Dentyści spoza UE niezbyt chętni do pracy w Polsce
Jak informuje „Dziennik Gazeta Prawna” uproszczenie zasad zatrudniania nie sprawiło, że pracę w Polsce chcą lawinowo podjąć medycy spoza UE. Jak dotąd do ministerstwa zdrowia wpłynęły 122 wnioski o wyrażenie zgody na wykonywanie w Polsce zawodu lekarza lub lekarza dentysty.

Przyjęta pod koniec 2020 r. ustawa o przeciwdziałaniu sytuacjom kryzysowym związanym z wystąpieniem COVID-19 zawiera przepisy umożliwiające osobom, które uzyskały dyplom lekarza/lekarza dentysty na wykonywanie zawodu w Polsce na określony zakres czynności zawodowych. Z procedury tej może skorzystać każda osoba, niezależnie od obywatelstwa, która uzyskała kwalifikacje lekarza/lekarza dentysty poza terytorium UE i spełnia określone warunki. Jest to m.in. ukończenie co najmniej pięcioletnich studiów na kierunku lekarskim/lekarsko-dentystycznym, posiadanie tytułu lekarza/lekarza dentysty oraz specjalisty oraz co najmniej trzyletnie doświadczenie zawodowe jako lekarz specjalista lub lekarz dentysta specjalista w danej dziedzinie. Wnioski wraz z kompletem wymaganych dokumentów składa się do ministra zdrowia.
Ustawa mocno zaniepokoiła środowisko medyczne w Polsce. – Zawarte w ustawie rozwiązania nie gwarantują rzeczywistej weryfikacji kwalifikacji osób dopuszczanych do wykonywania zawodów medycznych, aktualności posiadanej przez nich wiedzy medycznej ani nawet ich zdolności do komunikowania się z pacjentem w języku polskim. Tak szerokie i niekontrolowane otwarcie systemu ochrony zdrowia na osoby, które wykształcenie oraz kwalifikacje zawodowe zdobyły w krajach, w których systemy kształcenia w zawodach medycznych są istotnie różne od standardów przyjętych na obszarze Unii Europejskiej nie znajduje uzasadnienia nawet w trwającym obecnie stanie epidemii – argumentował samorząd lekarski.
Dużego zainteresowania medyków spoza UE nie widać
Tymczasem, jak pisze „Dziennik Gazeta Prawna”, lawinowego zainteresowania medyków spoza UE pracą w Polsce nie widać. Jak dotąd do resortu zdrowia wpłynęły 122 wnioski o wyrażenie zgody na wykonywanie w Polsce zawodu lekarza lub lekarza dentysty, 16 wniosków pielęgniarek lub położnych i dwa wnioski ratowników medycznych. W 10 przypadkach postępowanie zakończyło się wydaniem decyzji pozytywnej, a większość wniosków aktualnie oczekuje na uzupełnienie lub ich opiniowaniem zajmują się konsultanci krajowi.
Sytuacją taką nie są zaskoczeni eksperci. Po pierwsze – twierdzą oni, że regulacje i tak nie przystają do obowiązującego w naszym kraju systemu prawnego. Otóż większość jednostek ochrony zdrowia najchętniej współpracuje z lekarzami prowadzącymi własną działalność gospodarczą. – Tymczasem cudzoziemiec może założyć jednoosobową działalność gospodarczą dopiero wtedy, gdy uzyska status rezydenta długoterminowego UE. Zaś żeby go uzyskać, musi przebywać na terytorium Polski pięć lat, z czego trzy na podstawie pobytu czasowego. A ograniczone prawo wykonywania zawodu wynikające z ustaw znoszących nostryfikację ma trwać właśnie przez pięć lat – mówi cytowany w artykule Marcin Jasianek, prezes Centrum Obsługi Cudzoziemców.
Dodatkowym problemem jest specyfika procesu rekrutacyjnego lekarzy. Nawet przed pandemią legalizacja pobytu i pracy cudzoziemców wykonujących zawody medyczne była prowadzona wadliwie. Według eksperta, powinny się tym zajmować wyspecjalizowane podmioty lub osoby, ale szpitale nie mają na to kadry ani pieniędzy.
– Chcieliśmy zwrócić uwagę, być może w ostry sposób, na fatalny stan opieki medycznej w Polsce – mówi o akcji „Polska to chory kraj” Dariusz Paluszek, wiceprezes warszawskiej Okręgowej Izby Lekarskiej, przewodniczący tamtejszej Komisji Stomatologicznej oraz członek prezydium Naczelnej Rady Lekarskiej.
Źródło: https://www.gazetaprawna.pl/
Przewiń, aby wideo odtworzyło się z dźwiękiem
Lazy loading aktywny – odtwarzanie rozpocznie się po pojawieniu się nagrania w kadrze







