Niepełnosprawne dzieci i… psy w gabinecie stomatologicznym
W chilijskim Uniwersytecie Andyjskim niepełnosprawnym umysłowo dzieciom w trakcie leczenia stomatologicznego towarzyszą psy-terapeuci. To innowacyjny projekt, który znacznie minimalizuje stres i lęk towarzyszący małym pacjentom w gabinecie.

Za realizację projektu prowadzonego na Uniwersytecie Andyjskim odpowiada dr Andrea Ormeno. Od blisko pięciu lat leczonym stomatologiczne dzieciom z niepełnosprawnością umysłową (autyzm czy zespół Downa) podczas zabiegów przeprowadzanych w gabinetach towarzyszą przeszkolone psy-terapeuci. W trakcie swojej dotychczasowej pracy dr Ormeno zauważyła, że stan zdrowia jamy ustnej u tego typu dzieci jest na bardzo niskim poziomie. Po rozmowach z rodzicami, opiekunami i lekarzami małych pacjentów doszła do wniosku, że odpowiada za to trudny do przełamania lęk dzieci przed dentystą, a także spowodowana chorobą niemożność ich współpracy ze stomatologiem.
W prowadzonym przez dr Ormeno projekcie, oprócz psów-terapeutów oraz ich trenerów, biorą udział także lekarze i rehabilitanci na co dzień zajmujący się chorymi dziećmi, dzięki czemu opieka nad małymi pacjentami jest kompleksowa. Zanim dziecko w towarzystwie rodziców, psa-terapeuty oraz jego trenera wejdzie do gabinetu stomatologicznego, ma szansę w trakcie kilku specjalnych sesji zapoznać się ze swoim nowym czworonożnym przyjacielem – pozwala to ocenić interakcję, jaka zachodzi między dzieckiem a psem i przyzwyczaić obie strony do swojej obecności.
Jak podkreśla dr Andrea Ormeno, wszystkie psy biorące udział w projekcie są odpowiednio przygotowane do pracy z chorymi dziećmi, a także – ze względu na procedury higieniczne – znajdują się pod stałą opieką weterynaryjną, mają wszystkie niezbędne szczepienia, a ich ogólny stan zdrowia jest stale monitorowany. Psom w gabinetach towarzyszą oczywiście ich trenerzy i są oni jedynymi osobami, które mogą wydawać psom komendy. W ciągu ostatnich lat projekt przyniósł zdumiewające efekty – obecność psa, który czuwa przy dziecku, możliwość jego dotknięcia czy pogłaskania, znacznie uspokaja małych pacjentów i pozwala przeprowadzić wszystkie niezbędne procedury lecznicze. – Jednym z najbardziej dobitnych przykładów jest przypadek chłopca z autyzmem, który na jakiekolwiek próby leczenia stomatologicznego reagował bardzo silną agresją, zarówno wobec matki, jak i lekarza. Po kilku sesjach z psem-terapeutą jego zachowanie zmieniło się na tyle, że możliwe stało się przeprowadzenie leczenia, oczywiście przy obecności czworonoga w gabinecie, który stale towarzyszył chłopcu – powiedziała dr Ormeno.
Wizyta adaptacyjna krok po kroku według dr Aleksandry Piotrowskiej, psychologa dziecięcego. Jak przygotować do niej dziecko, jaka jest rola rodzica, a jaka – lekarza stomatologa? Na co zwrócić uwagę?
AF
Fot. Chiemsee2016, pixabay.com






