Gabinety jak przed COVID-19? Zależy to od wielu czynników
Liczba pacjentów w gabinetach stomatologicznych w Stanach Zjednoczonych zbliża się do poziomu sprzed pandemii COVID-19. Jednak z ankiety przeprowadzonej w listopadzie przez Instytut Polityki Zdrowotnej Amerykańskiego Towarzystwa Stomatologicznego (ADA HPI) wynika, że jednym z głównych czynników utrudniających powrót amerykańskiej stomatologii do poprzedniego stanu mogą być niedobory personelu.

Po raz pierwszy, odkąd ADA HPI rozpoczęło badania sondażowe w marcu 2020 roku, w amerykańskich gabinetach leczy się tak wielu pacjentów – 91% w porównaniu do poziomu sprzed pandemii koronawirusa. Przez kilka poprzednich miesięcy odsetek ten oscylował wokół 85%.
Co trzecia praktyka dentystyczna poszukuje personelu
Nie ma jednak pewności, czy ten optymistyczny trend będzie kontynuowany. Wiele zależy od możliwości gabinetów stomatologicznych, a te niejednokrotnie mierzą się z brakami kadrowymi. Tak przynajmniej wynika z najnowszej ankiety ADA HPI, w której wzięło udział 1390 lekarzy dentystów z każdego stanu USA. Jak się okazuje, 1 na 3 dentystów potrzebuje więcej personelu, aby móc przyjmować taką liczbę pacjentów, jak przed pandemią COVID-19.
Jednak, jak deklarowali ankietowani dentyści, w porównaniu z okresem sprzed pandemii, zatrudnienie personelu praktyk jest obecnie trudniejszym zadaniem. Około 76% dentystów stwierdziło, że największym wyzwaniem jest zatrudnienie higienistki stomatologicznej, a następnie (61%) pozyskanie asystentki stomatologicznej. Nieco łatwiej wygląda kwestia znalezienia personelu administracyjnego, a najmniej trudności ankietowani mieli z zatrudnieniem dentystów. Ogółem około 44% lekarzy stwierdziło, że obsadzenie wakatów jest główną przeszkodą w powrocie gabinetu do normy sprzed pandemii.
Niedobór pracowników nie jest jedynym ograniczeniem
Po personelu drugim najczęściej wskazywanym ograniczeniem była niedostateczna liczba pacjentów umawiających się na wizyty – o niedobrze pacjentów wspomniało około 30% stomatologów. Jako przeszkodę dentyści zgłaszali także różnego rodzaju obawy pacjentów (koszty leczenia, strach przed zakażeniem itp.). Łącznie tylko 16% uczestników ankiety było zadowolonych z liczby pacjentów w swoim gabinecie.
Możliwość przyjmowania przez gabinety większej liczby pacjentów ograniczają także inne czynniki. Należą do nich m.in. protokoły bezpieczeństwa wprowadzone w związku z pandemią COVID-19. Ponadto prawie połowa stomatologów wskazała, że cena rękawic wzrosła co najmniej trzykrotnie od początku pandemii. Większość podała również, że koszt masek chirurgicznych podwoił się.
Istotnym wyzwaniem dla stomatologów jest również zarządzanie finansami. Wyniki ankiety opublikowanej przez ADA HPI w październiku wykazały, że w 20% gabinetów podniesiono opłaty za leczenie, a 16% praktyk musiało zmienić dostawców materiałów dentystycznych i/lub laboratoria, aby zachować stabilność finansową. Ponadto dentyści zgłaszali konieczność skrócenia godzin pracy personelu oraz skorzystania z pożyczek oferowanych przez banki.
Koszty prowadzenia praktyki stomatologicznej wzrosły. Podnosić ceny dla pacjentów czy nie? Jak to zorganizować? Dodatkowa opłata epidemiologiczna czy wyższa cena za całość usługi? Jak i czy rozmawiać z pacjentami o wyższych cenach? A jeśli nie chcemy podnosić cen – jak zadbać o rentowność praktyki stomatologicznej w dobie pandemii? Na te pytania odpowiada specjalnie dla czytelników Dentonetu Michał Katarzyński, trener rozwoju praktyk stomatologicznych.
T.H.
źródła: https://www.drbicuspid.com/index.aspx?sec=sup&sub=bai&pag=dis&ItemID=329714
Przewiń, aby wideo odtworzyło się z dźwiękiem
Lazy loading aktywny – odtwarzanie rozpocznie się po pojawieniu się nagrania w kadrze





