Druk 3D zmienia możliwości współczesnej stomatologii
Z drukiem 3D eksperymentuje coraz więcej firm. Technologia wdrażana jest do fabryk samochodów czy branży budowlanej. Potencjał druku 3D doceniła także branża stomatologiczna, która coraz częściej sięga po tę technologię w celu produkcji spersonalizowanych protez. Prowadzone badania pozwolą unowocześnić technologię i uczynić ją jeszcze wszechstronniejszą.

– W Polsce druk 3D znajduje się jeszcze w fazie testowej, więc trudno mówić o wielkości rynku. Możemy mówić o firmach czy start-upach, które otwierają działy dotyczące druku 3D – mówi agencji informacyjnej Newseria Innowacje Marcin Olszewski, dyrektor zarządzający HP Polska.
W Polsce nowe rozwiązania z tej branży promowane są m.in. przez Pomorski Park Naukowo-Technologiczny Gdynia oraz Gdański Park Naukowo-Technologiczny, które w tym roku organizują czwartą edycję Pomorskich Dni Druku 3D. W ramach wydarzenia prezentowane będą innowacyjne rozwiązania m.in. z zakresu Przemysłu 4.0, wykorzystujące druk 3D do usprawniania procesów technologicznych i przystosowania ich do funkcjonowania w wysoce zautomatyzowanym środowisku.
W innowacyjny sposób do druku 3D podeszli projektanci Forda, którzy we współpracy z firmą EOS opracowali technologię tworzenia spersonalizowanych nakrętek zabezpieczających koła modeli Mustang. Przy produkcji samochodu rejestruje się głos kierowcy, który następnie jest transkrybowany na trójwymiarowy wzorzec. Ten z kolei jest wykorzystywany do wydrukowania klucza ze stali nierdzewnej oraz drążenia nakrętek blokujących o spersonalizowanym kształcie. Taki zestaw zapobiegnie kradzieży kół, gdyż odkręcenie ich będzie możliwe wyłącznie przy użyciu klucza przypisanego do danego pojazdu.
Potencjał druku 3D doceniła także branża medyczna, która coraz częściej sięga po tę technologię w celu produkcji spersonalizowanych narzędzi i protez. Łódzki Bionanopark wyspecjalizował się w produkcji drukowanych implantów szczękowych dopasowanych do indywidualnych potrzeb pacjentów, z kolei naukowcy z Uniwersytetu w Tel Awiwie wykorzystali drukarkę 3D do stworzenia serca z w pełni funkcjonalnymi komórkami i naczyniami krwionośnymi.
Badacze z Rutgers University poszli o krok dalej i stworzyli materiał, który pozwala elementom wydrukowanym w 3D zmieniać się w czasie. Nowa technologia została wykorzystana do stworzenia podskórnych nanoigieł nowej generacji. Zastosowanie inteligentnego materiału do produkcji igieł pozwoli przeprowadzać iniekcje bezboleśnie i precyzyjniej dostarczać leki do tkanek.
– Produkowanie protez i innych elementów stomatologicznych, które są wspierane poprzez druk 3D oraz zespolenie tego ze skanerami 3D daje bardzo szerokie możliwości do zindywidualizowanego przygotowania protezy, koronki czy implantu dla pacjenta. Sektor medyczny będzie wymagał rozwiązań bardzo zindywidualizowanych pod konkretnego pacjenta, dlatego tutaj widzimy bardzo duży obszar do rozwoju – przewiduje ekspert.
Wspomniane technologie wykorzystywane są głównie w przemyśle, gdyż obecna generacja drukarek 3D działa zbyt wolno i jest zbyt skomplikowana technologicznie, aby urządzenia te mogły być stosowane na szeroką skalę na rynku konsumenckim. – Barierą przejścia druku 3D z zastosowań przemysłowych do domowych jest koszt nie tylko samej drukarki, ale także proszku, z którego drukujemy. Nie ma jeszcze technologii, która pozwala zdecydowanie obniżyć koszty wydruku – tłumaczy Marcin Olszewski.
Według analityków z firmy Mordor Intelligence wartość globalnego rynku druku 3D w 2019 r. wyniosła 13,7 mld dolarów. Przewiduje się, że do 2025 r. wzrośnie do niemal 63,5 mld dolarów przy średniorocznym tempie wzrostu na poziomie 29,5%.
- Tomografia stożkowa CBCT staje się w polskiej stomatologii narzędziem dnia codziennego - mówi w rozmowie z Dentonetem prof. dr. hab. n. med. Bartłomiej W. Loster, kierownik Katedry Ortodoncji na Uniwersytecie Jagiellońskim.
Źródło: Newseria Innowacje
Fot. JAKO5D, pixabay.com
Przewiń, aby wideo odtworzyło się z dźwiękiem
Lazy loading aktywny – odtwarzanie rozpocznie się po pojawieniu się nagrania w kadrze







