Dwa cele wizyty adaptacyjnej – wywiad z dr Aleksandrą Piotrowską
Wizyty adaptacyjne mają dwa cele: zaznajomienie dziecka ze swego rodzaju nowością oraz wytworzenie pozytywnych, a minimum neutralnych skojarzeń z gabinetem stomatologicznym – mówi w rozmowie z Dentonetem dr Aleksandra Piotrowska, znany i ceniony psycholog dziecięcy.

Jak przygotować dziecko do pierwszej wizyty w gabinecie stomatologicznym – wizyty adaptacyjnej? Jaka jest rola rodziców w tym zakresie?
Rodzice powinni zadbać o to, żeby wchodząc do gabinetu dziecko wiedziało dokąd przyszło, po co i co zobaczy. A więc najpierw ta wizyta powinna być odpowiednio przygotowana. Rodzic powinien porozmawiać z dzieckiem jeszcze w domu na ten temat.
Dziecko przekracza próg gabinetu i …
Dziecko powinno być sympatycznie przywitane przez personel, który przedstawia się i wyjaśnia. Czasem dziecko może czuć się zaniepokojone, zapyta dlaczego, aż dwie osoby. Trzeba wyjaśnić, że to norma, że dwie osoby zawsze pracują nad jednym pacjentem. I niezwykle ważne jest to, żeby stomatologiem prowadzącym tę wizytę była osoba serdeczna, ciepła, życzliwa. Ja wiem, że każdy z nas tak myśli o sobie, ale prawda jest taka, że różnimy się między sobą. Oddelegujmy do tych wizyt adaptacyjnych osobę, która ma w sobie naprawdę ciepło i serdeczność, szczególnie wobec dzieci.
Jak powinna przebiegać taka wizyta? Co lekarz powinien zaprezentować, omówić?
Dziecko, po pierwsze, powinno zapoznać się z tym, co będzie działo się z jego ciałem w gabinecie. Dziecko powinno zakosztować leżenia na fotelu stomatologicznym w określonej pozycji, doświadczyć silnych świateł, obecności ssaka w buzi. Wszystko musi być powiązane z wyjaśnieniami ze strony stomatologa, który opowiada po kolei co robi i czemu to służy.
Wizyta adaptacyjna ma rozwiązać pewien lęk kojarzony z każdą sytuacją nową i sprawić, że gabinet przestanie być dla dziecka czymś nowym. Kilkukrotne przeprowadzenie takiej wizyty sprawi, że kiedy naprawdę dziecko będzie potrzebowało wizyty u stomatologa, ten aspekt strachu przed nowym zostanie odsunięty.
Chodzi też o to, żeby dziecko skojarzyło z gabinetem przyjemne emocje, jak chociażby przyjemność dowiadywania się czegoś nowego. Pamiętajmy, że dziecko dysponuje także tzw. uczuciami poznawczymi. Nieprawda, że dziecku jest przyjemnie tylko wtedy, kiedy dostanie lizaka lub głaszczemy je po główce. Ważne jest dla dziecka poczucie, że dowiaduje się czegoś nowego i nic złego się nie dzieje. Do tego spotka się z kimś miłym, a w nagrodę jeszcze dostanie naklejkę Dzielny Pacjent lub coś podobnego, to rodzą się wówczas pozytywne skojarzenia.
Wizyty adaptacyjne mają dwa cele – zaznajomienie z nowością oraz wytworzenie pozytywnych, a minimum neutralnych skojarzeń z gabinetem stomatologicznym.
Dziękuję za rozmowę.
Rozmawiał Piotr Łukaszewicz







