dentysty, które wykonują zdjęcia wewnątrzustne zostały osobiście dotknięte wypowiedzią o nieprawidłowym wykonywaniu tych zdjęć i brakiem świadomości narażania pacjenta na promieniowanie jonizujące. Wypowiedzi te odbierane są przez lekarzy dentystów jako bezpodstawne podważanie zaufania pacjentów do ich umiejętności zawodowych.
Na koniec prezes NRL, mimo zaistniałej sytuacji, wyraża jednak nadzieję na dalszą współpracę samorządu lekarskiego i Polskiego Lekarskiego Towarzystwa Radiologicznego.
ab







