Dyskusja o wynagrodzeniach. Samorząd lekarski krytykuje
Projekt ustawy dotyczący wynagrodzeń w różnych grupach zawodowych, w tym w ochronie zdrowia, wraca do Sejmu i będzie rozpatrywany 15 czerwca. W minionym tygodniu nad ustawą dyskutowano w senackiej komisji zdrowia. Zgłoszono poprawki, dlatego nad ustawą ponownie pochylą się posłowie.

Wiceminister zdrowia Maciej Miłkowski przekonywał, że ustawa jest korzystna dla pracowników sektora ochrony zdrowia i jest neutralna dla pracodawców. Podkreślił, że ustawa ta podwyższa od 1 lipca wszystkie wskaźniki najniższego wynagrodzenia w sektorze ochrony zdrowia, co dotyczy zarówno pracowników medycznych, jak i niemedycznych. Minister M. Miłkowski podkreślił, że mowa jest o najniższym wynagrodzeniu i nie może być ono niższe przypominając, że pracownicy mają też dodatki stażowe i dodatki za dyżury.
Podczas posiedzenia komisji przedstawiciele samorządu lekarskiego i samorządu pielęgniarek i położnych, jak również senatorowie opozycji, krytykowali zapisy ustawy. Zwracali uwagę, że propozycja rządu przewiduje zbyt niskie wskaźniki, które spowodują pogłębienie kryzysu kadrowego w sektorze ochronie zdrowia w Polsce.
Podczas debaty proponowano m.in., że wynagrodzenie lekarza albo lekarza dentysty, który uzyskał specjalizację drugiego stopnia lub tytuł specjalisty w określonej dziedzinie medycyny, będzie miało współczynnik 1,7 średniej krajowej; wynagrodzenie lekarza albo lekarza dentysty, który uzyskał specjalizację pierwszego stopnia w określonej dziedzinie medycyny - współczynnik 1,4 średniej krajowej, wynagrodzenie lekarza albo lekarza dentysty bez specjalizacji - współczynnik 1,2 średniej krajowej, wynagrodzenie lekarza stażysty - współczynnik 1 średniej krajowej.
Poniżej zapis wypowiedzi Prezesa NRL Andrzeja Matyi oraz Przewodniczącej OZZPiP z posiedzenia senackiej komisji zdrowia:
na podstawie: nil.org.pl






