Eksperci SGH przedstawili 10 sposobów na uzupełnienie luki finansowej w NFZ
Podniesienie składki zdrowotnej do 10%, wprowadzenie "podatku tłuszczowego" i opłaty w wysokości 10 zł za wizytę w poradni – to niektóre rozwiązania z raportu SGH "10 nowych źródeł finansowania NFZ", które pozwoliłyby na uzupełnienie luki w finasowaniu zdrowia.

Kolejne rozwiązania przedstawione w poniedziałek w raporcie ekspertów SGH to: płacenie składki zdrowotnej przez pracodawców, finansowanie składek zdrowotnych dla dzieci z budżetu państwa, zrównanie wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn, przekazywanie części akcyzy na cele zdrowotne, ograniczenie preferencyjnych ubezpieczeń w KRUS, finansowanie pomocy doraźnej i ratownictwa medycznego z budżetu państwa, uzupełniające ubezpieczenia zdrowotne i możliwość przekazania 1,5% podatku na opiekę zdrowotną.
Autorzy raportu oszacowali, że w latach 2025-2027 luka w finansach NFZ wyniesie łącznie około 111,4 mld zł. W raporcie przyjęli, że jest to różnica między wpływami ze składki zdrowotnej i z podatków na cele NFZ, a określonym ustawowo pułapem finansowania wydatków na ochronę zdrowia w relacji do PKB.
"Menu położone na stole"
Dr hab. Monika Raulinajtys-Grzybek, prof. SGH, na konferencji w Warszawie zaznaczyła, że 10 propozycji z raportu to "menu położone na stole", które umożliwia wypracowanie różnych strategii w związku z luką finansową. – Raport traktujemy jako zaproszenie do rozmowy – powiedziała.
Jak dodała, opieka zdrowotna staje się coraz bardziej zależna od finansowania budżetowego, a raport pozwala na dyskusje o tym, kto ma płacić za ochronę zdrowia i jak ten system ma wyglądać.
Eksperci podkreślali, że zmiany są konieczne, gdyż system ochrony zdrowia będzie coraz bardziej obciążony w związku ze zmianami demograficznymi i starzejącym się społeczeństwem. – Proponujemy zrównać obciążenia składkowe względem grup ryzyka – powiedziała dr hab. Barbara Więckowska, prof. SGH.
Eksperci zwrócili jednak uwagę, że wprowadzenie potrzebnych i logicznych zmian będzie wyzwaniem. Dr hab. Anna Ruzik-Sierdzińska, prof. SGH, zaznaczyła, że ekonomia polityczna pokazuje, że nierealne jest podniesienie wieku emerytalnego kobiet o pięć lat w ciągu pięciu lat, jak zaproponowali autorzy raportu. Zaznaczyła przy tym, że sporo kobiet po przekroczeniu 60 lat pozostaje na rynku pracy.
Ekspert ds. marketingu politycznego z SGH dr Mirosław Oczkoś podkreślił z kolei, że w wprowadzeniu zmian przeszkodą jest "szum informacyjny", fragmentaryczne postrzeganie systemu i niewłaściwe informowanie społeczeństwa, dlaczego zmiany są potrzebne. Zauważył, że nie ma polityków, którzy "rzuciliby się" na podjęcie postulatu podniesienia składki zdrowotnej.
Jakie wpływy mogą przynieść proponowane rozwiązania?
Autorzy "10 nowych źródeł finansowania NFZ" zaproponowali podniesienie składki zdrowotnej dla pracowników, emerytów i rencistów o 0,25% rocznie przez 4 lata do poziomu 10% składki oraz wzrost składki dla pracujących na własny rachunek nominalnie odpowiadający wzrostowi składki dla pracowników. W tym punkcie zaproponowali ograniczenie uprawnień do preferencyjnego ubezpieczenia w KRUS do osób, które utrzymują się z pracy na gospodarstwie rolnym, co przyniosłoby łącznie 36,6 mld zł w latach 2025-2027.
Kolejne rozwiązanie to wprowadzenie 2,5% składki zdrowotnej płaconej przez pracodawców – to łącznie 41,9 mld zł w ciągu trzech lat. Z kolei finansowanie składek zdrowotnych dla dzieci z budżetu państwa w wysokości 4,5% minimalnego wynagrodzenia brutto to wpływ do NFZ-u na poziomie 16 mld zł rocznie, czyli 48 mld zł w analizowanym okresie – wynika z raportu.
Według autorów raportu zrównanie wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn mogłoby docelowo zwiększyć wpływy NFZ-u o 5,7 mld zł w latach 2025-2027.
Zaznaczyli, że podatki od "grzechów zdrowotnych" w 2024 r. stanowiły z kolei 1,9 mld zł w budżecie NFZ-u, a ich potencjalny wzrost mógłby zwiększyć wpływy łącznie o 2,1-3,0 mld zł w latach 2025-2027. Autorzy raportu wymieniają w tym punkcie "podatek cukrowy" oraz nowy "podatek tłuszczowy". Proponują także przekazywanie części akcyzy na cele zdrowotne, co mogłoby przynieść przez trzy lata 12,5 mld zł.
Finansowanie pomocy doraźnej i ratownictwa medycznego z budżetu państwa to spodziewany wpływ w wysokości 13,8 mld zł – zaznaczono.
Kolejne rozwiązanie to współpłacenie za wybrane świadczenia zdrowotne, co mogłoby przynieść dodatkowe 2,1 mld zł rocznie (łącznie 6,3 mld zł w latach 2025-2027). Chodziłoby o niewielkie opłaty np. 10 zł za wizytę ambulatoryjną i 50 zł za pobyt w szpitalu – w raporcie przyjęto stawki na poziomie odpowiadającym wartościom w innych krajach europejskich stosujących to rozwiązanie.
Wśród propozycji znalazły się także uzupełniające prywatne ubezpieczenia zdrowotne w wysokości 50 zł miesięcznie. Przy założeniu, że populacja osób ubezpieczonych wyniosłaby 10%, dodatkowe wpływy do z ubezpieczeń mogłyby wynieść 2,1 mld zł rocznie, czyli 6,3 mld zł w okresie 2025-2027 – oszacowano.
Autorzy raportu zaznaczyli, że możliwość przekazania 1,5% podatku na opiekę zdrowotną wyniosłaby 0,02 mld zł, czyli 0,06 mld zł w okresie trzech lat. Podkreślili, że ponad 86% wszystkich przychodów NFZ-u stanowią wpływy ze składki zdrowotnej. Dotacja podmiotowa dla NFZ-u to uzupełnienie źródeł finansowania świadczeń.
Źródło: https://naukawpolsce.pl





