Fluoryzacja wody najprawdopodobniej zwiększa ryzyko cukrzycy
Fluoryzacja wody może przyczyniać się do wzrostu zachorowań na cukrzycę typu 2 – wynika z badania przeprowadzonego przez dr. Kyle’a Fluegge’a z Case Western Reserve University. O wynikach badania poinformował portal Dentistry Today.

Korzystne działanie fluoru w profilaktyce i leczeniu próchnicy jest znane od dawna. Badania przeprowadzone przez dr. Kyle’a Fluegge’a z Case Western Reserve University wykazały, że fluoryzacja wody pitnej w niektórych stanach w USA szła w parze ze zwiększoną ilością zachorowań na cukrzycę typu 2.
W swoich badaniach dr Fluegge wykorzystał modele matematyczne. Analizie poddano dostępne publicznie informacje dotyczące fluoryzacji wody oraz liczby zachorowań na cukrzycę w 22 stanach w USA. Aby wyeliminować wpływ innych czynników, metodą telefoniczną zebrano również dane odnośnie ewentualnej otyłości oraz braku aktywności fizycznej. Z analizy wynika, że wzrost stężenia fluoru w wodzie pitnej o 1 mg był skorelowany ze wzrostem liczby zachorowań na cukrzycę o 0,17%. Co więcej, badania udowodniły, że o ile w regionach, w których do wody był dodawany fluorek sodu oraz fluorokrzemian zanotowano wzrost liczby osób chorych na cukrzycę, o tyle w hrabstwach, w których w wodzie znajdowały się jedynie naturalne związki fluoru, wskaźniki cukrzycy były niższe.
Dr Fluegge nie sugeruje, że przedstawione przez niego wnioski powinny spowodować zmiany w polityce zdrowotnej w USA. Apeluje jednak o przeprowadzenie dodatkowych badań na temat ewentualnych związków fluoryzacji wody z cukrzycą. – Pamiętajmy, że woda nie jest jedynym bezpośrednim źródłem fluoru. Można go spotkać również w owocach, warzywach, a także przemysłowo produkowanych napojach – powiedział dr Kyle Fluegge.
Kilka lat temu dr Konrad Rylski z Warszawy uruchomił w Abong Mbangu w Kamerunie gabinet stomatologiczny. Pracuje w nim wspólnie z innymi wolontariuszami. O codziennej pracy, zaskoczeniach, trudnościach i radościach wynikających z pracy polskiego stomatologa w dalekiej Afryce – dr Rylski pisze na swoim blogu, który publikowany jest w portalu Dentonet.pl.
AF
Fot. TesaPhotography, pixabay.com





