Dziś Dzień Dziecka – chrońmy najmłodszych przed próchnicą
Dziś na całym świecie obchodzony jest Dzień Dziecka. Przy tej okazji warto więc zwrócić szczególną uwagę na zdrowie jamy ustnej u najmłodszych.

Według statystyk, z próchnicą boryka się 85% polskich sześciolatków. Wśród 15-latków odsetek ten wzrasta do 92%. Skoro nie pomagają apele lekarzy i poziom finansowania opieki stomatologicznej w Polsce nie wzrasta, trzeba wyedukować społeczeństwo, które zażąda lepszej opieki stomatologicznej. To wniosek z konferencji „Epidemia próchnicy. Konieczna zmiana systemu leczenia dzieci”, zorganizowanej przez Komisję Stomatologiczną Naczelnej Rady Lekarskiej.
Tak duże rozpowszechnienie próchnicy wśród dzieci to jednak efekt nie tylko błędów w systemie opieki zdrowotnej. Winne są również nieprawidłowa higiena jamy ustnej u najmłodszych oraz ich złe nawyki żywieniowe. Rodzicom, którzy mają problem z podjadaczami słodyczy, poleca się organizowanie słodkich sobót – jednego w tygodniu dnia, w którym maluchy mogą jeść słodkości.
Nie można zapominać o regularnych wizytach w gabinecie stomatologicznym. Aby dziecko nie bało się dentysty, konieczna jest jego adaptacja. – Niektóre dzieci adaptują się podczas dwóch-trzech wizyt. Inne potrzebują dwóch-trzech lat – mówi lek. stom. Agnieszka Paździor-Klocek, która w ramach wolontariatu współpracuje z przedszkolami i szkołami, propagując zdrowy styl życia i higienę jamy ustnej.
Kiedy dziecko trafi już do gabinetu, warto zadbać o to, by możliwie jak najbardziej zminimalizować towarzyszący zabiegom ból i dyskomfort. Znieczulenie miejscowe u dzieci powinno rozpocząć się od zastosowania znieczulenia powierzchniowego. Pomaga to nawiązać współpracę z małym pacjentem poprzez znieczulenie śluzówki w miejscu ukłucia igły. Znieczulenie właściwe można natomiast wykonać kilkoma różnymi technikami. O szczegółach mówi dr n. med. Michał Sobczak, prezes Polskiej Akademii Stomatologii Dziecięcej.
Stomatologia dziecięca nieustannie się rozwija. Jak wyglądają najnowsze trendy w tej dziedzinie? O tym również opowiada dr n. med. Michał Sobczak.
AF
Fot. collusor, pixabay.com



