Dodatkowa opłata za plastikowe kubki? Nie u dentysty
Nowe obowiązki dotyczące gospodarowania odpadami – w tym obowiązek pobierania tzw. opłaty produktowej za zużyte plastikowe kubki – nie dotyczą podmiotów wykonujących działalność leczniczą – informuje Naczelna Izba Lekarska.

1 stycznia 2024 r. weszła w życie obowiązkowa opłata produktowa za jednorazowe kubki na napoje i pojemniki na żywność. Jest to kolejna część unijnej dyrektywy plastikowej – tzw. SUP, której celem jest ograniczenie zużycia jednorazowego plastiku. Klienci restauracji mają z nią do czynienia od dawna, bo to na jej podstawie już od jakiegoś czasu pobierane są opłaty za opakowania do jedzenia na wynos – zgodnie z rozporządzeniem ministerstwa klimatu nie mogą być one niższe niż 0,25 zł, ale z reguły restauracje doliczają za plastikowe opakowanie 1 zł.
Opłaty za kubki – nie dla przychodni i gabinetów
Od nowego roku tzw. opłata produktowa objęła kolejną turę wykonanych z tworzyw sztucznych jednorazówek – tym razem kubków plastikowych, zarówno do napojów gorących, jak i zimnych – wody, kawy czy piwa. Wynosi ona 0,20 zł za każdy kubek. Przepisy te wzbudziły sporo wątpliwości m.in. wśród lekarzy dentystów, którzy w codziennej pracy również używają kubków plastikowych – w trakcie wielu zabiegów pacjenci sięgają po kubki, by przepłukać jamę ustną. Na forach internetowych pojawiło się sporo pytań, czy do ceny zabiegów stomatologicznych trzeba od 1 stycznia doliczać 0,20 zł za każdy zużyty przez pacjenta kubek.
Wątpliwość tą jednoznacznie wyjaśniła jednak Naczelna Rada Lekarska. – W związku z pojawiającymi się informacjami o nowych obowiązkach związanych z gospodarowaniem niektórymi odpadami (m.in. kubki jednorazowe z tworzyw sztucznych) zapisanymi w ustawie z dnia 14 kwietnia 2023 r. o zmianie ustawy o obowiązkach przedsiębiorców w zakresie gospodarowania niektórymi odpadami oraz o opłacie produktowej oraz niektórych innych ustaw, informujemy, że nowe obowiązki nie dotyczą podmiotów wykonujących działalność leczniczą – czytamy w komunikacie sygnowanym przez Rafała Kiełkowskiego, przewodniczącego zespołu ds. wykonywania działalności leczniczej NIL.
– Jeśli lekarz dentysta ma na głowie mniej formalnych obowiązków związanych z wykonywanym zawodem, ma więcej czasu dla pacjentów. Będziemy dążyć, by lekarze mogli skupić się na wykonywaniu własnego zawodu, bo dziś jest mnóstwo zadań, które lekarz musi wypełnić urzędowo – mówi przewodniczący komisji stomatologicznej i wiceprezes NIL lek. dent. Paweł Barucha.
Źródła:
Przewiń, aby wideo odtworzyło się z dźwiękiem
Lazy loading aktywny – odtwarzanie rozpocznie się po pojawieniu się nagrania w kadrze





