Hiszpania: stomatologia w cieniu COVID-19. Jak funkcjonuje?
Hiszpania należy do państw najbardziej dotkniętych pandemią COVID-19. Do 17 kwietnia zdiagnozowano tam niemal 185 tys. przypadków zakażenia wirusem SARS-CoV-2 (więcej tylko w USA), zmarło ponad 19 tys. osób (trzecie miejsce na świecie po USA i Włoszech). Jak w tak dramatycznej sytuacji funkcjonuje tamtejsza branża stomatologiczna?

W Hiszpanii podjęto decyzję, że gabinety dentystyczne pozostaną otwarte, a to oznacza, że wielu z około 40 tys. stomatologów kontynuuje pracę, nawet jeśli zapewniają opiekę tylko pacjentom w nagłych przypadkach. Mimo tych udogodnień, liczba pacjentów drastycznie spadła, co zapewne ma związek z powtarzanymi w mediach informacjami, że lekarzom (w tym dentystom) brakuje sprzętu ochrony osobistej, a dostęp do testów na obecność SARS-CoV-2 jest nawet dla medyków wciąż ograniczony.
Z tych powodów hiszpańscy stomatolodzy nalegają, by rząd zarządził tymczasowe zamknięcie gabinetów, a zarazem zapewnił dentystom pomoc w ramach programu wsparcia dla osób tracących pracę, ulgi podatkowe oraz możliwość czasowego zawieszenia działalności. Tym bardziej, że większość dentystów to przedsiębiorcy na samozatrudnieniu, a brak obrotów oznacza dla wielu z nich, zwłaszcza młodych wiekiem, utratę pracy i dochodów.
Dr Juan Carlos Llodra Calvo, dyrektor Generalnej Rady Stomatologicznej Hiszpanii (CGDE), powiedział „Dental Tribune”, że organizacja ta opracowała przewodnik dla osób prowadzących działalność na własny rachunek, w którym podpowiada, jak skutecznie ubiegać się o dotacje rządowe. Niestety wprowadzone w ostatnich tygodniach regulacje prawne, mające na celu wsparcie przedsiębiorców, pomijają grupę zawodową stomatologów.
Ze względu na wspomniane niedobory środków ochrony osobistej przedstawiciele organizacji lekarzy, lekarzy dentystów, pielęgniarek i farmaceutów wezwali rządzących do zapewnienia ich tym, którzy są na pierwszej linii walki z pandemią. Dotyczy to osób pracujących w szpitalach, ośrodkach zdrowia, gabinetach lekarskich, klinikach dentystycznych i aptekach. Ocenia się, że przedstawiciele zawodów medycznych stanowią około 14% zarażonych COVID-19 w kraju.
– W tej chwili branża stomatologiczna w Hiszpanii jest prawie całkowicie sparaliżowana, a jest to spowodowane znacznym brakiem środków ochrony indywidualnej i zaleceniami dla dentystów, którzy powinni zajmować się wyłącznie nagłymi przypadkami. Dostaliśmy informację, że sytuacja braku środków ochrony osobistej potrwa co najmniej kilka miesięcy – mówi dr Llodra Calvo.
W niedawnym oświadczeniu inna organizacja zrzeszająca dentystów, Stowarzyszenie Chirurgii Jamy Ustnej (SECB) zauważyło, że stomatologia ulegnie zasadniczym zmianom w nadchodzących miesiącach i podkreśliło potrzebę uzyskania informacji na ten temat opartych na dowodach naukowych, takich jak wiarygodne artykuły naukowe i konsensus w sprawie ryzyka infekcji i protokołów leczenia. Według organizacji, odpowiednia wiedza na ten temat może pomóc złagodzić obawy, jakie mogą mieć dentyści po powrocie do rutynowej opieki dentystycznej.
SECB uważa też, że aby ograniczyć rozprzestrzenianie się bioaerozolu w gabinecie, kliniki będą musiały uzyskać wsparcie technologiczne, np. bardziej efektywne niż dotąd systemy ssące. Organizacja wskazuje również na potrzebę konsolidacji środowiska, która przełoży się na bardziej efektywne zarządzanie finansami praktyk stomatologicznych.
T.H.
Źródło: www.dental-tribune.com






